Cecelia Ahern „Pamiętnik z przyszłości”. Przepraszam, czy jest na sali lekarz?

pamietnik-z-przyszlosci-b-iext36362301
Tytuł: Pamiętnik z przyszłości
Autor: Cecelia Ahern
Ilość stron: 430
Wydawnictwo: Akurat

 

Po pierwsze, zanim napiszę wam o czym jest książka – uprzedzam. Nie będzie miło, ani wygodnie. Nie chcę nikogo urazić. Ale historia młodej Tamary Goodwin, za żadne skarby nie jest tym czego się spodziewałam po Ceceli Ahern. Nie wiem czy to jakieś złe fatum ciążące na znanych autorach, których książki czytałam – bo film – ,a potem BUM! I poza kilkoma książkami, reszta to jakaś konkretna, tragicznie nudna i głupia zbieranina wydarzeń, wydana pod nazwiskiem, które stało się marką, a nie trwało w dumnym mianie autora.

Ale odbiegłam od streszczenia fabuły. Tamara Goodwin to 16latka, która zderzyła się z betonową ścianą o nazwie rzeczywistość. Po nagłej śmieci ojca, który zapewniał jej dostatnie życie i całą chmarę luksusu, została zmuszona wyprowadzić się do jakiejś zapyziałej nory, gdzie jedną z bardzo niewielu atrakcji jest czytanie książek z biblioteki obwoźnej. Dziewuszka znajduje książkę, która, jak się okazuje, jest spisana jej własnym pismem i opisuje przyszłość, która czeka Tamarę.

Powinnam się zainteresować i w sumie tak było na początku. Ale potem, czytając książkę, miałam wrażenie, że napisał to ktoś inny. Pani Ahern, ja panią bardzo podziwiałam i uwielbiam pani książki Ps. I love you czy Where Rainbows End ( Love, Rosie ). Naprawdę. I admiruję wręcz romantycznie Gerarda Buttlera za wcielenie się w role Gerry’ego w ekranizacji Ps. I love you. Ale co to w ogóle ma być? Co to za Pamiętnik z przyszłości?

Postać Tamary była dla mnie osobiście nie do zniesienia i miałam ochotę potrząsnąć dziewuchą i krzyknąć jej w twarz „Dziewczyno! Opanuj się!”. Potem jakieś dziwne, aż niepasujące do całości tajemnice, sekrety mroczne jak receptura Coca Coli i inne badziewia. Autorka usiłowała się przypodobać Panu Ciemności czy Kozie Bundzowi? Bo nie jestem w stanie zrozumieć zamysłu książki ani konceptu zachowań postaci – nie tylko infantylnej Tamary, która bulwersuje się co pięć minut i ma wręcz romantyczny ból świata. Co to było?

Poza tym książka jest do bólu przewidywalna, nie podobała mi się i po prostu…trzy razy na nie. Dziękuję, do widzenia.

Jeśli lubicie tego typu historie i styl pisania Ahern…to polecam. No na zdrowie. Ale dla mnie to było wymęczone i naprawdę przewidywalne. I co chwile podczas czytania widziałam na czole bohaterki #bułażycia i #idiotawszechrzeczy .

Czy jest na sali lekarz? Mogę prosić o wymazanie książki z pamięci? Dziękuję.

 

 

Za książkę dziękuje wydawnictwu Akurat/ Muza.

 

 

Hasacz.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s