Mamed Khalidov w rozmowie ze Szczepanem Twardochem „Lepiej, byś tam umarł”. Rozczarowanie…czy jednak coś niesamowitego?

lepiej-bys-tam-umarl-b-iext48177360Tytuł: Lepiej, byś tam umarł
Autor: Mamed Khalidov & Szczepan Twardoch
Ilość stron: 251
Wydawnictwo: W.A.B.

 

Trzy lata temu Karolina z bloga tanayah czyta, przedstawiła mi twórczość Szczepana Twardocha. Od tamtej pory w zasadzie czepiam się wszystkiego co pisze ten człowiek i nadal będę waliła pokłony Karolinie za to co dla mnie zrobiła. Do tego w lipcu minie rok odkąd współpracuję z wydawnictwem Literackim i W.A.B.  Dlatego, kiedy zobaczyłam tylko zapowiedź książki, która z jakiegoś powodu miała na okładce nie tylko Twardocha, ale i Mameda Khalidova, zaczęłam się zastanawiać co do ciężkiej cholery się odwala. Potem dostałam książkę od czytam.pl i stwierdziłam: no trudno. Najwyżej przeżyję rozczarowanie roku.

 

Ponieważ w komentarzach pod zapowiedzią, na facebooku wydawnictwa można było przeczytać różnorakie reakcje, nie wiedziałam czego się spodziewać. Z jednej strony myślałam, że autorowi – czyli Twardochowi – odwidziało i teraz nie będzie już pisał książek, tylko całościowo poświęci się boksowi. Z drugiej strony po Królu, który ukazał się dokładnie przed Targami Książki w Krakowie rok temu, można było się spodziewać kolejnej powieści o bokserze, którzy chciał coś osiągnąć.

Tymczasem okazało się, że to wywiad rzeka z Mamedem Khalidovem, którego nie znałam do momentu przeczytania tej książki. Między innymi dlatego ci spodziewający się powieści będą trochę rozczarowani. Ci, którzy wiedzieli na co się piszą, będą zachwyceni. Głównie dlatego, że sportowiec mówi szczerze i otwarcie o tym jak to jest z KSW i od czego tak naprawdę zależy forma w tym sporcie.

Zdradza również nie jeden sekret odnośnie własnego życia jeszcze na Kaukazie. O tym jak i dlaczego traktował go ojciec, o jego dzieciństwie i o wsparciu, które gwarantuje mu żona, która jest przy nim niezależnie od tego jak ciężka byłaby sytuacja.
Trudno jest oceniać książki, które mówią o czyimś życiu. Szczególnie, kiedy osoba opowiadająca to życie uciekała przed wojną. Jakby na to nie spojrzeć Khalidova należy podziwiać, ale i współczuć mężczyźnie, który tak naprawdę z wojny wpadł do klatki. Takie jest moje zdanie.

 

Ostatecznie książkę polecam głównie fanom samego Mameda Khalidova i sportu KSW. Z samego Twardocha to tam niewiele. Dlatego nie nastawiajcie się na ciężką lekturą typową dla tego autora.

 

Za książkę dziękuję księgarni internetowej:
logo

Szczególnie polecam księgarnię czytam.pl ze względu na ich naprawdę dobre ceny oraz promocje – plus do każdego zamówienia dodawana jest mega urocza zakładka, ewentualnie cały ich komplet. Dodatkowym plusem jest też świetny kontakt z klientem i jeśli książka, którą zamówicie przyjdzie uszkodzona, zostaniecie powiadomieni o tym fakcie, nawet jeśli przyjdzie wam poczekać dzień dłużej na zamówienie. To się nazywa dbałość o klienta!❤

 

 

 

Hasacz.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s