Ian Tregillis „Powstanie”. Wstań, unieś głowę, popatrz do góry. Co widzisz?

1Tytuł: Powstanie [ Wojny alchemiczne II ]
Autor: Ian Tregillis
Ilość stron: 430
Wydawnictwo: SQN imaginatio

 

Mając w łapie Mechanicznego Tregillisa, byłam pewna,że dostaję coś powtarzalnego. Coś co raczej mnie nie ruszy. But booooy was I wrong. Nie dość, że przeczytałam jedną z najlepszych powieści clock punkowych EVER. Do tego autor znalazł mnie jeszcze na twitterze i odbyłam z nim bardzo przyjemną rozmowę. Jakby na to nie spojrzeć, ma facet klasę, jest genialnym autorem i bardzo miłym człowiekiem. Ale odjechałam od tematu. Czekałam na dalsze losy klakiera Jaxa jak pierwszy śnieg minionej zimy i w końcu się doczekałam. Zachodzę jednak w głowę, jak to wszystko się skończy, skoro autor przydzwonił takim zakończeniem.

 
Odrodzony w ogniach zniszczonej Wielkiej Kuźni Jax, zaczyna swoje życie jako wolny klakier. Jednak razem z wolnością, przychodzi mu dźwigać inne brzemię, które może poważnie utrudnić wprowadzenie w życie jego planu. Ponieważ Jax pragnie wolności dla wszystkich swoich miedzianych braci i sióstr. Jego i ich nadzieja uwieszona jest mitycznej osoby królowej Mab i jej legendarnej arkadii ukrytej gdzieś na dalekiej północy.
Co więcej, gdzieś poza obrzeżami Nowej Francji, skazana na banicję, Berenice, niegdyś pełniła funkcję Talleyranda – szpiegmistrzyni, bohaterki dziesiątków opowieści. Herosa ludu. Jeden błąd pozbawił ją tego kim była. Jednak mimo swojej obecnej sytuacji, Berenice nie spocznie póki nie odmieni losów wojny. A wszystko wskazuje na to, że Mąsiężny Tron nie osiągnie swojego celu.

 
Z książki na książkę Tregillis zaskakuje mnie coraz bardziej. Im dalej w plan wyzwolenia, tym więcej zaskoczeń i zwrotów akcji. Jax nadal pozostaje moim ukochanym klakierem, którego chętnie bym miała za przyjaciela. Co więcej, nawet mimo bycia człowiekiem z krwi i kości ( hasaczem z lasa! ) pomogłabym mu we wszczęciu powstania.

 

Im więcej tajemnic zostaje odkrytych, im bardziej zagłębiamy się w świat Mechanicznych, tym bardziej staje się jasne, że klakierzy to siła, której ludzie nie są w stanie pokonać. W żaden sposób. Berenice okazała się być naiwnie wierna władcy, który już raz ją chciał zniszczył, pozbawiając tego w co wierzyła. Jej własnego życia. Tymczasem, nie dość, że postać w ogóle mi się nie podobała, to jeszcze spotkało ją dokładnie to, na co moim zdaniem zasłużyła przez to jak zarozumiałą krową się okazała.

 
Świetna narracja, naprawdę dobre opisy i kreacje postaci, które wydaje sie, że wyciągając do nas ręce z kartek powieści. Jestem niemal pewna, że zakończenie całej trylogii będzie epickie. Po autorze możemy spodziewać się wielkich rzeczy. Szczególnie jeśli będziemy posiłkować się tym co dostaliśmy w Powstaniu.

 

Za książkę bardzo gorąco dziekuję wydawnictwu SQN.

 

 

Hasacz.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Ian Tregillis „Powstanie”. Wstań, unieś głowę, popatrz do góry. Co widzisz?

  1. Kapitalna kontynuacja serii, więc tym bardziej czekamy na 3 część. 🙂 Faktycznie w „Powstaniu” czeka świetna narracja, jeszcze lepsze kreacje i wciągająca fabuła. Bardzo ciekawa recenzja! 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s