Podsumowanie 2016: Najlepsze i najgorsze anime minionego roku cz.2

Dzisiaj, trochę bliżej pierwszej w nocy, opublikowałam wam pierwszą część mojego podsumowania minionego roku na w perspektywie obejrzanych przeze mnie anime. Fakt, że nie opisywałam wszystkich anime, bo albo zostały porzucone po dwóch czy tam trzech odcinkach, albo były zwyczajnie durne. Jednak te, które uważam za lepsze, przedstawiam wam w tych tekstach. To co było najgorsze, powinno pójść na końcu tego tekstu.

 

[ Za brak odstępów w tekście przepraszam, wordpress wszystko spieprzył…]

 

No to jedziemy.

 

ONE-PUNCH MANワンパンマン )

one_punch_man_001
Typ: seria TV
Liczba odcinków: 12
Status: zakończone
Emitowane: 5 października 2015 do 21 grudnia 2015
Producenci: TV Tokyo, Bandai Visual, Lantis, Asatsu DK, Banpresto, Good Smile Company, Shueisha, East Japan Marketing & Communications
Studio: Madhouse
Źródło: Web manga
Gatunek: Action, Sci-Fi, Comedy, Parody, Super Power, Supernatural, Seinen
Czas trwania: 24 minuty na odcinek
Saitama wiedzie nudne, pozbawione atrakcji życie samotnego faceta. Posiada on jednak niecodzienne hobby, a mianowicie jest super bohaterem. By osiągnąć swój cel, nieprzerwanie przez trzy lata, trenował wręcz nieludzko, nawet pomimo faktu, że momentami jego ciało przechodził nieludzki ból. W efekcie Saitama stał się nie tylko nieludzko silny i żaden przeciwnik nie jest w stanie go pokonać, jednak mężczyzna przypłacił to utratą włosów – wyłysiał w cholerę. Całe jego życie zmienia się w momencie, kiedy przypadkiem poznaje dziewiętnastoletniego pół cyborga Gesona, który jest nim zafascynowany i chce osiągnąć ten sam poziom mocy co Saitama, dlatego zostaje jego uczniem. Dzięki Genosowi, Saitama w końcu może realizować się jako super bohater. A przynajmniej tak sądził, do momentu kiedy nie okazało się, że wszystkie jego zasługi spadają na innych bohaterów lub wcale nie są odbierane przez ludzi jako ratunek, a pogorszenie danej sytuacji. Saitama powoli dochodzi do wniosku co jest najważniejsze w byciu bohaterem i dążeniu do swojego celu.  Przez całą akcje anime obaj bohaterowie uczą się bycia profesjonalnymi bohaterami i dowiadują się jak niewdzięczni potrafią być ludzie. Jednocześnie spotykają na swojej drodze innych bohaterów oraz coraz to silniejszych wrogów.

 

W moim odczuciu One-Punch Man to genialna komedia okraszona świetną animacją, humorem i nawet tematyką, bo mimo walk między postaciami, nadal można wynieść całkiem ciekawe wnioski życiowe ( tutaj chodzi bardziej o dzieciaki, które chcą sławy i tak dalej). Studiem odpowiedzialnym za to anime jest Madhouse, które ma w swoim dorobku mnóstwo genialnych animacji, w tym Hellsinga Ultimate, Death Parade ( o którym jeszcze napiszę ), Claymore, Death Note czy Ookami Kodomo no Ame to Yuki ( Wilcze dzieci ) i wiele wiele więcej -> klik.

Podobnie jak z animacją i dynamiką całego anime, dobór muzyki był istnym strzałem w dziesiątkę i po skumulowaniu wszystkich czynników, One-Punch Man dostaje ode mnie mocne 10/10. Oczywiście zupełnym faworytem wśród postaci zostaje Saitama i Atomic Samurai ( który pojawia się bodajże w ostatnich trzech odcinkach).

Anime dostanie drugi sezon zapowiedziany na ten rok ( najpewniej będzie to sezon letni bądź jesienny ).

 

Usagi Drop ( うさぎドロップ )

dt02_02Typ: seria TV
Liczba odcinków: 11
Status: zakończone
Emitowane: 8 lipca 2011 do 16 września 2011
Producenci: Fuji TV, Tohokushinsha Film Corporation, Sony Music Entertainment, Sakura Create, Fuji Pacific Music Publishing
Studio: Production I.G

Źródło: Manga
Gatunek: Josei, Slice of Life
Czas trwania: 22 minut na odcinek
Kawachi Daikichi jest trzydziestoletnim kawalerem, który pracuje w firmie odzieżowej i wiedzie zwykłe, samotne życie. Pewnego dnia zostaje zawiadomiony przez członków swojej rodziny o tym śmierci swojego dziadka. Mężczyzna wybiera się więc do domu rodzinnego, by wziąć udział w pogrzebie i ostatnim pożegnaniu. Tuż przed domem spotyka małą dziewczynkę, która ucieka speszona. Okazuje się, że ta dziewczyna ma na imię Rin i z tego co powiedziała mu reszta rodziny, jest nieślubną córką jego dziadka i jednocześnie wielką hańbą dla rodziny. Podczas stypy rodzina debatuje o tym co zrobić z Rin, która nie może zostać w domu dziadka, ponieważ jako kilkuletnia dziewczynka potrzebuje opieki. Daikichi traci resztki cierpliwości, kiedy rodzina zaczyna mówić o Rin jak o śmieciu, którego trzeba oddać do rodziny zastępczej. Mężczyzna decyduje się na zabranie dziewczynki do domu i wychowanie jej. Od tego momentu rozpoczyna się nowy etap w życiu samotnego mężczyzny, który wziął na siebie wychowanie dziewczynki, przy pełno etatowej pracy. Anime pokazuje ich perypetie i przygody w czasie, kiedy oboje uczą się życia ze sobą.
Często jest tak, że jeśli anime kwalifikuje się do okruchów życia ( Slice of Life) to automatycznie ma u mnie ocenę niżej. Głównie dlatego, że do mnie nie przemawiają standardy japońskiej dramaturgii życia. niestety. Jestem trochę kapryśnym widzem, więc wymagam nie tylko dobrej animacji, ale i dobrej fabuły. W przypadku Usagi Drop byłam bardzo zdystansowana przez nie przemawiającą do mnie animacje. Przynajmniej takie miałam wrażenie na samym początku, kiedy MAL wyrzucił mi ten tytuł w propozycjach.
Zdecydowałam się w końcu to obejrzeć, głównie dlatego, że od ponad tygodnia zelżałam z zapaleniem płuc i nie miałam co robić, a nie byłam w stanie czytać.
Kreacje postaci są świetne, anime momentami przyprawia widza o to przyjemne ciepło na serduchu i mimowolny uśmiech na twarzy. To jedno z tych lżejszych anime, które mimo braków w akcji ( żadnych wybuchów, pościgów itp ) naprawdę oglądało się dobrze i z całą odpowiedzialnością dałam temu anime 9/10 w skali MAL’a.
Death Paradeデス・パレード )
4920bada994ca29e4d0ce906c5da08e9


Typ: seria TV
Liczba odcinków : 12
Status: zakończone
Emitowane: 10 stycznia 2015 do 28 marca 2015
Producenci: VAP, DAX Production, Nippon Television Network Corporation
Studio: Madhouse
Źródło: Original
Gatunek: Game, Mystery, Psychological, Drama, Thriller
Czas trwania: 23 minut na odcinek
Po śmierci nie ma czegoś takiego jak niebo czy piekło. Są dwie drogi. Jedna to reinkarnacja, druga to zapomnienie. By dowiedzieć się, która droga jest pisania duszy człowieka, po śmierci trafia ona do baru. Tam, zamiast sądu bożego może się spodziewać gry o swój los. Trzeba jednak zaznaczyć, że dusza nie jest świadoma tego, że tak naprawdę już nie żyje, a wynik gry barowej, którą wybierze, będzie sądem nad jej losem. Anime opiera się głównie na losach baru Quindecim, który prowadzi arbiter Decim. Arbiter, to osoba odpowiedzialna za kontrolowanie przebiegu gry, robienie drinków i ujarzmianie agresywnych dusz. Pewnego dnia w Quindecim pojawia się dziewczyna, która nie wie jak trafiła przed oblicze arbitra Decima. Zostaje więc przygotowana do procesu przejściowego i w toku swoich obowiązków jako asystentki Decima, powoli wracają do niej wspomnienia. Dziewczyna wpływa bardzo na pozbawionego uczuć Decima, podobnie jak on wpływa na Kobietę w czerni, jak została nazwana ( przez fakt, że nie pamiętała swojego imienia).
Zasadniczo anime miało wielki potencjał i naprawdę spodziewałam się potężnego walnięcia, kiedy odpalałam pierwszy odcinek. Jednak przebrnęłam przed połowę anime i w zasadzie nic się nie działo. Zagadkę dało się rozwikłać już po dwóch odcinkach, nie było tam aż takiej dramy czy elementów thrillera, które zapowiadali producenci. Jednak zupełnie szczerze przyznaje, że animacyjnie i pod kątem muzycznym to anime zarobiło mocne 7/10 w skali MAL’a. Gdyby nie opening, za który był odpowiedzialny zespół BRADIO, anime poważnie by ucierpiało.
Same kreacje postaci nie były szczególnie wybitne, ani fabuła dupy nie urwała. Było bardzo przeciętnie i normalnie anime dostałoby ode mnie słabe 4, ale jak pisałam wcześniej – animacja i muzyka wygrała wszystko.
Drifters: Battle in a Brand-new World War
e502ad9551354d40c3833296ab9f44961470726942_full

Typ: seria TV
Liczba odcinków: 12
Status: zakończone
Emitowane:7 października 2016 do 23 grudnia 2016
Producenci: Hoods Entertainment, NBCUniversal Entertainment Japan, Shounen Gahousha
Studios: Hoods Drifters Studio
Źródło: Manga
Gatunek: Action, Adventure, Comedy, Historical, Samurai, Fantasy, Seinen
Czas trwania: 23 minuty na odcinek.
Shimazu Toyohisa bierze udział w wielkiej bitwie pod Sekigaharą. Zadaje śmiertelną ranę dowódcy wrogich wojsk, kosztem własnego zdrowia i życia. Mimo ciężkich ran, młodzieniec decyduje się wrócić w rodzinne strony, bo postanowił, że właśnie tak pożegna się z życiem. Jednak w pewnym momencie, Shimazu wcale nie stawia kolejnego kroku przez skąpany w deszczu las, a w białym korytarzu pełnym drzwi do innych wymiarów, o czym nie wie. Staje twarzą w twarz z mężczyzną, który wydaje się być niczym niezainteresowany, a jako rzecze mała plakietka na biurku mężczyzny, nazywa się on Murasaki. Nim chłopak dostanie odpowiedź na grad swoich pytań, trafia do innego wymiaru. Tam spotyka innych, podobnych sobie wojowników, którzy tak jak on, nie wiedzą co tak naprawdę tu robią, choć mieszkający w pobliżu ich ruin elfy, nazywają ich Driftersami.. W toku wydarzeń, okazuje się, że zostali sprowadzeni do innego świata z innych czasów, by pokonać inną grupę ludzi sprowadzonych przez inną kobietę, jednak ta grupa prowadzona jest przez mężczyznę bez twarzy znanego jako Black King, a prowadzi on grupę ENDSów. W toku wydarzeń ich skład się powiększa i angażują się w coraz trudniejsze walki, które składają się finalnie na wojnę światową.
Anime jest ekranizacją mangi w kresce i koncepcji historii Kohty Hirano. Na dobrą sprawę jeśli oglądaliście Hellsinga Ultimate, od razu rozpoznacie ten styl rysowania i poziom brutalności typowy dla Kohty Hirano (który nota bene miał swoją postać w mandze i anime High School of the Dead). W Driftersach jest mniej magii niż w Hellsingu, mamy więcej historii ( nie tylko Japonii) i przed wszystkim po raz pierwszy Hirano zaskakuje stworzeniem postaci o wysokich wartościach honorowych ( nie morduje kobiet i dzieci, według kodeksu honorowego, odcina poległym głowy ).
Muzycznie ( na płaszczyźnie openingu i endingów ), anime szczególnie mnie nie porwało, jednak sama fabuła, brutalność i cała reszta składająca się na całość anime, jest typowa dla Hirano, co z miejsca plasuje go w skali 8/10. Przez brak wampirów i tłukących się między sobą protestantów i nawiedzonych katolików, anime dostało 9/10.
Amaama to Inazuma甘々と稲妻 )
img_93288_1

Typ: seria TV
Liczba odcinków: 12
Status: zakończone
Emitowane: 5 lipca 2016 do 20 wrzesnia 2016
Producenci: Toei Video, Kodansha, Shin-Ei Animation, DAX Production, Asmik Ace Entertainment, Yomiuri TV Enterprise, Sumitomo Corporation
Studio: TMS Entertainment
Źródło: Manga
Gatunek: Slice of Life, Comedy, Seinen
Czas trwania: 24 minuty na odcinek
Inuzuka Kouhei znalazł się w ciężkiej sytuacji życiowej. Pół roku temu zmarła jego żona, zostawiając go z kilkuletnią córeczką Tsumugi.  Kouhei stara się opiekować swoim małym szczęściem i dbać o to by jego dziecko rosło duże i zdrowe. Jednak Tsumugi była za mała, gdy jej matka umarła i nie rozumie, że mama już nie wróci. I choć Kouhei nie ma za dużych zdolności kulinarnych nadal bardzo stara się by jego dziecku niczego nie brakowało. Podczas jednego ze spacerów po parku z Tsumugi, spotyka swoją uczennicę, która po rozwodzie rodziców nie ma za wiele kontaktu z matką, przez co jednocześnie zwykle je samotnie, czego bardzo nie lubi. W toku wydarzeń Iida Kotori zaczyna uczyć gotować Inuzukę, żeby ten mógł gotować dobre, pełnowartościowe posiłki dla swojej córki.
Anime skupia się na perypetiach życiowych stosunkowo młodego nauczyciela matematyki, jego małej córeczki i uczennicy Kotori, której matka pracuje w telewizji, jako uczestnik programu kulinarnego. Pod kątem animacji, anime prezentuje się przeuroczo, choć niektóre postaci wydają się być niedopracowane. Jednak fabuła, poszczególne wydarzenia i momenty wyciskające łzy z oczu ( twórcy zrobili to z premedytacją ), wybijają anime aż na 9/10 w skali MAL’a.
Podobnie jak Usagi Drop, Amaama to Inazuma jest lekkim, ciepłym i bardzo rodzinnym anime, które można polecić każdemu.
Bungou Stray Dogs文豪ストレイドッグス )
anime_key2

Typ: seria TV
Liczba odcinków: 24 ( dwa sezony po 12 odcinków )
Status: zakończone
Emitowane: 7 kwietnia 2016 do 23 lipca 2016; 6 października 2016 do 16 grudnia 2016
Producenci: Lantis, Glovision
Studio: Bones
Źródło: Manga
Gatunek: Action, Comedy, Mystery, Seinen, Supernatural
Czas trwania: 23 minuty na odcinek
Nakajima Atsushi został wyrzucony z sierocińca przez zarządce, który znęcał się nad chłopakiem w młodości. Tułający się po pobliskim mieście Atsushi, bez dachu nad głową, pewnego dnia ratuje z rzeki niedoszłego samobójcę Dazai’a Osamu. Okazuje się, że nieszczęśliwie ocalały oraz wydzierający się na niego mężczyzna nazwiskiem Kinikuda, są członkami specjalnej agencji Stray Dogs. Obaj mężczyźni szukają grasującego w okolicy tygrysa ludojada, który wydaje się być nieuchwytny. W rewanżu za sowity posiłek, Atsushi niechętnie zgadza się pomóc w schwytaniu tygrysa, przez co z Dazaiem ląduje w starym porcie. W toku wydarzeń okazuje się, że każdy kto należy do agencji posiada specjalne zdolności, pomagające w rozwiązywaniu zagadek ( również tych, które pomagają rozwiązać miejscowej policji). Atsushi dowiaduje się, że sam posiada tę zdolność i zostaje przyjęty do agencji na okres próbny.
Anime skupia się na kilku głównych sprawach związanych z poszczególnymi osobami w agencji. W pierwszym sezonie jest to konflikt z portową mafią, w kolejnym sezonie kilka osób z mafii musi zjednoczyć siły z agencją, ze względu na pojawienie się innej mafii, która zagraża miastu.
Ze względu na poziom animacji, doboru seiyuu i muzykę ( poza openingiem i engingiem, bo szału tam nie było ), anime robi robotę ( za Dazai’a podłożył głos Mamoru Miyano – jeden z lepszych aktorów głosowych w Japonii IMO). Anime oceniam na mocne 9/10, bo fabuła była naprawdę wciągająca, a nie było tam konfliktu pokoleń czy jakiegoś śmiesznego wątku miłosnego.
Ode mnie to tyle na dzisiaj, postaram się jeszcze jutro coś naskrobać o Free czy innym anime z gatunku okruchy życia, bo myślę, że mogłoby się wam spodobać .
Z borem.
Hasacz
Reklamy

8 uwag do wpisu “Podsumowanie 2016: Najlepsze i najgorsze anime minionego roku cz.2

  1. W 2016 nie udało mi się obejrzeć tyle anime ile bym chciała, ale najlepsze mogło być tylko jedno: Haikyuu!! 💕
    Ponadto obejrzałam:
    „Gangsta” – należało do gatunku „średnie z tych lepszych”
    „Drifters: Battle in a Brand-new World War” – mnie zachwyciło;
    „ONE-PUNCH MAN” – tu nie ma o czym mówić, rewelka 😊
    „Joker game” – świetne anime szpiegowskie;

    Teraz powoli oglądam dopiero:
    „Boku dake ga Inai Machi”;
    „Bungou Stray Dogs” (1-szy i 2-gi sezon);
    „ARSLAN SENKI (TV): FUUJIN RANBU”
    „Usugai drop”

    Jestem strasznie do tyłu, a nowe anime już na horyzoncie. 😓

    • Też obejrzałam Arslan Senki,ale dla mnie było dobre tylko wizualnie. Normalnie było nudne jak cholera. Joker game to nie moje klimaty. Boku dake ga Inai Machi było genialne. No i One Punch Mam wymiótł.

  2. Ja więcej czytam fantastyki niż kryminałów, więc jeszcze nie jestem „przesycona”. 😉 Co do sportówek – to chyba tylko odpuściłam jedną – Yowamushi Pedal. Reszta regularnie znajduje miejsce w mojej liście anime do obejrzenia. 🙂

    • Ja jestem piekielnie wybredna ._.” Free! było gównem, bo yaoistki już po trailerach pokazały jaki jest ich poziom spierdolernia umysłowego, a potem trudno było znaleźć coś sensownego. Wygrało Haikyuu, Days (TV) i bardzo czekam na Ballroom e Youkoso i Dive. Przy czym już po trailerach Ballroom trąci treską i stylem haikyuu, jak Dive po pierwszych ilustracjach z zapowiedzi :V

  3. „Free” oglądałam jednym okiem, ale mam zaliczone.
    Widziałaś „Major” – bardzo sympatyczne anime o baseballu (6 sezonów ile dobrze kojarzę). No i oczywiście klasyka znana wszystkim – czyli koszykówka „Kuroko no Basket” – też dość przyjemne.
    Ale od kiedy na ekrany weszło Haikyuu żadne inne sportowe anime nie jest w stanie go pobić.

    • Kuroko no basket za bardzo trąci przerysowaniem, a autor i tak musiał cichaczem wozić i przesyłać chaptery do wydawcy, bo dostawał pogróżki, że go zabiją itp. ( czego ni cholery nie rozumiem). Haikyuu stało się fenomenem, do czego bardzo przyczyniło się studio Production I.G, które jest też odpowiedzialne za Ballroom e Youkoso ( nie dziwie się ). Przy czym Haikyuu było mniej dopracowane pod względem kreski imo, niż BeY.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s