Francesca Zappia „Eliza i jej potwory” czyli o życiu bez życia – życie introwertyka.

eliza-i-jej-potwory-b-iext51388754Tytuł: Eliza i jej potwory
Autor: Francesca Zappia
Ilość stron: 400
Wydawnictwo: Feeria Young
Ocena: mkay

 

Z książkami Zappi zetknęłam się świeżo po premierze Elizy i jej potworów. W Wymyśliłam cię autorka popisała się genialnym opisem życia nastolatki ze schizofrenią, która stara się żyć normalnie do rozpoczęcia nauki w college’u, jednocześnie usiłuje walczyć ze swoją chorobą. Zdecydowanie była to książka, którą powinien przeczytać każdy. Jak było w przypadku Elizy? Książka zaczęła się opisem, który do złudzenia przypominał mi o moich czasach w szkole, gdzie nie miałam znajomych w szkole, wiecznie ktoś miał do mnie pretensje o bycie inną, a jedyną ostoją spokoju był mój pokój, kiedy zamykały się za mną drzwi.

 

W przypadku Elizy było dokładnie tak samo. Osiemnastoletnia dziewczyna jest nie tylko ekscentrycznym geekiem, ale i boryka się z chorobliwą nieśmiałością, przez którą jednocześnie nie ma żadnych znajomych. W internecie zaś jest znana jako LadyKonstelacja , ekstremalnie popularną autorką komiksu Morze Potworne. Tam też ma małą, ale zaufaną grupę wsparcia, która pomaga jej przetrwać jakoś w szkole. Dlatego właśnie rzeczywistości poświęca tak mało uwagi ile tylko się da, a jej prawdziwe życie toczy się w sieci. Tyle, że o jej drugim życiu nie wie nawet najbliższa rodzina.
Wszystko się zmienia, kiedy do jej szkoły trafia Wallace. Milczący fan komiksu Elizy.  Chłopak tworzy fanowskie opowiadania do jej komiksów i jednocześnie sprawia, że dziewczyna zaczyna się zastanawiać czy życie w realu jest możliwe, a związki międzyludzkie nie są aż tak złe? Problem w tym, że dziewczyna nie chce ujawniać kim tak naprawdę jest, nawet mimo faktu, że zbliżają się do siebie z chłopakiem. Jednak wiadomo, że z tajemnic nie wynika nic dobrego. Jak to rozegra Eliza?

 

Znając twórczość Zappi, nie spodziewałam się niczego więcej po tej książce. Może i jestem za miękka, bo książka jest tak napisała, że moją jedyną reakcją jest : #relatable , jednak po przeczytaniu obu książek po angielsku, miałam pewność, że Zappia stanie się moją ulubioną autorką. Zupełnie jak Jennifer Niven, autorka porusza tematy trudne i bardzo aktualne dla współczesnej młodzieży. A jak wiadomo czytanie o postaciach, z którymi można się utożsamić jest dużo przyjemniejsze niż czytacie tak po prostu.

 

Eliza to uosobienie każdego introwertycznego dzieciaka, który w sieci czuje się dużo lepiej niż w rzeczywistości. Z jednej strony można pomyśleć, że dziewczyna to naprawdę żałosna postać, z którą nie powinno się identyfikować, ale jednocześnie jeśli kiedykolwiek doświadczyliście prześladowania w szkole, dobrze wiecie jak to jest nie móc zrobić niczego poza uciekaniem albo przemykaniem niezauważonym przed oprawcami. Been there, done that. Taka jest smutna rzeczywistość.

Z kolei Wallace to chłopak, którego chciałaby każda dziewczyna, która boi się prawdziwego świata. Ciepły, pełen zrozumienia, choć na swój sposób pokręcony chłopak, którego nie da się nie lubić. No i zagorzały fan Morza Potwornego, co działa raczej na plus.

 

W całości ta książka to kolejna młodzieżówka, którą każdy z was powinien przeczytać, bo nie jest to tylko durnowata historyjka o odnajdowaniu miłości i zrozumienia. To historia o strachu, o prześladowaniu i bólu życia, które prędzej czy później….dopadnie każdego.

 

 

Za książkę dziękuję wydawnictwu Feeria Young.

 

 

Hasacz.

 

Reklamy