Karen Miller, co ty kobieto robisz? Czego tych książek jest tak mało?!

skazona-magia-b-iext47464736Tytuł: Skażona magia
Autor: Karen Miller
Ilość stron: 711
Wydawnictwo: Galeria Książki

 

Ostatnio naszła mnie jedna myśl. Nigdy nie lubiłam serii książkowych. Szczególnie fantastycznych, bo albo mnie bolało w nerkę i wszystko inne, że to rozwleczone, można było napisać to inaczej, lepiej. Albo mam ból świata, bo seria skończyła się w takim momencie, że mam ochotę owarczeć autora tudzież autorkę, która poczyniła takie zakończenie. I taką autorką była nie tylko Cassandra Clare, która mnie zabiła i z rozkoszą robi to dalej, ale też Siri Pettersen czy też sama Karen Miller. No ja przepraszam bardzo, ale jak można zakańczać serię na dwóch tomach, podczas kiedy te książki to jakieś cholerne mistrzostwo świata?! I dlaczego ja je odkryłam pięć lat po premierze?! JA SIĘ PYTAM!!
Poirytowany hasacz jest poirytowany. Co nie zmienia faktu, że prequel do serii Królotwórca Królobójca został wydany w Polsce w tym roku. A główna seria dokładnie w 2011 i 2012. No wyję. Jestem tak do tyłu, że mogę sama siebie poklepać po plecach ze współczucia. Ale to nadal nie to o czym chcę napisać. #mistrzdygresji

W książce poprzedzającą serię, poznajemy młodą Barl, która ma potężne ambicje i jeszcze większe możliwości magiczne. Co więcej, jest zdeterminowana by poznać granice tejże mocy, która w niej drzemie. Sęk w tym, że uczyć mogą się jedynie ci wysoko urodzeni magowie, do których nie należy. Barl rozpaczliwie chce pobierać nauki, ale to pragnienie pcha ją w ramiona buntu, który z kolei doprowadza do konfliktu dziewczyny z Radą Magów. Złośliwości losu nie ma końca, póki nie spotyka na swojej drodze Morgana Danfeya, członka rady.  Okazuje się, że we dwoje mogą tworzyć zupełnie nowe zaklęcia. Jednak pokusa zdobycia władzy i ogromna moc jaką odkrywają w sobie magowie, obnaża ciemną stronę duszy maga, który ma się przyczynić do powalenia całego kraju na kolana.

 

Jestem zupełnie pokonana. Nie mogę. Jedna książka, a takie emocje, że bałam się sięgać krolotworca-krolobojca-tom-1-nieswiadomy-mag-b-iext34523955po kolejne tomy, które są w zasadzie kontynuacją serii. I co? I padłam! Bo byłam pewna, że to zupełnie ktoś inny wpadnie w obłęd, zagrażając tym samym całemu kraju. PANIE TE PLOTY!
Po pierwsze zabił mnie świat przedstawiony przez autorkę i nie mam tego dość. Ta magia, te zaklęcia, to wszystko! To było genialne. I nie mam tego dość. Muszę zaraz dorwać inne książki tej autorki. Piszę nieskładnie, ale to co stało się w Skażonej Magii, a potem w Nieświadomym magi i Przebudzonym magu…NIE MOGĘ.

Barl generalnie miała więcej pokory jako postać i była mimo wszystko bardziej rozważna. Choć na początku książki można było odnieść wrażenie, że to całościowo jakieś szaleństwo jest. Najpierw Barl, potem Remmie i w końcu Morgan…WHAT IS THIS SORCERY?!
135247_przebudzony-mag_200Żeby było bardziej nieprawdopodobnie, autorka w kolejnych książkach kontynuuje
budowanie świata, a nawet rozbudowuje go jeszcze bardziej, tworzy nowe historie i przede wszystkim…Asher. Niesamowita postać, prosta a jednocześnie tak bardzo złożona. Uwielbiam go. Naprawdę. Bardzo też polubiłam samego księcia Gara, który był najlepszym przyjacielem Ashera. To jest po prostu idealny duet, który mógłby przenosić góry.  Przede wszystkim obaj chłopcy, potem mężczyźni, poznali się dopiero w Nieświadomym magu, gdzie Asher uratował życie księcia, a potem jego życie przybrało nieoczekiwany obrót. Bardzo dramatyczny.

Zasadniczo Karen Miller ma najcudowniejszy styl pisarski jaki istnieje w książkach fantasy i stosuje mój ukochany sposób narracji trzecioosobowej. Gdyby to był facebook, za spamowałabym wam pół teksty serduszkami, tak bardzo zakochałam się w tej serii.

Bo nawet po dramatycznej końcówce Nieświadomego maga, byłam w stanie przeczytać Przebudzonego maga, który dopiero złamał moje biedne, midori kokoro.

 

Ostatecznie cała seria prezentuje się cudownie i zaraz po trylogii Klątwy ( czyli Porwanej pieśniarce i tak dalej ), zdecydowanie Królotwórca Królobójca to wygryw tego roku jak na chwilę obecną. Kocham, ubóstwiam i czaje się na resztę tomów. I to jak najszybciej.

 

 

Za książki bardzo dziękuję wydawnictwu Galeria Książki ( kocham was baaardzo mocno za to co wydajecie i jak ;_; ❤ )

 

 

Hasacz.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s