Kate Eberlen „Bez ciebie”. Mijali się codziennie…przez kilkanaście lat.

332612_bez-ciebie_606Tytuł: Bez Ciebie
Autor: Kate Eberlen
Ilość stron: 496
Wydawnictwo: HarperCollins Polska

 

Przeznaczenie to taka sama rozkapryszona jędza jak wena. Raz komuś sprzyja, raz kogoś niszczy. Ewentualnie znika i nawet nie tyka linii życia konkretnej osoby – na przykład mnie. Ale ja nie o tym. Wyobraźcie sobie, że całe życie coś ciągnie was do jednej osoby, której tak naprawdę nigdy nie poznaliście. Wasze życie to jedno wielkie mijanie się z celem, a kiedy dochodzi do spotkania…nie jest tak wymarzone jak się wam wydawało. A do tego wydaje się być jak z taniej książki dla znudzonych życiem mamusiek.

 

Tessa i Gus mijali się całe życie. Najpierw mijali się na florenckich ulicach, gdzie mimo wszelkich starań losu, minęli się tylko o kilka sekund. Potem przez lata ich życia przypominały jakieś tragiczne komedie, gdzie każdy kolejny romans to dramat w pięciu aktach, pomyłka goniąca pomyłkę. Zdrowie się sypało mocno i szybko, a życie nie miało sensu bez tego drugiego. Aż w końcu dochodzi do momentu, kiedy ponowie znajdują się w jednym miejscu, w tym samym czasie. Pytanie tylko czy w końcu na siebie trafią? Czy będą się mijać już do końca życia?

 

Przyznam szczerze, że nie spodziewałam się czegoś tak przyjemnego. Wprawdzie przez połowę książki, okładałam się otwartą dłonią po twarzy, nie wierząc jak bardzo można się minąć z przeznaczeniem. Żeby było zabawniej – nie wierzę w przeznaczenie, ani inne siły wyższe. Jednak w przypadku Tessy i Gusa, miałam wrażenie, że to jakieś pomylenie z poplątaniem, którego nie miałam dość.

Oczywiście były momenty, gdzie działo się tyle rzeczy, że bolała mnie głowa – nie czepiajcie się mnie za to jak coś opisuje…trudno jest opisać tak zakręconą książkę i to bez zdradzania fabuły. Całościowo postacie Tessy i Gusa bardzo mocno się uzupełniały, nie wspominając o tym, że ich historia to najzwyczajniej w świecie historia pewnej miłości, którą napisały gwiazdy, a złe zrządzenie losu po prostu pchało ich w złych kierunkach.

 

Ostatecznie bardzo mocno polecam książkę, bo czytanie jej było wielką frajdą po ośmiu godzinach pracy. To coś niesamowitego, ciepłego i uroczego. Jednocześnie przejmującego i wierzcie lub nie, ale bardzo łatwo przywiązać się do tej dwójki bohaterów. To tacy dobrzy znajomi, którzy mijali się za długo.

 

Za książkę dziękuję wydawnictwu:
HarperCollins-Polska-LR

 

 

Hasacz.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s