Jessie Burton „Miniaturzystka”. Rzecz o pozorach i rzeczywistości.

burton_miniaturzystka_mTytuł: Miniaturzystka
Autor: Jessie Burton
Ilość stron: 463
Wydawnictwo: Literackie

 

Po Muzie Jessie Burton, miałam wrażenie, że ktoś mnie oszukał. Byłam przekonana, że to już któraś z kolei książka też autorki i pozostanie mi zrobić turbo zamówienie na czytam.pl. A tu się okazuje, że nie dość iż zaczęłam czytanie twórczości Burton od DRUGIEJ książki to jeszcze dostałam w pysk wiadomością, że Miniaturzystka to jej DEBIUT. Ręce mi opadły i nie pozostało raczej nic innego niż czytać ten jej debiut. I przeczytałam. OJ JAK JA GO PRZECZYTAŁAM. Ostrzegam, bo dla niektórych moje porównania mogą się okazać dziwne albo nietrafione.

Całość traktuje o osiemnastoletniej Nelli Oortman, która ma zostać żoną zamożnego kupca Johannesa Brandta. Mamy rok 1686 i małżeństwa z rozsądku są jak najbardziej powszechne. Problemy zaczynają się już w momencie kiedy drzwi otwiera siostra przyszłego męża Nelli. Mężczyzna zjawia się w domu dopiero później i wręcza swojej przyszłej żonie nietypowy podarunek. Miniaturową replikę ich domu w formie kredensu. Domek ma zostać urządzony przez tajemniczą Miniaturzystkę. Wszystko jest niesamowicie realne, jednak domownicy byli przedstawieni w zaskakujący sposób. Dziewczyna zdumiona wchodzi w zamknięty świat rodziny Brandtów i stopniowo odkrywa jego sekrety. Uświadamia sobie, że ich los spoczywa w rękach miniaturzystki, która będzie ich wybawieniem lub zniszczeniem.

Z jakiegoś dziwnego powodu Miniaturzystka kojarzyła mi się okrutnie z Wichrowymi Wzgórzami, Rozważną i Romantyczną w zestawie z Jane Eyre – nie mam ZIELONEGO pojęcia dlaczego takie skojarzenia zrobiły się w mojej chorej bani, ale musicie z tym żyć. W każdym razie jak przysiadłam do książki całkiem wczesnym przedpołudniem, tak odłożyłam ją dopiero późnym wieczorem ( uwaga! tłukłam się z potargową chorobą przez prawie trzy tygodnie, miałam kiedy czytać i miałam co czytać). I kiedy już skończyłam, byłam bardziej niż pewna, że ktoś mnie zabije, kiedy napiszę, że Miniaturzystka i Muza ( przypadek, ze obie książki są na M ? Nie sądzę ) to totalny MUST HAVE dla każdego miłośnika dobrze napisanych książek z nieco mrocznym klimatem i zagadką, która nie do końca musi mieć dobre rozwiązanie.

Kreacje postaci są bardzo schematyczne, ale jednocześnie narracja prowadzona przez Jessie Burton to jakieś mistrzostwo świata. Nie wiem co ta kobieta usiłowała zrobić ze swoim życiem, pracując jako aktorka. Powinna siedzieć i pisać książki! Coś fantastycznego.

Zdecydowanie, jeśli nie wiecie co kupić pod choinkę czy na mikołajki swojej mamie czy dziewczynie, a wiecie, że czytają książki to właśnie dowiedzieliście się co kupić. Dodatkowo sami będziecie mogli przeczytać coś naprawdę dobrego – bo tak jak Muza była genialna, tak Miniaturzystka to jest dokładnie ten sam poziom.

 

Za książkę dziękuje księgarni internetowej:
logo
Szczególnie polecam księgarnię czytam.pl ze względu na ich naprawdę dobre ceny oraz promocje – plus do każdego zamówienia dodawana jest mega urocza zakładka, ewentualnie cały ich komplet. Dodatkowym plusem jest też świetny kontakt z klientem i jeśli książka, którą zamówicie przyjdzie uszkodzona, zostaniecie powiadomieni o tym fakcie, nawet jeśli przyjdzie wam poczekać dzień dłużej na zamówienie. To się nazywa dbałość o klienta!❤

 

 

Hasacz

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Jessie Burton „Miniaturzystka”. Rzecz o pozorach i rzeczywistości.

  1. Zgadzam się z każdym słowem. Miniaturzystka to mistrzostwo świata. Ta książka śniła mi się po nocach. A dokładnie teleportowałam się do świata wykreowanego przez autorkę. Pewnego razu drzemałam sobie, a moja córcia bawiła się z psem i słyszałam jak ciągle coś do niego mówi. Pół śpiąc powiedziałam do niej, że ma być trochę ciszej bo ja czytam😁Już nie mogę doczekać się Muzy❤

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s