Michael Palmer „Siostrzyczki”. Morderstwa w dobrej wierze?

Siostrzyczki-Michael-PalmerTytuł: Siostrzyczki
Autor: Michael Palmer
Ilość stron: 351
Wydawnictwo: Replika
PATRONAT: czytam.pl

 

Ostatnimi czasy nie mam ani siły ani ochoty na czytanie kryminałów, które już po skrócie fabularnym wydają się być nudne. Poza tym cały dzień w pracy skutkuje u mnie nie tyle zmęczeniem fizycznym, co psychicznym. I nie mam po prostu zamiaru dobijać się słabością książek. Nie mówiąc już o tym, że nie mam czasu na pisanie, a chciałabym pisać tak jak wtedy kiedy pracowałam tylko w domu. Ostatecznie przysiadłam jakiś czas temu i przeczytałam trochę zaległych książek. Nie będę tłumaczyła też tego, że sytuacja w domu się trochę skomplikowała. Dlatego pozwólcie, że napiszę wam trochę o Siostrzyczkach Palmera.

 

Szczerze nie usiłowałam się nawet domyślać co i jak. Chciałam mieć jakiś element zaskoczenia i tylko cieszyć się tym jak pisze autor. Niestety wielkiego zaskoczenia nie było. Przyznam, że mimo dość przewidywalnej fabuły, książka broni się dobra kreacją postaci i świata przedstawionego. David Shelton – chirurg z bostońskiego szpitala –  zostaje oskarżony o morderstwo z premedytacją, po tym jak jego pacjentka umiera po operacji. Sęk w tym, że niedługo później w szpitalu dochodzi do serii tajemniczych zgonów. Tajemnicę znają pielęgniarki należące do tajnej organizacji Sióstr Życia, działającej na terenie całych Stanów Zjednoczonych. Członkinie tego stowarzyszenia dokonując eutanazji na nieuleczalnie chorych pacjentach ( ze względów etycznych ). Sęk w tym, że do tego samego stowarzyszenia należy grupa pielęgniarek, która bez skrupułów morduje dla prywatnych celów. David na własną rękę usiłuje rozwiązać zagadkę niespodziewanych zgonów w bostońskim szpitalu, samemu stając się celem mordercy.

 

I zasadniczo nie było w tym nic złego. Dla kogoś kto nie czyta za dużo kryminałów, albo po prostu nie szuka wybitnie zagmatwanej rozrywki kryminalnej. Palmer dał radę, chociaż nie nazwałabym Siostrzyczek thrillerem medycznym. Bardziej dopracowanym kryminałem medycznym.
Palmer jako wykształcony lekarz z jednej strony doskonale wie o czym pisze, ale z drugiej strony miałam wrażenie, że Shelton to postać stworzona trochę na siłę, zgodnie ze schematem komisarza po przejściach. Tyle tylko, że tutaj mamy do czynienia z lekarzem, który po swoim osobistym kataklizmie, dorobił się syndromu zbawiciela świata i koniecznie chciał na własną rękę rozwikłać zagadkę tajemniczych zgonów. To była jedna z tych postaci, która potrafi zniszczyć odbiór książki, w zależności jak się ją odbierze ( a to zależy od indywidualnych preferencji czytelnika).

 

Ostatecznie jestem w stanie polecić książkę Siostrzyczki, bo gdyby nie postać Sheltona, byłoby niemal 10/10. A tam po prostu dobrze i szybko się czytało.

 

 

Za swoją książkę dziękuję księgarni internetowej:
logo1
Szczególnie polecam księgarnię czytam.pl ze względu na ich naprawdę dobre ceny oraz promocje – plus do każdego zamówienia dodawana jest mega urocza zakładka, ewentualnie cały ich komplet. Dodatkowym plusem jest też świetny kontakt z klientem i jeśli książka, którą zamówicie przyjdzie uszkodzona, zostaniecie powiadomieni o tym fakcie, nawet jeśli przyjdzie wam poczekać dzień dłużej na zamówienie. To się nazywa dbałość o klienta!❤

 

 

Hasacz.

Reklamy