Patrycja Bukalska „Krwawa Luna”. Czy Juia Brystygier naprawdę była bestią?

krwawa-luna-390Tytuł: Krwawa Luna
Autor: Patrycja Bukalska
Ilość stron: 238
Wydawnictwo: Wielka Litera

 

Ci, którzy czytają tego bloga wiedza, że nie straszna mi żadna książka historyczna. Niezależnie jak tragiczne wydarzenia opisuje i jak dosadną ma treść. Bardzo też chciałam przeczytać Krwawą Lunę. Mam tendencję do tego, że czytając takie książki podchodzę do nich jak do suchych faktów, mimo świadomości, że zwykle opisują rzeczy prawdziwe. Ludzi – potwory, morderstwa, ludobójstwa, wojny, tragedie. Potrafię o tym czytać bez najmniejszego odruchu wymiotnego czy irytacji. Jednak książka Bukalskiej skutecznie zmusiła mnie do powrotu w złe, bardzo nielubiane przeze mnie miejsce. Mianowicie łóżko po zażyciu tabletki na uspokojenie. Mało która książka doprowadza mnie do takich nerwów, że muszę się uspokoić.

 

Generalnie Krwawa Luna to historia kobiety – Julii Brystygier, szefowej V Departamentu Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. Codziennie przyczyniała się do cierpienia i prześladowania niewinnych ludzi. Ponura legenda, krocząca za tą kobietą mówi, że lubowała się w szczególnie brutalnych i nieludzkich torturach. O dziwo tylko ją nazywano krwawą, podczas kiedy jej koledzy również byli sadystami. Pytania rodzą się same i książka sama na nie odpowiada. Czy do końca wierzyła w nieomylność Lenina i Stalina? Dlaczego w latach 60. zbliżyła się do ośrodka ociemniałych w Laskach, prowadzonego przez Kościół katolicki? Jak mogła pogodzić naturę potwora z byciem kochającą żoną?

 

Osobiście nie mam pojęcia jak można funkcjonować w takim układzie i co do ciężkiej cholery ta baba miała w głowie, ale jedno jest pewne. Zdrowa to ona nie była. Przez znaczną część swojego życia działała w organach komunistycznych, należała do partii i przyczyniała się do cierpienia i śmierci wielu osób. Próbowała swoich sił jako pisarka. Zmarła jako głęboko wierząca kobieta. Normalnie nie usiłowałabym się tym przejmować, jeszcze bym powiedziała : good luck with that. Ale do ciężkiej cholery, ta baba miała krew tylu osób na rękach, że to było aż dziwne, że miała męża i syna. W nawrócenie trudno mi uwierzyć, bo cholera jedna brała udział w wojnie, którą komuniści wypowiedzieli KK (Kościołowi Katolickiemu), a potem nagle wielce oświecona?
Książka jest niedługa, ale co mi krwi napsuła to moje. Jednak nie mogę powiedzieć, że była zła. Całość jest świetnie skonstruowana, dobrze się to czytało – a skoro książka szarpie nerwa, to znaczy, że jest dobra. Bardzo dobrze napisana książka o przerażającej kobiecie.

 

Polecam wielbicielom książek historycznych i biograficznych. Innym radzę się zastanowić nad lekturą, bo poważnie ryje łeb. I mówię to ja – hasacz będący bucem bez empatii.

 

 

Za książkę dziękuję księgarni internetowej:
logo

Szczególnie polecam księgarnię czytam.pl ze względu na ich naprawdę dobre ceny oraz promocje – plus do każdego zamówienia dodawana jest mega urocza zakładka, ewentualnie cały ich komplet. Dodatkowym plusem jest też świetny kontakt z klientem i jeśli książka, którą zamówicie przyjdzie uszkodzona, zostaniecie powiadomieni o tym fakcie, nawet jeśli przyjdzie wam poczekać dzień dłużej na zamówienie. To się nazywa dbałość o klienta!❤

 

16174549_1562487257114436_6640068190428243465_n

Pamiętajcie również o promocji: ulubieńcy 2016r wg Przyczajonego Hasacza trwającej do niedzieli na czytam.pl :<3 (grafika powyżej przeniesie was do promocji )

 

Hasacz.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s