Brandon Sanderson „Elantris”. Początek końca. Sanderson are you even real?!

elantris-b-iext39895333Tytuł: Elantris
Autor: Brandon Sanderson
Ilość stron: 660
Wydawnictwo: MAG

 

Po Drodze królów i Słowach światłości, które pochłonęłam zanim w ogóle dowiedziałam się dokładniej kim jest Sanderson, czułam potężny głód jego twórczości. Poza tym, że ten człowiek chyba nigdy nie napisał złej książki, albo po prostu książki, która by mi nie podeszła, Elantris stanowił dla mnie wyzwanie. Poza motywem księżniczki, która nagle zostaje rzucona na głęboką wodę, gdzie musi zmierzyć się z potężnym przeciwnikiem – a to cholerstwo kojarzy mi się z Królową Tearlingu – książka zionie magią ( które nota bene, w którymś momencie znika z fabuły, ale nie z samej książki), genialną fabułą, opisami i postaciami, to nie bardzo wiedziałam jak powinnam się do tego zabrać. W sensie do pisania o niej. Ale od początku.

 

Sanderson przedstawia nam Elantris – krainę błogosławioną, emanującą wręcz światłością dawnych bogów, zamieszkałą przez istoty o dobrych sercach, które wykorzystują swoją moc dla dobra ogółu. Okazuje się jednak, że każdy z tych półbogów był kiedyś człowiekiem, a ich magia pewnego dnia, bez ostrzeżenia, znika. Zostawiając ich skurczonym, pozbawionym mocy istotami, przypominając trędowatych. Kraina nie przypomina już tego Elantrisu z przed dekady, a nowa stolica Arelonu, Kae, kryje się w cieniu jego dawnej świetności.

O co mi chodziło z księżniczką? A no chodzi o to, że poza motywem pozbawionych mocy, niby to trędowatych, półbogów, mamy przymierze między dwa królestwami – Teodem i Arelonem. Księżniczka tego pierwszego, nosząca wdzięczne imię Sarene, przybywa do Arelonu by poślubić tamtejszego księcia Raodena ( czy tylko mi te imiona strasznie śmierdzą zdzieraniem z tolkienowskich?). Dziewuszka żywi nadzieje, że w ramionach księcia odnajdzie miłość i dobrą przyszłość dla obu królestw. Dlaczego? Ano dlatego, że para korespondowała ze sobą i utworzyła zalążek jakiegoś tam uczucia. Na miejscu jednak okazuje się, że książę pożegnał się z ludzkim padołem i księżniczka została wdową, a co za tym idzie, nóż na gardle mają oba królestwa, które zostają brutalnie nawracane na nowego cesarza i boga.

Nie spodziewałam się niczego poza genialną narracją, pełnowymiarowymi bohaterami i humorem w czasie kryzysu. Z jakiegoś powodu jeszcze bardziej zastanawiam się ile tomów będzie miała seria, jeśli to nie kolejna jednotomówka i autor nie chce czasem mnie zabić tym czekaniem na kolejne swoje książki.

Plot twistów co nie miara, zagadek i genialnych postaci jest od zatrzęsienia, a narracja prowadzona przez Sandersona uwodzi już po pierwszej stronie. Jeśli miałabym klasyfikować jego książki, które przeczytałam, najpewniej zaczęłoby się od Archiwum Burzowego Światła czyli wcześniej wspomnianej Drogi królów i Słów Światłości, potem Elantris i na końcu Z mgły zrodzony.

Elantris bardzo, ale to BARDZO gorąco polecam wszystkich fanom twórczości Sandersona i przede wszystkich tym, którzy podzielają mój entuzjazm odnośnie Archiwum Burzowego Światła.

 

 

Za książkę bardzo gorąco dziękuję księgarni internetowej:
logo

Szczególnie polecam księgarnię czytam.pl ze względu na ich naprawdę dobre ceny oraz promocje – plus do każdego zamówienia dodawana jest mega urocza zakładka, ewentualnie cały ich komplet. Dodatkowym plusem jest też świetny kontakt z klientem i jeśli książka,którą zamówicie przyjdzie uszkodzona, zostaniecie powiadomieni o tym fakcie, nawet jeśli przyjdzie wam poczekać dzień dłużej na zamówienie. To się nazywa dbałość o klienta!❤

 

 

Hasacz.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s