Jessica Sorensen „Nie pozwól mi odejść. Ella i Micha”. Kiedy w przyjaźni pojawia się miłość.

298635_nie-pozwol-mi-odejsc_581Tytuł: Nie pozwól mi odejść. Ella i Micha
Autor: Jessica Sorensen
Ilość stron: 294
Wydawnictwo: Zysk i ska

 

Ona kiedyś była niepokorna i zadziorna, choć nosiła serce na dłoni. Wyjazd na studia zmienił ją całkowicie. Zostawiwszy wszystko za sobą, stała się osobą postępującą zgodnie z regułami, trzymającą fason i ukrywającą głęboko swoje problemy. Jednak nadchodzą wakacje, a ona nie ma gdzie się podziać, więc musi wrócić do domu…do koszmarów.
On mieszka tuż obok. Bajecznie przystojny, pewny siebie, seksowny. Posiada klucz do jej serca, bo jak nikt potrafi czytać jej emocje i rozpalać zmysły, choć ona tego nie chce. Wie o niej wszystko, włącznie z najmroczniejszymi sekretami. twardo postanawia odzyskać swoją najlepszą przyjaciółkę i ukochaną dziewczynę. Bez względu na wszystko…

 

Z Jessicą Sorensen przybiłam sobie piątkę już w momencie czytania pierwszej książki z serii o Callie i Kaydenie. Trzeba przyznać, że dziewuszka potrafi pisać i to w taki sposób, że hasacz roni łzy srogie. Jak było w przypadku Elli i Michy? Ano trochę inaczej. Głównie dlatego, że główni bohaterowie już się znają i wcześniej się przyjaźnili. Znają swoje sekrety i trudno im się zaskoczyć wzajemnie. Do tego znają swoje najskrytsze i najmroczniejsze tajemnice. Dlatego z jednej strony można by się pokusić o stwierdzenie, że to będzie bez sensu, że nudne i przewidywalne do bólu.

WTEM! Pojawiają się rzeczy, których o sobie nie wiedzieli! Ich życia się komplikują, a mimo to i tak o siebie walczą! A raczej bardziej Micha o Ellę, bo laska okazuje się mieć jakieś mniej uzasadnione opory przed mężczyznami, nawet jeśli kocha swojego przyjaciela tak bardzo, że jest w stanie oddać za niego życie. Pogmatwane to bardziej niż Lato z Radiem, ale mimo to czytało się świetnie, przywiązałam się do bohaterów i jak raz główna heroina nie była upośledzoną umysłowo bułą, którą trzeba wiecznie ratować z opresji.

I dobrze, bo nie zniosłabym takiej książki. KOLEJNEJ takiej książki. Na szczęście Ella jest dziewczyną bardziej zaradną i twardszą niż na początku się wydaje. Micha za to początkowo denerwował mnie swoją pewnością siebie i miałam go przekreślić jako kolejnego fircykowatego palanta – wtem! Pojawiła się jego prawdziwa natura i zaczął się zachowywać jak człowiek, którego chciałabym poznać.

W efekcie powyższych czynników, pomijając straszliwe dramy w rodzinach obojga bohaterów, książka jest dobra i z czystym sumieniem mogę polecić wam kolejną książkę Jessici Sorensen.

 

Sięgnijcie też po Cally i Kaydena. Też warto, choć wydaje mi się bardziej mroczne niż ten tytuł.

 

Za książkę dziękuję wydawnictwu Zysk i ska

 

 

Hasacz.

Reklamy

3 uwagi do wpisu “Jessica Sorensen „Nie pozwól mi odejść. Ella i Micha”. Kiedy w przyjaźni pojawia się miłość.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s