Eve Ainsworth „Zadurzenie”. Miłość jest ważna, ale przynosi ból. Dlaczego aż tyle?

zadurzenie-3490ed26Tytuł: Zadurzenie
Autor: Eve Ainsworth
Ilość stron: 248
Wydawnictwo: Zielona Sowa

 

Miłość to coś co może dodać siły, zmienić postrzeganie świata i rozgrzać człowieka od świadka, dodając mu wielu innych umiejętności – nie myląc tego z Xmenami. Jednak to samo uczucie może być zabójcze. Nieść ze sobą zniszczenie i pożogę. Wystarczy spojrzeć na wszystkie durne wojny czy lektury szkolne. Zabić się z miłości. Zrównać całe królestwo z ziemią, bo jednemu księciu nie chciało się trzymać rąk i kilku innych rzeczy przy sobie. I ludzie się dziwią czego nie potrafiłam przetrawić Iliady Homera czy innych durnych utworów literackich pokroju Romea i Julii Shakespeare’a. Jednak pytanie jest inne. Czy to naprawdę była miłość? Czy może zwykłe zadurzenie, które uderzyło w pewne osoby z ogromną mocą?

W przypadku Anny i Willa wszystko wydawało się takie cudowne i idealne. Choć ona miała problemy ze sobą, on mógł uczynić ją idealną. Pozbawić ją wad, wszelkich problemów, wyprać z wątpliwości. Pytanie tylko czy ona tego chciała? Czy Anna chciała stać się idealna? Chciała żyć w idealnym balonie, psychicznego chłopaka? I co najważniejsze…czy Anna dostrzegła zagrożenie zanim było za późno? Do czego zdolny jest William?

 

Przyznam szczerze, że mimo wieku bohaterów i grupy wiekowej do jakiej skierowana jest ta książka, czytałam ją z zapartym tchem. Kreacje bohaterów są całkiem wiarygodne, w końcu to czternastolatkowie w okresie wzmożonego buntu, z buzującymi hormonami i pierwszym trądzikiem. Do tego Anna ma problemy nie tylko z niezrównoważonym umysłowo chłopakiem, ale i sytuacja rodzinna jest wybitnie nieudana, czego sama nie ułatwia ojcu, który się nią opiekuje. W pewnym momentach naprawdę miałam ochotę potrząsnąć nią i kazać się jej ogarnąć, bo taki typ ludzi bardzo działa mi na nerwy.

Jednak im dalej w las, tym lepiej. Problem leży w tym, że książka jest sakramencko krótka i mam ochotę o tym napisać autorce na twitterze. Kiedy autorzy nauczą się rozbudowywać odpowiednio fabułę książkę i opisywać to w normalny sposób, a nie kondensować kilka miesięcy/lat na niespełna 250-300 stronach? To moja jedyna bolączka. Książki powinny być zaplanowane i rozpisane, szczególnie te z przesłaniem, które nie są czystą rozrywką.

Mimo to bardzo gorąco polecam książkę, bo warto przeczytać. Czcionka jest duża i podejrzewam, że gdyby była mniejsza, byłaby jeszcze krótsza i bardziej by bolała w oczy objętość. Ale mimo to naprawdę dobrze ją przyjęłam. Takie książki powinno się kupować swoim nastoletnim podopiecznym, a nie pozwalać im czytać 50 Twarzy Greya i potem na facebooku, takie kwiatuszki będą wypisywać : Christian Grey BAE…- w takich przypadkach odcina się internet…i dopływ powietrza.

 

Za książkę dziękuje księgarni internetowej:
logo
Szczególnie polecam księgarnię czytam.pl ze względu na ich naprawdę dobre ceny oraz promocje – plus do każdego zamówienia dodawana jest mega urocza zakładka, ewentualnie cały ich komplet. Dodatkowym plusem jest też świetny kontakt z klientem i jeśli książka,którą zamówicie przyjdzie uszkodzona, zostaniecie powiadomieni o tym fakcie, nawet jeśli przyjdzie wam poczekać dzień dłużej na zamówienie. To się nazywa dbałość o klienta! ❤

 

 

Hasacz.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s