Samantha Young „Żyj szybko, kochaj głęboko”. Czy po latach można kogoś jeszcze kochać, jednocześnie się z nim przyjaźnić?

213771Tytuł: Żyj szybko, kochaj głęboko
Autor: Samantha Young
Ilość stron: 356
Wydawnictwo: Burda książki

 

Są historie miłosne, których nienawidzę, bo bezpodstawnie dostały miano historii miłosnej. Inne z kolei potrafią mnie rozczulić i zdobyć moje zimne serducho. Tak jak nie potrafiłam zrozumieć fenomenu Romea i Julii czy innych tego typu historii, tak bardziej trafiają do mnie te współcześniejsze historie miłosne typu Jane Eyre czy Duma i Uprzedzenie. Długo się przekonywałam do książek młodzieżowych, żeby zacząć czytać coś normalnego i pisać o tym. Mia Sheridan, Colleen Hoover, Sarah Dessen, Rainbow Rowell, Maggie Stiefvater i wiele innych autorek czy autorów przekonywało mnie do sięgnięcia do tego gatunku.

 

W przypadku książki Samanthy Young było trochę tak jak z książkami Mii Sheridan. Najpierw było wielkie nakręcanie się, potem trochę rozczarowania, aż zakończenie z ogromnym zakończeniem, które było bardzo nietypowe jak na moje odczucie.

W tej książce autorka przedstawia nam historię Charley i Jake’a. Ona była najfajniejszą dziewczyną w mieście, a on mimo, że dopiero się sprowadził, już zdążył złamać nie jedno serce. Charley i Jake zakochali się w sobie niemal od pierwszego spojrzenia i wiedzieli, że są sobie przeznaczeni.Snuli plany na przyszłość, aż do tamtego dnia…na imprezie urodzinowej u byłego chłopaka Charley, dochodzi do tragedii. Wśród gości, nieliczni obwiniają Jake’a o całe zajście. Po tym chłopak zrywa wszelkie kontakty z Charley i znika z miasta oraz jej życia. Dziewczyna latami dochodziła do siebie, aż pewnego dnia, dokładnie cztery lata po tym strasznym wydarzeniu, zupełnie przypadkiem, Jake przychodzi na tę samą imprezę, na której jest Charley. Mało tego! Chłopak ma nową dziewczynę. Zranione uczucia dają o sobie brutalnie znać w tej samej chwili, kiedy tylko go widzi. I mimo tego, że Charley stara się unikać go jak ognia, Jake stara się do niej zbliżyć.  Pytanie tylko czy dziewczyna będzie potrafiła zaufać komuś, kto wcześniej zranił ją tak bardzo?

 

Takie książki to ja rozumiem. Dziewczyna mimo zranienia, chciała iść dalej, zapomnieć o tym jak potraktował ją chłopak, którego kochała całą sobą. Jednak on chciał się do niej zbliżyć, drążyć temat sprzed lat i poniekąd przekonać się czy nadal może ją mieć. MIMO tego, że miał dziewczynę. Plot twisty takie, że mucha nie siada, kreacja postaci świetna i wielowymiarowa. Są emocje, są nerwy i przede wszystkim…jest nadzieja na ciąg dalszy. ( lewe skrzydełko zdradza, że jeszcze tej jesieni ).

Akcja rozwija się całkiem dynamicznie, żeby na końcu spoliczkować czytelnika zaskakującym zakończeniem. Naprawdę byłam przekonana, że książka skończyła zupełnie inaczej. Tymczasem…Samantha Young trafia oficjalnie na moją półkę ulubionych autorek, nie tylko dlatego, że stworzyła coś co mnie zaskoczyło, ale w końcu było to nic nierealnego ( no może poza tą miłością prawie od pierwszego wejrzenia).

 

Książkę bardzo gorąco polecam, bo naprawdę warto przeczytać coś tak nietypowo typowego. I przede wszystkim…ta okładka. Wyżej tego nie wydać, ale litery na okładce są uszlachetnione brokatem ❤ Co prezentuje się przeuroczo na tle ciemno różowo – czarnej okładki. Trzymam kciuki, żeby na Targach Książki druga książka była już dostępna.

 

 

Za książkę dziękuje wydawnictwu Burda książki.

 

 

 

Hasacz

Reklamy

7 uwag do wpisu “Samantha Young „Żyj szybko, kochaj głęboko”. Czy po latach można kogoś jeszcze kochać, jednocześnie się z nim przyjaźnić?

  1. Chyba przeczytam, jak będę miała taką okazję. 🙂 Najgorsze są romanse, w których większość treści to wydarzenia jak z baśni i nierealni bohaterowie. Mam nadzieję, że jak tylko uda mi się dorwać do tej książki to się nie rozczaruję. 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s