Elżbieta Cherezińska „Płomienna korona” czyli trochę o zwieńczeniu trylogii Odrodzonego królestwa.

Plomienna-korona_1400Tytuł: Płomienna korona
Autor: Elżbieta Cherezińska
Ilość stron: 1081
Wydawnictwo: Zysk i ska

 

O tym, że Cherezińska zdobyła nie jedno czytelnicze serduszko, wiadomo od dawna. Nie jest to nic zaskakującego, biorąc pod uwagę, że Elżbieta Cherezińska to jakaś słowiańska bogini piśmiennictwa historycznego. Po każdej jej kolejnej książce jestem jeszcze bardziej zakochana w tym co pisze i jak to robi, a kiedy jeszcze wplata w to dzieje historyczne Polski i na ten przykład Skandynawii…po prostu się poddaję i czytam. I mimo faktu, że zaczęłam pracować też poza domem, nadal wolałam zarwać noc i przeczytać zwieńczenie historii Odrodzonego Królestwa, aniżeli odespać gorszy dzień w robocie. Bądźmy szczerzy. To Cherezińska.

 

Władysław Łokietek powrócił z banicji i objął w posiadanie Kraków. Jednak droga do korony jest długa i ciężka, więc przyjdzie mu zmierzyć się z wieloma przeciwnościami losy.  Na dodatek, Królestwo Polskie wciąż jest podzielone. W Starszej Polsce władają książęta Głogowa, Czechy borykają się z zawirowaniami dookoła trony, a na północy Krzyżacy zaczynają swą okrutną grę o Pomorze. Władysław musi ponownie dobyć swego oręża by stawić czoło przeważającej ilości wrogów, którzy nacierają na niego ze zbyt wielu stron.  W szkole mówili, że Łokietek osiągnął swój cel i korona spoczęła na jego królewskiej głowie. Pytanie tylko jak do tego doszło i co tak naprawdę się wydarzyło, że Władysław Łokietek zasiadł na tronie?

 

W moim odczuciu, Cherezińska mogłaby uczyć wielu polskich autorów (* nie wspominając o ałtorach i ałtorkach ) pisania. Nie wydawać za szybko, a kiedy już to robi, dzieje się dookoła tego taki przytup, że ziemie Piastów się trzęsą.  Nie powiem, że nie czytałam na ostatni tom trylogii, bo wtedy musiałabym skłamać. I powiem szczerze, że tak jak Cherezińska potrafi spoliczkować czytelnika, tak mnie nokautuje tym jak pisze i co pisze. Jestem w ciężkim szoku jak bardzo pokonuje mojego nauczyciela od historii z czasów szkolnych w przekazywaniu wiedzy historycznej.

Nie dostajecie tutaj suchych, tragicznie nudnych, wyzutych z bohaterskości postaci, które są przedstawiane jako ” ten co kiedyś był, ale wiecie, nie musicie tego pamiętać po następnym sprawdzianie”. Autorka przedstawia każdą postać jako ważną, pełnowymiarową osobę, której losy powinny interesować czytelnika, a na dodatek wszystko wydaje się znajome ze względu na wiedzę, którą ( przynajmniej w teorii ) powinniśmy pamiętać ze szkoły.
Jako miłośniczka powieści historycznych ( tych bez durnych romansów ), muszę powiedzieć, że to Cherezińska w najlepszej możliwej wersji. Ubóstwiam kobietę i jej powieści. I chociaż to piekielnie samolubne, mam wrażenie, że autorka pisze książki pode mnie…

 

Jeśli czytaliście poprzednie tomy Odrodzonego królestwa, doskonale wiecie, że musicie przeczytać jej zakończenie. A pisać takie zakończenia to…autorzy porywający się na serię – uczcie się od Cherezińskiej!!

 

 

Za książkę dla mnie i egzemplarz rozdany na IG dziękuje wydawnictwu Zysk i ska.

 

 

Hasacz.

Reklamy