„Imagines” Anna Todd i inni. Wyobraźnia nie zna granic…niestety.

d812989Tytuł: Imagines
Autor: Anna Todd i inni
Ilość stron: 675
Wydawnictwo: OMG Books [Znak]

 

Każdy szanujący się fan, należący do dowolnego fandomu, napisał kiedyś jakieś opowiadanie. Takich powstają tysiące, jeśli nie miliony. Jednak większość takich cudów, ląduje w koszu, ukrytych folderach czy nawet w szufladzie. W zależności od formy, jaką posiada. Niestety dla nas – ludzi, którzy fanficition nie koniecznie chcą czytać twory innych fanów – powstał portal Wattpad. Dla ludzi, którzy chcą upubliczniać swoją radosną twórczość, a czasami i TFU!rczość. Przysięgam, chciałam spojrzeć na to łagodnie, nawet może jak na wesołe wizje, które ludzie zrodzili w tych swoich wyobraźniach. Niestety, niektórym powinno się permanentnie zakazać wyobrażać. Pod groźbą więzienia nawet. Błagam.

 

O radosnej twórczości Anny Todd, która znana jest z serii After, słyszałam tony opinii, ostrzeżeń i wszystkiego innego. Przyznaję się bez bicia, że przeczytałam ledwo 30 stron pierwszego tomu i utwierdziło mnie to w przekonaniu, że tak złej twórczości nie czytałam jeszcze nigdzie poza wymiocinami umysłowymi u ałtorki Michalak. Znak jednak postanowił uraczyć polskich czytelników zbiorem opowiadań z wattpada, na czele z opowiadaniem wcześniej wspomnianej Todd. I chociaż książkę dostałam dzisiaj rano, po godzinnej batalii rodem z dobrze rozegranej wojny w Kozakach…nie dałam rady.

Przeczytałam trzy opowiadania, przy czym wystarczyło, że otworzyłam książkę, zobaczyłam tytuł pierwszego opowiadania i już miałam ochotę płakać nad poziomem fantazji niektórych ludzi. Co wchodzi w skład Imagines? Wszystko! Całe zło tego świata. Rocznice ślubu z Justinem Bieberem, świat z zakazem robienia selfie, gdzie o prawo do tego walczy się u boku Kim Kardashian…nawet pojawia się opowiadanie z One Direction i Channing Tuatum, który bogu ducha winny, zostaje wciągnięty w tę spiralę absurdu. Nie mówiąc o nieszczęsnym Edzie Sheeranie, który najpewniej pociąłby się swoją gitarą, gdyby przeczytał to co o nim nawypisywali…

 

Przysięgam, chciałam to przeczytać i ocenić dobrze. Naprawdę! Chciałam przeczytać dobrze napisane opowiadania o celebrytach ze świata, poznać co ludzie nawymyślali i do czego są zdolni. Ale poziom…,a w zasadzie jego brak w tym zbiorze, był tak dobijający, że nie wiedziałam czy się śmiać czy płakać i przeklinać na czym świat stoi.

Z ciężkim sercem…dobra. Kogo ja chcę nabrać? To najgorsza książka, zaraz po Czarnym księciu i Mistrzu ałtor Michalak, jakie przeczytałam w tym roku i w lojalnie ostrzegam przed lekturą tej książki.

I mimo faktu, że przyszły do mnie omyłkowo dwa egzemplarze tej publikacji, nie zrobię konkursu, bo to byłaby zbrodnia. Wybaczcie.

 

Współczuję wydawnictwu Znak faktu wysłania mi tej pozycji i wyrażenia ochoty otrzymania mojej recenzji. Przykro mi, nie dałam rady napisać niczego pozytywnego. Nie mniej, dziękuję za zaufanie, które najpewniej zawiodłam.

 

 

Hasacz.

Reklamy

11 uwag do wpisu “„Imagines” Anna Todd i inni. Wyobraźnia nie zna granic…niestety.

  1. Przyznam, że natrafiłam na Ciebie przypadkiem na YT, czytam też Twoje recenzje i muszę stwierdzić, że jesteś jedyną osobą spośród piszących recenzje, którą lubię czytać za to, co piszesz i jak piszesz. U innych recenzje wyglądają przeważnie tak samo, nudno, notki są mdłe, a Ciebie wprost uwielbiam czytać, choć pewnie danej książki nie przeczytam.
    Pozdrawiam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s