Nathan Filer „Zapytaj księżyc”. Z rozpaczy w obłęd.

zapytaj-ksiezycTytuł: Zapytaj księżyc
Autor: Nathan Filer
Ilość stron: 318
Wydawnictwo: Albatros

 

Często śmierć osoby, która jest nam droga sprawia, że zachodzą w nas zmiany. Jedne są duże, inne małe. Wszystko zależy od tego jaka relacja łączyła nas ze zmarłą osobą. Jednak kiedy traci się brata albo siostrę, może dojść do kolejnej tragedii, która sprawia, że coś się w nas zmieni. A ta zmiana jest tak duża, że trudno się po tym pozbierać. Ewentualnie kończy się na leczeniu psychiatrycznym. Ludzie piszą o tym książki. Na podstawie swoich doświadczeń, tego co zaobserwują, jako projekty naukowe. W przypadku Nathana Filera to połączenie doświadczenia z fikcją literacką, która potrafi mocno poruszyć człowieka.

Simon opuścił ten świat w skutek tragicznych wydarzeń, które miały miejsce przed dziesięcioma laty. Jednak to, że jego ciało zginęło, nie znaczyło, że odszedł z tego świata. Nie opuścił on swojego młodszego brata Matthew, zostając przy nim jako jego anioł stróż. Prowadził jego rękę, rysując niekończące się labirynty, zostawiał mu listy w książkach obcych ludzi i mówił do niego. Chłopak jednak doskonale wie, że zwariował. W końcu powiedzieli mu o tym lekarze. Jednak Matthew wie, że jeśli się postara – tylko troszkę – będzie mógł sprowadzić brata. Już wie jak i wie, że to boli jego babcie, matkę i ojca. Ale to nie jest najważniejsze. Wszystko przecież będzie dobrze.

 

Ostatnimi czasy trafiają mi się książki, które wymuszają na mnie przetrawienie ich treści. Nie mogę usiąść przed laptopem i zacząć pisać. I tak jak Cud chłopak R.J. Palacio był rozgrzewającym opatrunkiem na serducho, który uczył nas zrozumienia i pokazywał piękno inności, niezależnie jak ludzie patrzą na tą inność, tak w przypadku tej książki, nie było ani łatwo, ani zbyt przyjemnie.

Dlaczego? Po pierwsze dlatego, że poznajemy chłopca z zaburzeniami pewnych funkcji umysłu, odpowiedzialnych za rozgraniczanie fikcji z rzeczywistością. Trochę to zalatywało schizofrenią, ale było naprawdę poruszające. Dostaliśmy obraz obłędu i dowody na to, że nigdy nie dotyka on jednej osoby. Trudno jest się pogodzić ze stratą ważnej dla siebie osoby, a i zdarza się, że popada się w skrajne emocje czy zachowania. Zaburzenia psychiczne też wchodzą w grę jako reakcja na traumatyczne przeżycie.

Zapytaj księżyc stanowi twardy dowód na to, że coś takiego może dotknąć każdego. Czytając tę książkę czytelnik wczuwa się w umysł pogrążonego w żałobie chłopca, który chce odzyskać bata i nie potrafi się z nim rozstać, choć jakaś część jego mózgu, wie i ciągle mu to uświadamia, że jego brata nie ma już pośród żywych. Ta książka to rozdzierający, pełny bólu i niestabilności emocjonalnej obraz chłopca, któremu życie nie dało wyboru. Rozpacz i słaba psychika złapała go w swoje szpony, nie chcąc za nic puścić.

Autor dobrze wie o czym pisze, nawet jeśli sam tego nie doświadczył. Jako dyplomowany pielęgniarz psychiatryczny, widział nie jedno i równie dobrze mógł opisać jeden z przypadków, którym się zajmował. I to jest dodatkowo bolesne, biorąc pod uwagę to jak bardzo cierpią nawet najmłodsi.

 

Czy polecam Zapytaj księżyc?  Jak najbardziej tak, ale to książka dla ludzi, który nie boją się przygnębiających opisów, dojmującej tęsknoty i bólu, który będzie do nich przemawiał z kart tej powieści, spisanej oczami dzieciaka, który popadł w obłęd.

 

Za książkę dziękuję księgarni internetowej:
logo

Szczególnie polecam księgarnię czytam.pl ze względu na ich naprawdę dobre ceny oraz promocje – plus do każdego zamówienia dodawana jest mega urocza zakładka, ewentualnie cały ich komplet. Dodatkowym plusem jest też świetny kontakt z klientem i jeśli książka,którą zamówicie przyjdzie uszkodzona, zostaniecie powiadomieni o tym fakcie, nawet jeśli przyjdzie wam poczekać dzień dłużej na zamówienie. To się nazywa dbałość o klienta! ❤

 

Hasacz.

Reklamy

3 uwagi do wpisu “Nathan Filer „Zapytaj księżyc”. Z rozpaczy w obłęd.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s