Deborah Moggach „Hotel Złamanych Serc”. Rozwodnicy mile widziani. Rozwódki potrzebne od zaraz.

298810_hotel-zlamanych-serc_629
Tytuł: Hotel Złamanych Serc
Autor: Deborah Moggach
Ilość stron: 351
Wydawnictwo: Rebis

 

W życiu każdego człowieka przychodzi taki moment, gdzie trzeba zmienić styl życia i przejść proces oczyszczenia. Swego rodzaju katharsis. Taki moment poczuł pewien emerytowany aktor. Na rzecz walijskiej wsi, postanawia porzucić londyński zgiełk i otworzyć tam hotel. Pojęcia nie ma w co się pakuje, wyjeżdżając na walijską wieś.Jako właściciel podupadającego pensjonatu, któremu bliżej do starego niż staroświeckiego, mu się postarać by zapełnić pokoje i zacząć zarabiać. Jedną z atrakcji dla wynajmujących pokoje gości jest kurs dla rozwodników. Barwni i zupełnie różni od siebie goście, nadal mają ze sobą o wiele więcej wspólnego niż sądzili. A małe walijskie miasteczko okazuje się mieć magiczną moc i kusi coraz bardziej…
Deborrah Moggach zdobyła moje serducho swoim Hotelem Marigold. Historia o emerytowanych Brytyjczykach szukających wrażeń w życiu, które zatrzymuje się w martwym punkcie była jednocześnie urocza i barwna jak i rozczulająca. No i pokazała jak świetnie można napisać książkę, która w pierwszej chwili może się jawić jako nudne straszydło dla ludzi w podeszłym wieku.

Tymczasem Hotel Złamanych Serc to nieco inna, choć nadal podobna historia, która pokazuje jak trudno jest o miłość i powiedzenie, że miłość można znaleźć w każdym wieku to kłamstwo.Udowodnią wam to bohaterowie tej książki. Żeby nie było, nie będę używała imion, bo już to jest za dużym zdradzaniem fabuły. Poznajemy perypetie grupy rozwiedzionych ludzi, którzy szukają nadal szczęścia i miłości.

Okazuje się jednak, że nawet mimo podobieństw trudno jest się zakochać w pewnym wieku i zaufać drugiej osobie. Poznajemy losy pary, gdzie kobieta z przypadkowego romansu została sama z dzieckiem, ale jednocześnie znalazła mężczyznę, którego kocha i zamierzają sobie ułożyć przyszłość. Wspólnie. Koleje ich losu są różne i nie trzeba się mocno wysilać, żeby wiedzieć jakie problemy i z czym przyjdzie im się zmagać.

Jednak finalnie to opowieść wartościowa, rozrywkowa i bardzo przyjemna w odbiorze. Polecam każdemu, kto czytał Hotel Marigold i jest zainteresowany dalszą twórczością Deborrah Moggach.

 

Za książkę dziękuję wydawnictwu Rebis.

 

Hasacz.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s