Gail Honeyman „Eleanor Oliphant ma się całkiem dobrze”. Sztuka życia.

eleanor-oliphant-ma-sie-calkiem-dobrze-b-iext49183390Tytuł: Eleanor Oliphant ma się całkiem dobrze
Autor: Gail Honeyman
Ilość stron: 350
Wydawnictwo: HarperCollins Polska

 

Czasami bycie uwarunkowanym na niechęć do powieści obyczajowych jest męczące. Głównie dlatego, że takich powieści jest wiele, a ich czytanie mimo wszelkich chęci przychodzi ciężko. Nie mówiąc już o tych, które trzymają się jednego, nudnego i tak przeoranego schematu, że człowiekowi to wychodzi bokiem. Jeśli nie inną stroną. Dlatego tak niechętnie sięgam po ten gatunek, a kiedy macie słabość do powieści, których bohaterkę ktoś porównał do Jane Eyre…to koniec.

 

Eleanor Oliphant ma się całkiem dobrze. Skończyła trzydzieści lat, jest filologiem klasycznym – choć pracuje w księgowości, a co za tym idzie nieco się minęła z powołaniem – oszczędza każdego pensa i nosi swój niezniszczalny bezrękawnik. Do tego ma swój stały harmonogram posiłków i niechętnie rozmawia z kolegami z pracy. To nic dziwnego. W końcu jest odrobinę aspołeczna, lubi zakupy w Tesco i swoją roślinkę doniczkową. Eleanor doskonale wie jak przetrwać…jednak nie wie jak żyć. Ponieważ w mniemaniu samej kobiety, nie brakuje jej niczego…z wyjątkiem…wszystkiego. Na ogól ludzie mają ją za wariatkę. Są jednak wyjątki. Są ludzie, którzy chcą jej pokazać, że życie może być lepsze, a nie tylko…znośne.

 

Chociaż chciałabym się sprzeczać z Paulą McLain, nie mogę. Miała kobieta racje. Eleanor Oliphant to współczesna wersja Jane Eyre. I to bardzo udana. Potrafi przeżyć, zadbać o siebie w minimalnym stopniu, żeby nikt nie wiedział, że coś jest nie tak, ale jednocześnie nie wie jak żyć. Jak żyć tak, by życie było czymś więcej niż tylko BYŁO.

Narracja, choć pierwszoosobowa – najmniej ulubiona przeze mnie forma narracji – jest bardzo dokładna. Spokojna i niezbyt emocjonująca. A to trochę dziwne. Nie mniej jednak dobrze skonstruowana i przede wszystkim da się zrozumieć bohaterkę. Jest introwertyczną kobietą po przejściach, która nie potrafi szybko zaufać komukolwiek, z jakiegoś powodu – nie potrafi zaufać przedstawicielom płci przeciwnej – choć nadzieję na miłość ma nadal. Pozostaje pytanie: Czy Eleanor Oliphant odnajdzie miłość i nauczy się żyć?
Powinniście sięgnąć po ten przyjemny, ciepły i pozytywny debiut Gail Moneyman. To bardziej niż pewne, że przeczytacie to w kilka godzin. A potem będziecie żałować, że poszło tak szybko.

 

 

Za książkę dziękuję wydawnictwu:
HarperCollins-Polska-LR

 

 

 

Hasacz.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s