Remigiusz Mróz „Immunitet” & „Inwigilacja”. Coś ty tej Chyłce uczynił Mrozie?

joanna-chylka-tom-4-immunitet-b-iext44224532* Tekst może zawierać spoilery – nie drzyj mordy, po prostu nie czytaj.

Tytuł: Immunitet
Autor: Remigiusz Mróz
Ilość stron: 648
Wydawnictwo: IV strona

Co bardziej spostrzegawczy ludzie domyślili się, że podtytuł notki jest parafrazą Norwida „Coś ty Italii uczynił Alighieri?”. Może Nie powinnam tego robić, ale poważnie po przeczytaniu Immunitetu i potem Inwigiliacji, mam ochotę na wszystko, poza chwaleniem autora. Nie żeby czegoś mu brakowało. Ale stary…to, że twoja wrażliwość mieści się w łapce chomika dźungalskiego, nie znaczy, że do ciężkiej cholery, ludzie mają tak samo, ya know?  Najpierw zaciążyłeś Chyłkę, bo dziewczyna zaczęła wykazywać potężne problemy alkoholowe, ale zamiast jej dać Zodrona, żeby się wyszalała i tak dalej, to jego skopałeś po dupie, a jej zrobiłeś dziecko. Już nawet nie będę mówiła z kim, bo już raz pizdnęłam się w nazwisku. Żeby było zabawniej, wcale się autor nie usiłuje tłumaczyć. Jak zawsze – SAMO SIĘ.

 

Mróz, synu. Taki pro tip od hasacza. Za darmo. Samo się, albo niechcący to się dziewka ze czworaków brzuchaci. A nie pisze książka. Chyba, że masz ghost writera. Ale biorąc pod uwagę fakt, że możesz być takim samym nolifem jak ja, wątpię, żeby ci to groziło. Jedyna rzecz jaka ci grozi, to pielgrzymka wściekłych fanów, która kiedyś, pięknego dnia podejdzie ci pod dom z widłami i taczkami. Bo tak się do ciężkiej cholery, nie robi.

 

joanna-chylka-tom-5-inwigilacja-b-iext47908681Tytuł: Inwigilacja
Autor: Remigiusz Mróz
Ilość stron: 592
Wydawnictwo: IV strona

 

Żeby było gorzej, a dla niektórych gorzej, karuzela absurdu i brak empatii u Mroza rośnie z każdą stroną. Zakończenia wołają o przywrócenie kary śmierci, tak jak moje teksty. TO JEST JAKIEŚ APOGEUM CHAMSTWA względem czytelników.

 

Mróz, idź do kąta. Przemyśl swoje zachowanie, panie doktorze. Bo dostaniesz takiego kopa w to swoje dupsko, że przez tydzień nie usiądziesz. Komuś tu się robi za wygodnie na półkach czytelników, skoro tak sobie pogrywa.
A tak serio. Mróz trzyma poziom narracyjny. Nie wiem jak jest w topografią, ale podobno w innych książkach, których nie czytałam, trochę mu się miasta przemianowały. Ale spoko. Nie mnie oceniać. Ja jestem tylko wkurwionym hasaczem, który sobie nie radzi z losem Chyłki i Zordona.

 

Miałam powiedzieć, że oblanie Chyłki kwasem to już przesada, ale znając Mroza to gdzieś po drodze NIECHCĄCY zabije Zordona, albo samą Chyłkę i dowali: niechcący.

 

Zabierzcie mi klawiaturę, nie róbcie pośmiewiska.

 

 

Hasacz.

Reklamy

8 uwag do wpisu “Remigiusz Mróz „Immunitet” & „Inwigilacja”. Coś ty tej Chyłce uczynił Mrozie?

  1. Właśnie zaczynam „Immunitet” i spoko, po przeczytaniu zaginięcia zaspojlerowałam sobie dalsze tomy i w sumie nie żałuję, bo ze spojlerów pamiętam tyle co nic, a właściwie to relację Chyłki i Zordona, która doprowadza mnie do szewskiej pasji… Pierwsze trzy tomy były super, choć rzeczywiście widać schematyczność, która może być czasem wyjątkowo upierdliwa. Moje użalania nad książkami Mroza doprowadzają do szału moich znajomych i wiem, że przy niektórych powinnam trzymać gębę na kłódkę. 🙂 Co tam, mam nadzieję, że do premiery kolejnego tomu przeczytam pozostałe i zobaczymy co z tego wyniknie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s