Jonas Winner „Cela”. What the…?

cela-a,big,731813Tytuł: Cela
Autor: Jonas Winner
Ilość stron: 353
Wydawnictwo: Initium

 
Thrillery to gatunek, który w zasadzie do mnie nie trafia. Trudno mnie do tego przekonać i jakoś się nie potrafię się w tym odnaleźć. Problem w tym, że mam miękkie serducho i zamiast odmówić opisania książki, wzięłam się za to i znowu nie wiem co napisać. Z jednej strony nie czytałam jeszcze nic podobnego do tej książki ( albo po prostu tego nie pamiętam ), a z drugiej strony to było takie dziwne, okładka myląca, że klękajcie narody. Ale od początku.

 

Cała historia to trochę pogmatwana sprawa sprzed dwudziestu lat, kiedy Sammy Grossman był rozbrykanym, jedenastolatkiem, który był ciekawy świata. Jedno lato w Berlinie zmieniło całe życie. Niedługo po przeprowadzce, chłopiec odkrywa, że w bunkrze przeciwlotniczym na terenie ich posesji przetrzymywana jest dziewczynka, która jest niewiele młodsza od Sammy’ego. Problem w tym, że kolejnego dnia nie ma już po niej śladu, a według chłopca wszystkie ślady prowadzą do jego ojca. Kompozytora, który zawsze był bardzo specyficznym człowiekiem. Pytanie tylko czy chłopiec ma racje?

 

Czytałam kiedyś, że w szkołach, podczas spotkań z pedagogami, nie bez przyczyny przeprowadza się różnego rodzaju zabawy z dziećmi. Rzekomo podczas konkretnych zabaw można zauważyć czy dziecko przejawia pierwsze oznaki jakichś zaburzeń psychicznych. Nie wiem ile w tym prawdy, bo kiedy czytałam tamtą książkę, byłam smarkaczem i wtedy nie dociekałam ile jest prawdy w książkach naukowych i tak dalej, chociaż równie dobrze to może być takie samo biadolenie jak u tych antyszepionkowców, którzy potem wyją, że im dzieci umierają.

Przypuszczam, że w przypadku pewnej postaci z Celi, niewiele by dało, ale może uratowałoby życie kilku osób. W moim odczuciu, autor porwał się trochę w motyką na słońce, bo prowadzenie narracji z perspektywy jedenastolatka, który z jednej strony zachowywał się nadal jak dziecko, ale w swojej narracji był zaskakująco dojrzały i dokładny w opisach ludzi czy ich reakcjach. To był mój główny problem, jeśli chodziło o tę książkę.

Pomijając jednak problem narracji, całość prezentuje się naprawdę dobrze. Sama sprawa znikających dzieci i to co roi się w głowie Nathana – ojca Sammy’ego – podnosiła poziom książki i szczerze mówiąc, nie bałabym się zaryzykować stwierdzenia, że Cela to thriller psychologiczny. Przerażający, zaskakujący i wbijający w ziemię.

 

Bardzo gorąco polecam książkę każdemu miłośnikowi gatunku, bo naprawdę trudno się od tego oderwać, nawet jeśli odczuwa się potężny dyskomfort podczas czytania tej pozycji.

 

Za książkę dziękuję wydawnictwu initium.

 

 

Hasacz

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s