Jasmine Warga „Moje serce i inne czarne dziury”. O tęsknocie, marazmie życiowym i głupocie społeczeństwa.

moje-serce-i-inne-czarne-dziuryTytuł: Moje serce i inne czarne dziury
Autor: Jasmine Warga
Ilość stron: 323
Wydawnictwo: Burda książki

 

Czasami umysł młodego człowieka nie jest w stanie zrozumieć świata. Innymi razem to świat nie jest w stanie zrozumieć młodego świata. Jeszcze częściej zdarza się, że świat zwyczajnie nie chce zrozumieć i dochodzi do różnych tragicznych wydarzeń jak samobójstwa czy choćby morderstwa, których dokonują ludzie niezrozumiani. Prawdą jest, że współczynnik samobójstw rośnie głównie dlatego, że większość krajów kuleje i to bardzo, jeśli chodzi o pomoc psychologiczną. Nic zatem dziwnego, że ludzie popchnięci zostają do ostateczności. Jednak trzeba pamiętać o jednym. Samobójstwo to trwałe rozwiązanie tymczasowych problemów. Więc nie warto się do tego posuwać.

Aysel, zafascynowana szeroko pojętą fizyką i astronomią, coraz częściej zastanawia się nad odejściem z tego świata. Wszystko za sprawą jej ojca, który trzy lata wcześniej dopuścił się straszliwej zbrodni. A małe miasteczka nie zapominają. Jej matka oraz siostra, które traktują ją jak wyrzut sumienia, tym bardziej. Dlatego mimo upływu czasu, dziewczyna nie ma przyjaciół, jej jedyną ucieczką od świata jest nauka i internet. To właśnie tam Aysel odnajduje stronę i osobę, która może jej pomóc w zniknięciu z tego świata.

” PO PIERWSZE, nie chcę tego zrobić z kimś, kto ma dzieci.
PO DRUGIE, nie możesz mieszkać dalej niż godzinę drogi ode mnie.
PO TRZECIE, musimy to zrobić 7 kwietnia. Ta data nie podlega negocjacji.”

Ogłoszenie zamieścił Roman, chłopak zaledwie o rok starszy od Aysel, który mieszkał niedaleko niej. Dziewczyna odpisuje na jego ogłoszenie i wkrótce spotykają się po raz pierwszy. Już wtedy Roman intryguje dziewczynę tym jak niesamowity jest. Główne pytanie jakie rodzi się w głowie dziewczyny brzmi : Co takiego go spotkało, że chce ze sobą skończyć?
Problem zaczyna się rodzić wprost proporcjonalnie do zbliżającego się dnia ich samobójstwa. Bo zamiast pragnąć śmierci tak samo jak Roman, zaczyna uczyć się jak żyć i chce tego coraz bardziej…

 

W przypadku tej książki miałam dwa powody, dla których mogła mi się w ogóle nie spodobać. Po pierwsze – porównanie do Wszystkich Jasnych Miejsc od Jennifer Niven. Książkę J. Niven ubóstwiam, kocham Fincha, lubię Violet i mimo złamanego serca, nadal to jedna z moich ulubionych książek pierwszego kwartału tego roku. Po drugie – tłumaczenie i okładka. Nie jestem okładkową sroką, jak wielu książkoholików. Jednak różnorodność w wyborze okładek, jeśli chodzi o wydania anglojęzyczne, była ogromny. W Polskim wydaniu postawiono na całującą się parę i całkiem oryginalną czcionkę. Nie ocenia się książki po okładce i to jest prawda, którą znają wszyscy.

I jak to w końcu wypadło? Dobrze. Na pewno nie porównałabym tego do WJM Niven, bo te książki różnią się nie tylko objętością, ale i wieloma innymi rzeczami – na przykład tokiem fabularnym czy motywem działań bohaterów. Z innej zaś strony są podobieństwa, ale nie takie, żeby zaraz nazywać tę książkę powtórką. Dlaczego? Ponieważ obje postaci są po ciężkich przejściach, oboje bohaterów miało dobre powody by nie chcieć dalej żyć. Jednak z drugiej strony, jak pisałam we wstępie – nic nie jest tak silnym argumentem, by popełnić samobójstwo.

Jasmine Warga napisała książkę bardzo specyficzną, którą trzeba czytać uważnie. Jeśli przeczytacie ją od tak, jak czyta się większość książek, nie zrozumiecie zachowania Aysel, upartości Romana czy tego co zaczyna się między nimi rodzić – a wcale nie zakrawa na prawdziwą miłość, nie od początku.

To właśnie dlatego książkę polecam głównie osobom, które są w stanie zatrzymać się nad lekturą, pomyśleć i zrozumieć. Jedna z kilku rzeczy jakie są wspólne między tą pozycją a książką Niven to problem depresji i samobójstw. Strasznej choroby oraz jej konsekwencji. Takie książki to nie głupie historie, jak wielu z was napisze na jakimś portalu recenzenckim typu goodreads czy lubimy czytać. To książki, które otwierają oczy takim ograniczonym móżdżkom jak większość ludzi powtarzających, że depresja nie jest chorobą tylko potrzebą atencji. To nie prawda. Ale zrozumiecie to dopiero kiedy ktoś wam bliski popełni samobójstwo i dopiero wtedy wyjdzie jak ślepi możecie być.

 

Bardzo przydatną rzeczą w takich książkach są końcowe strony, gdzie umieszczone są strony oraz numery kontaktowe dla osób, które myślą o samobójstwie. Jeśli znacie kogoś o takich skłonnościach, albo martwicie się o kogoś – pamiętajcie, że można znaleźć pomoc. Wystarczy poszukać.

 

 

Za książkę dziękuję wydawnictwu Burda Książki.

 

 

 

Hasacz.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s