Roman Kostrzewski & Mateusz Żyła „Roman Kostrzewski. Głos z ciemności”. Przez dorastanie w PRL-u po szczyt sceny metalowej.

przeczytaj-fragment-ksiazki-roman-kostrzewski-glos-z-ciemnosci_articleTytuł: Roman Kostrzewski. Głos z ciemności
Autor: Roman Kostrzewski, Mateusz Żyła
Ilość stron: 344 + 8 zdjęć
Wydawnictwo: SQN

 

Osoba Romana Kostrzewskiego nigdy nie była dla mnie nikim szczególnym – szczególnie, że nie miałam pojęcia o jego istnieniu, ani o tym, że to on jest odpowiedzialny za zespół KAT. Z twórczością zespołu zetknęłam się w dość młodym wieku, bo byłam wtedy w piątej albo szóstej klasie podstawówki. Uznanie wtedy, że tamten pan w tej piosence ładnie śpiewa, wydaje mi się co najmniej śmieszne, żeby nie powiedzieć jak głupio się poczułam, kiedy dotarło do mnie, że to muzyka metalowa. A raczej zostałam uświadomiona przez starszego brata. Między innymi dlatego też zdecydowałam się napisać o tej książce.

 

Teraz Kostrzewski to przede wszystkim uosobienie samozaparcia w dążeniu do postawionych sobie celów. Dla jednym może być to siwy pan, któremu nie znudziło się darcie do mikrofonu. Dla drugich to świetny artysta – bo przecież sztuka to jednak różne ma oblicza. Z kolei jeśli chodzi o mnie,to przede wszystkim silny człowiek, który powiedział życiu: Okay, skopałeś mnie, ale teraz to ja rządzę. Czy zmieniłam zdanie po przeczytaniu książki? W zasadzie nie. Lektura Głosu z ciemności uświadomiła mi tylko, że ten facet to taki odpowiednik wojownika, który ma dupę ze spiżu.

Dzieciństwo w bidulu, dorastanie w ciężkiej peerelowskiej rzeczywistości, początki dorosłego życia, rozkręcanie zespołu. To wszystko to tylko wierzchołek góry lodowej, jakim jest życie Kostrzewskiego, połączone z historią zespołu. Facet jest też z tego pokolenia, które zaraz po tych wojennych bataliach, musiało walczyć o swoje. Dlatego dobrze zadać sobie pytanie: Ten facet jest dziwny czy po prostu cholernie waleczny?

Książka to wywiad rzeka, podobnie jak w przypadku autobiografii Kazika Idę tam gdzie idę. Żyła zadawał przemyślane pytania, które najpewniej sami fani KATa i samego Kostrzewskiego chcieliby zadać, a on odpowiada rozwlekle, barwnie i szczerze. Takie książki cenie przede wszystkim za wkład pracy, który został włożony w jej napisanie. I takie biografie/ autobiografie czyta mi się najlepiej. To niecałe 350 stron kwintesencji człowieka jakim jest Kostrzewski, jego skomplikowanych relacji jak i samego światopoglądu.

Zamiast satanisty, faceta drącego się do mikrofonu, poznałam mężczyznę inteligentnego, pewnego sowich poglądów, oczytanego i przede wszystkim silnego. Już samo to powinno wam uświadomić, że jeśli słuchacie KATa, to ta książka jest waszym MUST HAVE, niezależnie jak osobliwy wydaje się wam Kostrzewski i jego sposób myślenia. Gorąco polecam lekturę Głosu w ciemności i z łapą na zielonym serduchu zapewniam – zajebista rzecz.

 

Za książkę dziękuję wydawnictwu SQN.

 

 

Hasacz.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Roman Kostrzewski & Mateusz Żyła „Roman Kostrzewski. Głos z ciemności”. Przez dorastanie w PRL-u po szczyt sceny metalowej.

  1. Książkę o której piszesz przeczytałam jednym tchem. Nie spodziewałam się, że ten wrzeszczący momentami do mikrofonu, momentami melancholijny Pan Kacik jest aż tak fajny. Mało tego, byłam na spotkaniu autorskim. przesympatyczny człowiek o delikatnym uścisku dłoni. 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s