Lian Hearn „Cesarz ośmiu wysp. Opowieść o Shikanoko” czyli czemu bycie psem na Japonię jest złe.

opowiesc-o-shikanoko-tom-1-cesarz-osmiu-wysp-b-iext48010665Tytuł: Cesarz ośmiu wysp. Opowieść o Shikanoko
Autor: Lian Hearn
Ilość stron: 397
Wydawnictwo: MAG

 

Byciem psem na wszystko co związane z Japonią i jej kulturą to pewnego rodzaju masochizm, będący skutkiem przeklętej ciekawości, z której nie potrafię się wyleczyć. A powinnam. Wprawdzie nie ma to nic wspólnego z Cesarzem ośmiu wysp, ale przez taką ciekawość najzwyczajniej w świecie wpędzę się do grobu dużo wcześniej niż bym planowała. Odradzam każdemu książki Pawlikowskiej (* Blondynka w Japonii) – będziecie potrzebowali rocznego detoksu od głupoty tej kobiety ( może i wiele tłumaczy jej małżeństwo z Cejrowskim, ale nadal jest po prostu żałosna ).

Między innymi przez takie kwiatuszki jak Pawlikowska czy kilka innych le ałtorów, bałam się sięgać po ten tytuł.  Znowu bym dostała w pysk jakimś ” onejsama” czy „ohajogozaimasen”. Wystarczy obejrzeć kilka anime, żeby w jakikolwiek – a co najważniejsze, poprawny – sposób łyknąć kultury japońskiej. I nie dostać raka. Albo dostać, kiedy czyta się takie perełki Pawlikowskiej, która narzeka na brak wegańskiego żarcia dla jej białego dupska.

 

Ale przechodząc do książki Hearna. Cała historia to bardzo skomplikowana nić wydarzeń, które tworzą całość opowieści o Shikanoko. Wielowątkowa i bardzo rozbudowana powieść, która nie jest specjalnie obszerna jak na możliwości tematyczne, nadal pozostawia wielki niedosyt. Podstępny władca, który zostawia swojego bratanka na pewną śmierć by zagarnąć jego ziemię, uparty ojciec zmusza młodszego syna by oddał żonę starszemu bratu? Czemu nie. Tajemnicza kobieta, która szuka pięciu ojców dla swoich dzieci? Potężny kapłan ingerujący w sprawy sukcesji Lotosowego Tronu? Wszystko tu jest. I jeszcze więcej. Co więcej miałam problem, bo w którymś momencie książka mi się skończyła.

Po kilku książkach, gdzie dostawałam w pysk błędami kulturowymi – znam na tyle kulturę japońską, żeby wiedzieć jak durni są niektórzy autorzy – lektura Cesarza Ośmiu Wysp kazała się być miodem na moje złamane midori kokoro.

Wprawdzie nie czytało mi się tego tak dobrze jak czytało mi się choćby Murakamiego czy Sakurabe, to nadal podobało mi się to niesamowicie. Jego narracja jest płynna, wyrazista i niesamowicie zdecydowana. Bardzo dopasowana do czasu w jakich obsadził fabularnie swoją historię. Generalnie 100% LEGIT, NO SCAM, QUALITY STORY. Polecam mocno*.

 

*Bo nie wiem co więcej napisać, a książka była po prostu zajebista.

 

Za książkę dziękuję księgarni internetowej:
logo1

Szczególnie polecam księgarnię czytam.pl ze względu na ich naprawdę dobre ceny oraz promocje – plus do każdego zamówienia dodawana jest mega urocza zakładka, ewentualnie cały ich komplet. Dodatkowym plusem jest też świetny kontakt z klientem i jeśli książka, którą zamówicie przyjdzie uszkodzona, zostaniecie powiadomieni o tym fakcie, nawet jeśli przyjdzie wam poczekać dzień dłużej na zamówienie. To się nazywa dbałość o klienta!❤

 

 

Hasacz

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s