Sarah Waters „Ktoś we mnie”. Pozory często bywają pułapką dla człowieka.

ktos_we_mnieTytuł: Ktoś we mnie
Autor: Sarah Waters
Ilość stron: 598
Wydawnictwo: Prószyński i ska.

 

Pozory to jedna z najgorszych rzeczy w życiu człowieka, która jednocześnie może doprowadzić do tragicznych w skutkach wydarzeniach. Dlaczego? Wyobraźcie sobie osobę przemiłą, ciepłą i sympatyczną, która czaruje was wspaniałą osobowością i uczynnością, a kiedy zostajecie z nią sam na sam…okazuje się perwersyjnym mordercą albo notorycznym gwałcicielem/ czarną wdową. Pozory, co nie?

W takim, a nie innym położeniu znalazł się doktor Faraday, który trafia do podupadłej posiadłości, która od stuleci należy do rodu Ayersów, zubożałej rodziny ziemiańskiej. Dwór dawniej piękny i okazały, teraz popada w ruinę i niszczeje z miesiąca na miesiąc. Park przy posiadłości zarósł chwastami, wskazówki zegara dawno przestały wyznaczać czas. Zdziwaczała pani Ayers, jej niezależna córka oraz zagubiony syn, niezdolny do odnalezienia siebie po tragicznej katastrofie samochodowej, bezskutecznie starają się iść z duchem czasu. Mijają zaledwie dni od przybycia Faradaya, a dwór staje się tłem dla mrocznych i niepokojących wydarzeń, które na zawsze zwiążą los doktora z losami rodziny i tego miejsca.

O twórczości Waters słyszałam wiele, ludzie widząc zdjęcie książki na moim instagramie pisali, że powinnam się przygotować na wątki homoseksualne, koniecznie w kontekście romansu między dwie kobietami. Pomyślałam: Mkay, seems legit. Bo przecież nie takie rzeczy się czytało – chcąc nie chcąc. Jakie okazało się dla mnie pierwsze zetknięcie z twórczością tej autorki?

Zaskakująco przyjemne. Już na początku powieści zaczęło wiać ciężkim, mrocznym klimatem powojennej Anglii, którą uwielbiam. Kreacja bohaterów była przyjemna w odbiorze, chociaż zdziwaczała babcia Ayers trochę mi napsuła krwi. Styl autorki jest niesamowicie lekki w swoim przytłaczaniu czytelnika tym co zwykle by mnie odstraszyło.W zasadzie Waters uraczyła mnie tym co najbardziej lubię. Obszernymi opisami, dopracowanymi dialogami i świetną fabułą, której nie powstydziłby się żaden szowinistyczny autor – taki tam przytyk do tego jak bardzo denerwują mnie szowiniści.

 

Generalnie książka wypadła naprawdę świetnie, przez co bardzo gorąco ją polecam. Szczególnie jeśli nie wiecie od czego zacząć przygodę z twórczością tej autorki. Moim jedynym bólem jest to, że książka została wydana w twardej, matowej okładce. Wydaje się, że książka jest niechroniona i bałam się to to trzymać w rękach, żeby zaraz mi się rysa od bór wie czego nie zrobiła na tyle czy przedzie.

 

Za książkę dziękuje księgarni internetowej:
logo

Szczególnie polecam księgarnię czytam.pl ze względu na ich naprawdę dobre ceny oraz promocje – plus do każdego zamówienia dodawana jest mega urocza zakładka, ewentualnie cały ich komplet. Dodatkowym plusem jest też świetny kontakt z klientem i jeśli książka,którą zamówicie przyjdzie uszkodzona, zostaniecie powiadomieni o tym fakcie, nawet jeśli przyjdzie wam poczekać dzień dłużej na zamówienie. To się nazywa dbałość o klienta! ❤

 

 

Hasacz.

Reklamy

4 uwagi do wpisu “Sarah Waters „Ktoś we mnie”. Pozory często bywają pułapką dla człowieka.

  1. Dostałam ją do recenzji jako propozycję i mam na tablecie – i właśnie to mi przeszkadza. Gdybym miała ją w wersji papierowej, to pewnie od razu bym połknęła, ale tablet (mimo że czyta się szybciej) odstrasza moje oczy 😦 Ale recenzją zachęciłaś bardzo.

      • Ahh, to o to chodzi – czyli taka specyficzna okładka? Ja strasznie nie lubię takich czarnych matowych, gdzie zawsze zostają ślady po palcach… Kurcze szkoda, bo sama grafika jest bardzo ładna i mogli i o resztę bardziej zadbać.

      • To już nawet nie chodzi o to, że matowe. Chodzi o to, że to nawet nie jest taka matowa, że paluchy znać. Ona jest taka…jakby nie było tam nic, tylko goły druk 😐

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s