Jessica Sorensen „Na zawsze razem. Ella i Micha”. To tyle jeśli chodzi o Happy Ending.

1cad8b8084Tytuł: Na zawsze razem. Ella i Micha
Autor: Jessica Sorensen
Ilość stron: 336
Wydawnictwo: Zysk i ska

 

Lubię twórczość Jessici Sorensen, niezależnie jak głupia się wydaje czy jak infantylna jest. Po przeczytaniu Nie pozwól mi odejść. Ella i Micha miałam taki niedosyt, że rzuciłam się na ebooki w oryginale i nie tylko przeczytałam do końca serię ( która wcale nie jest ze sobą jakoś powiązana i można czytać jako stand-alone ), ale i dokończyłam kolejną serię tej autorki, z której jest Cally i Kaiden. Tutaj dobre wieści dla fanów książek o miłości męsko męskiej – książka zamykająca serie jest tak precioso, że miałam ochotę ją przytulić. Po prostu miód. Ale ja nie o tym.

 

W tej części – finalnej, jeśli chodzi o Elle i Miche – nasza para zaczyna układać sobie życie. Razem. Powoli zaczynają się docierać, rozumieć coraz lepiej. Jednak jak to przystało na takie książki, wkradła się złośliwość rzeczy martwych i w ten oto sposób, w związek tej dwójki – jakby nie byli po dostatecznych przejściach – wkradają się kolejne komplikacje.
Oczywiście, zanim się zejdą, w rodzinie Elli dramat goni dramat, dziewczyna nie zamierza niszczyć kariery ukochanego, tylko dlatego, że go pragnie. Chłopak z kolei wpada w wir trasy koncertowej, która tak naprawdę traci na sensie, kiedy po koncercie leży w swoim pokoju i nie ma przy nim jego ukochanej. Co więcej jedno z nich będzie musiało dokonać tragicznego wyboru, który będzie mógł ich rozdzielić na zawsze… * dramatic sac *

 

Na początku miałam nieodparte wrażenie, że czytam coś tragicznie durnego. Bo serio. ŁUN JO KOCHO, ŁUNA GO TYSZ! ALE NIE MOGO BYĆ ROZEM! BO ŁUN KOCHA MUZYKĘ! Et cetera…Miałam ochotę rzucić książką i krzyknąć im w twarz, żeby się ogarnęli. Ona potrzebowała go bardziej niż świat tej jego muzyki. I do tego ta decyzja. I mean really! Drama goniła dramę, miałam ochotę krzyczeć – nie tak jak przy innej książek, ale nadal.

 
Miałam narzekać, ale z drugiej strony często jest tak, że ludzie mimo ogromu miłości jaką do siebie czują, zwyczajnie się mijają w życiu. Dlatego? Trudno powiedzieć. Różne są koleje losu – a fatum to suka.  Co nie zmienia faktu, że mimo początkowej niechęci do tej książki, nadal jestem zadowolona i naprawdę cieszę się, że jednak ją dokończyłam.

 

 

Bless Jessica Sorensen za to co poczyniła. I zostaje jej wybaczone wszystko, bo napisała uroczą książkę o gejach #melike

 

Za książkę bardzo dziękuję wydawnictwu Zysk i Ska.

 

 

Hasacz.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s