Dominik Dán „Czerwony Kapitan”. Służby specjalne ponad prawem. Kto tak naprawdę rozdaje karty?

czerwony-kapitan-b-iext38927095Tytuł: Czerwony kapitan
Autor: Dominik Dán
Ilość stron: 501
Wydawnictwo: Media Rodzina

 

Wstyd się trochę przyznawać, że o Dominiku Dánie usłyszałam dopiero w momencie, kiedy obejrzałam materiały promocyjne do filmowej adaptacji jego książki ( God bless mojego brata, który mi to pokazał, zainteresowany książką) . Wprawdzie nie spodziewałam się niczego wybitnego, bo na płaszczyźnie książek kryminalnych trudno mnie zaskoczyć. A skoro potrafiłam stwierdzić, że Bonda traci suspens, to powinni mnie spalić na stosie. #JoannaD’Arc . Jednak przy okazji nawiązania współpracy z wydawnictwem Media Rodzina postanowiłam rzucić się na ten tytuł, bo z tego co widnieje na stronie wydawcy i na książce – ebooka czyta Maciej Stuhr czyli filmowy odtwórca postaci Richarda Krauza. Jak to wszyło? Całkiem ciekawie.

 

Na początku lat dziewiędziesiątych XX wieku, kiedy rozpadły się już komunistyczne struktury i tylko resztki urzędowych śmieci walały się po kątach, kryminalni mieli pełne ręce roboty. Komunistyczni przestępcy nadal pozostawali bezkarni. Do tego utworzono nowe oddziały tajnych służb, które nadal muszą wiele sprzątać po tych z poprzedniego ustroju. Muszą się zmierzyć nie tylko z tym co nowe, ale i z przeszłością, która nadal pozostaje żywa i szczerzy groźnie kły. Podczas przebudowy starego cmentarza, zostaje odkopana trumna, w której spoczywa ciało noszące ślady licznych tortur, a w głowie denata tkwi gwóźdź. Krauz musi zmierzyć się z zatwardziałymi komunistami, którzy pozostają w ukryciu, a im dalej idzie sprawa, tym większe niebezpieczeństwo czyha na każdego, kto jest w to zamieszany.
Dominik Dán sprawdził się jako autor powieści kryminalnej z elementami thrillera ( osobista opinia, no offence). Wprawdzie jego sposób prowadzenia narracji jest bardzo specyficzny i czuć w tym czeską mentalność. Nie działa to jednak w żaden sposób ujmująco dla całej książki. Na dobrą sprawę, kiedy sięgałam po książkę, nawet ze świadomością, że Maciej Stuhr wciela się w postać detektywa Krauza i tak bym widziała jego twarz w przypadku wyobrażania sobie postaci.

Całość historii mieści się w idealnych czasach dla powieści kryminalnych, bo choć komuna odeszła, na wszystkich płaszczyznach nadal się po niej sprząta. Dán idealnie oddaje atmosferę wczesnych lat dziewięćdziesiątych, kiedy Polska i każdy inny kraj dotknięty komunizmem dopiero się podnosił. Przejmujące, mroczne opisy wydarzeń, cięte dialogi, które doskonale pasują do wydarzeń i postaci, a kreacje bohaterów są po prostu genialne. Póki co, to najlepsza książka kryminalna jaką przeczytałam końcem 2016 roku.

Jeśli szukacie mocnej i mrocznej książki to Czerwony kapitan jest dla was idealny. Nie mówiąc już o tym, że wydawnictwo Media Rodzina pozamiatało w kwestii filmowego wydania. Książka w oryginalnej ( pierwszej ) okładce, dostała jedyne filmową obwolutę, więc jeśli kupicie książkę, nie ma najmniejszego problemu, żeby mieć i filmowe wydanie i oryginalne.

 

Za książkę gorąco dziękuję wydawnictwu Media Rodzina.

 

 

Hasacz.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s