Tarryn Fisher „Margo”. Nie oceniaj książki po autorce.

tarryn-fisher-margo-marrow-cover-okladkaTytuł: Margo
Autor: Tarryn Fisher
Ilość stron: 311
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Premiera: 11 stycznia 2017

 

Siedzę ja przed tym laptopem i się głowię co napisać o Margo. Po Never Never, które Tarryn Fisher napisała do spółki z Colleeen Hoover, postawiłam krzyżyk na twórczości Fisher. Książka była sakramencko nudna i miałam ochotę płakać, że przeczytałam coś tak słabego, jednocześnie marnując czas, który mogłam poświęcić na lepszą książkę. Jednak kiedy zobaczyłam na instagramach, że SQN wyda Margo tej autorki…z jednej strony byłam zachwycona. Bo miałam nadzieje na coś dobrego. Może w końcu okaże się, że Fisher nie jest taką niedojdą i napisze coś co mi się spodoba. Poza tym po samym opisie miałam WIELKIE NADZIEJĘ. I had such a high hopes! Ale co z tego wyszło?

 

Historia opowiada o Margo. Dziewczynie, która mieszka w Bone, miasteczku omijanym przez przyjezdnych szerokim łukiem. Miasteczku mrocznym i złym. Matka Margo cierpi na depresję i w zasadzie dziewczyna mieszka tam, żeby jej usługiwać. Swój dom nazywa pożeraczem , a sama jest zupełnie odsunięta od społeczeństwa. Wszystko zmienia się w momencie, kiedy Margo poznaje Judaha. Starszego od siebie chłopaka, który porusza się na wózku inwalidzkim. Ten pogodny chłopak pokazał Margo, że życie może być dobre. Że ona tez może żyć.
Jednak kiedy w okolicy ginie siedmioletnia dziewczynka, sama rozpoczyna prywatne śledztwo, bo za wszelką cenę chce odnaleźć morderców i przykładnie ukarać. I choć dziewczyna chce sprawiedliwości, nie wie, że przyjdzie jej zapłacić za to wysoką cenę.

 
Narracja bolała mnie w oczy bardziej niż w jakiekolwiek młodzieżówce pisanej w pierwszej osobie – chociaż Margo mocno odstaje od schematu typowej młodzieżówki.. Ale to jedna z dwóch wad tej książki. Druga to objętość. Fisher mogłaby pisać ciut dłuższe książki. Lepiej opisywać pewne rzeczy. Jednak poza tym książka jest dobra w odbiorze. Typowo dla siebie miałam przez pół książki agresor mode on, głównie przez sprawę morderstwa dziewczynki. I na początku byłam pewna, że zrobił to jakiś pedofil. A do tego mam straszny stosunek.

Jednak poza tym, same kreacje postaci robią książkę. Margo to dziewczyna mocno sponiewierana przez matkę, która bardziej zakrawała na jakaś chorobę dwubiegunowa, a nie samą depresję. Miałam wrażenie, że Fisher chciała wykreować ją na postać zmęczoną życiem, a Judah był jej przeciwieństwem ( taki schemacik ).  Judah ( Judasz…WUT) to zaskakująco przyjemny chłopak, który mimo nieszczęścia w postaci kalectwa, nadal pozostaje pogodny i z całkiem silną wolą do życia.

Całość książki, gdyby autorka miała lepszy styl budowania narracji, byłaby naprawdę genialna. Możliwe, że miałam za duże oczekiwania w stosunku do książki, którą nagle wszyscy zaczęli polecać jako thriller. Jakieś jego elementy były, a i klimat książki był świetny. Jednak czegoś mi zabrakło, coś nie zeżarło i ode mnie nie będzie jednak dziesięciu gwiazdek.

Przy czym książkę i tak polecam, bo chociaż dla mnie miała trochę braków, dla was może być naprawdę świetna. Bo to nie jest zwykła młodzieżówka. Poważnie. Jeśli szukacie czegoś niecodziennego, to właśnie to znaleźliście. Polecam książkę szczególnie, że do premiery już niedaleko.

Finalnie Margo jest najlepszą książką Tarryn Fisher, którą czytałam i nie zasnęłam z nudów, więc tym bardziej powinniście ją przeczytać.

 

Za książkę dziękuję wydawnictwu SQN.

 

 

Hasacz.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s