Jacek Łukawski „Grom i szkwał”. Powrót do krainy Martwej Ziemi.

grom_i_szkwal_front_1000pxTytuł: Grom i szkwał
Autor: Jacek Łukawski
Ilość stron: 396
Wydawnictwo: SQN imaginatio

 

Jak odebrać wiadomość, gdzie autorka, która prosi o recenzje, przyznaje w szczerej rozmowie, że bała się napisać, bo okazuje się, że mam opinię nazi-hasacza w blogosferze? Bo jestem za ostra w recenzjach. Bo nie piszę słodko i uroczo? Nie wiem, ale chyba czas uszyć sobie czerwoną opaskę na ramię z książką zamiast swastyki. Czas chyba wziąć swój los w imadło. Teraz pewnie też wyjdę na jakiegoś potwora, choć przyznam szczerze, że jakoś mnie to nie boli. Nie lubię polskiej fantastyki. Nie podchodzi mi. Mało jest autorów z Polski, których książki przypadłyby mi do gustu tak bardzo, żebym chciała o nich pisać. I do tego nie przejmowałabym się tym co mi po wszystkim napisze wydawnictwo ( ewentualnie zerwie ze mną współpracę #agonyofirony).

 

W przypadku Jacka Łukawskiego mam tym większy problem, bo prywatnie uwielbiam autora, jest super facetem i można z nim popisać na różne tematy. Nie boi się czytelników, fanów i hasaczy. #thuglife
Co więcej, pewnie przez ten tekst usłyszę, że nie jestem obiektywna, bo znam autora i jeśli pochwalę książkę, to najpewniej dlatego, że mnie o to poprosił. Cóż…zapytajcie kogo chcecie, ale moi piszący znajomi, autorzy utrzymujący ze mną kontakt, wiedzą doskonale i powiedzą wam to samo – w ocenie potrafię być jeszcze większą mendą, jeśli znam autora książki. Megan… *wink wink *

Po Krwi i stali naprawdę czekałam mocno na premierę drugiego tomu czekałam bardziej niż na ogłoszenie masowego wyburzenia kościołów ( nadal się nie doczekałam…). Dlatego, kiedy zobaczyłam zapowiedź, od razu rzuciłam się do skrzynki mailowej i wytrzaskałam pytanie do wielmożnego pana Oskara.

 
Mało, że Łukawski kontynuuje swoją opowieść, kiedy to ponad sto pięćdziesiąt lat po powstaniu Martwej Ziemi z twierdzy granicznej wyrusza oddział żołnierzy, który ma na celu przekroczyć zapomnianą krainę, a droga ich prowadzić będzie przez wąski przesmyk. Stary klasztor mieszczący się u podnóża Smoczych Gór ukryte jest coś, co musi powrócić do królestwa, zanim Zasłona Martwej Ziemi pęknie i zniknie. Silny oddział pod dowództwem Dartora, starego, zaprawionego w bojach oficera, wkracza w suche stepy, by zmierzyć się z demonami przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Prawdziwy cel misji zna tylko przysłany w ostatniej chwili przewodnik. Lecz nawet on – tajemniczy Arthorn – nie przypuszcza, jaki los zgotowali im bogowie. Bo przecież ich wola jest tajemnicą dla wszystkich, poza kapłanami. Przyjdzie im się przekonać jak cienka jest granica między dobrem a złem. Równowaga świata okaże się bardziej krucha, niż komukolwiek mogło przejść przez myśl.

Tymczasem, Arthoronowi udaje się uciec z zamku oponowego przez zdrajców, jednak los mia zupełnie inne plany w stosunku do niego. Wkrótce wyrusza ku Martwicy, tym razem bez przygotowania, drużyny i wbrew własnej woli. Jednocześnie stary Gharhard stara się opanować sytuację Wondettel. to zadanie okazuje się tym trudniejsze, że lord Auriss ( that bitch ), nie powiedział jeszcze ostatniego słowa…

Tak jak pisałam w notce przy pierwszym tomie, tak utrzymuję to teraz. Mimo minimalnych ( wiem, że niektórych to bolało) powrotów do wydarzeń z poprzedniego tomu, autor trzyma poziom. Kreacje postaci nadal mocno trzymają mnie w swoim świecie i po zakończeniu tego tomu, cierpię na poważny niedosyt. Rozbudowanie świata jest tak dopracowane i plastyczne, że klękajcie narody. Do tego bardzo sprawnie dostaliśmy urozmaicenie w postaci pojawienia się piratów i kilku innych mniej znanych wątków, było po prostu majstersztykiem. Genialna kontynuacja i zacieram łapy na więcej.

 

Mam tylko nadzieję, że autorowi nie odwali i nie pomorduje moich ulubionch psotaci.

 

 

Za książkę dziękuję wydawnictwu SQN imaginatio.

 

 

Hasacz.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s