Donna Tartt „Mały przyjaciel”. Wiele krzyku o nic?

malyprzyjacielTytuł: Mały przyjaciel
Autor: Donna Tartt
Ilość stron: 601
Wydawnictwo: Znak litera nova

 

Z jednej strony wystarczyło zdjęcie stosiku książek, które dostałam do zrecenzowania na grudzień od czytam.pl, żeby zmusić ludzi do udzielania się. JEDNA KSIĄŻKA. Tylko jedna książka ze stosu, żeby ludzie zaczęli wysyłać prywatne wiadomości na instagramie z ostrzeżeniami, że Mały Przyjaciel to najgorsza książka Tartt, a było dookoła niej tyle szumu, że klękajcie narody. Więcej nawet niż w przypadku Szczygła. Przy czym jak to ja, możecie mi opowiedzieć całą książkę, a ja i tak ją przeczytam i znajdę coś o czym napiszę. Taki to ze mnie uparty zwierz z otchłani leśnych. Musicie się z tym pogodzić. W jedną albo drugą stronę.

Mały przyjaciel to dość dramatyczna historia. W Alexandrii w stanie Missisipi, w dzień matki, mały Robin Dufresnes zostaje powieszony na drzewie w ogródku jego rodziców. Dwanaście lat później zagadka jego śmierci nadal pozostaje nierozwiązana.Harriet, która w chwili śmierci brata była ledwo berbeciem, który nawet nie potrafił samodzielnie siedzieć, postanawia złapać osobę odpowiedzialną za śmierć jej brata. Zatem uzbrojona w wiedzę zaczerpniętą z książek podróżniczych  razem ze swoim najlepszym przyjacielem, rusza na niebezpieczną przygodę by szukać zemsty wśród półświatka amerykańskiego Południa.

ALE SPOKOJNIE!! Spirala absurdu jeszcze nie skończyła się kręcić! Tartt usiłowała chyba być jak Harper Lee i jej Zabić Drozda. Pytanie tylko czy nie przedobrzyła? Generalnie cała książka trąciła mi straszliwie naciąganą historią i słabą narracją, która pozostawiała wiele do życzenia. Zrozumiałam co mieli na myśli ci, którzy mnie przed tą książką ostrzegali, jednak po Szczygła i Tajemną historię sięgnę i tak.

Przy czym jeśli ktoś się spodziewa wielkiego dzieła, epickich wariacji w wykonaniu Harriet i jej przyjaciela, to się trochę zawiedzie. Niestety. Dzieciak, który chce złapać mordercę brata i zjednoczyć rodzinę. I mean…come on. Serio? Nie. Po prostu…NIE.

 

Za książkę i tak dziękuję księgarni internetowej:
logo
Szczególnie polecam księgarnię czytam.pl ze względu na ich naprawdę dobre ceny oraz promocje – plus do każdego zamówienia dodawana jest mega urocza zakładka, ewentualnie cały ich komplet. Dodatkowym plusem jest też świetny kontakt z klientem i jeśli książka, którą zamówicie przyjdzie uszkodzona, zostaniecie powiadomieni o tym fakcie, nawet jeśli przyjdzie wam poczekać dzień dłużej na zamówienie. To się nazywa dbałość o klienta!❤

 

 

Hasacz

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s