Przedpremierowo: Elle Kennedy „Błąd” [Off-Campus #2]. O zrozumieniu własnych uczuć i walce o lepszą przyszłość. [Patronat]

blad_1400
Tytuł: Błąd  [The Mistake; Off-Campus #2]
Autor: Elle Kennedy
Ilość stron: 376
Wydawnictwo: Zysk i Ska
Premiera: 4 lipca 2016

John Logan to przykład typowego uniwersyteckiego hokeisty, który jest genialny na lodzie, a poza nim imprezuje i uprawia seks z przygodnie spotkanymi laskami. I taki stan rzeczy utrzymuje się naprawdę długo. Tyle tylko, że seksowny luzak to tylko maska chłopaka, który z przerażeniem patrzy na swoją przyszłość, całkowicie pozbawioną perspektyw i marzeń. A wszystko przez umowę jaką zawarł z bratem. Jednak życie Logana przybiera niespodziewany obrót w momencie, kiedy zupełnie przypadkiem spotyka Grace Ivers. Dziewczyna staje się odskocznią, której tak desperacko potrzebował nie tylko od spoglądania w beznadziejną przyszłość, ale i od tego co czuł do…dziewczyny swojego najlepszego przyjaciela. Kiedy jednak Grace znika z jego życia przez jeden błąd…Logan dostrzega co stracił i zamierza o to walczyć.

Z kolei Grace po naprawdę nędznym rozpoczęciu studiów, postanawia wziąć byka za rogi i zmienić swoje życie. Z nieśmiałej i łatwej do zmanipulowania dziewczyny zmienia się w trudną do zdobycia młoda kobietę, która nie pozwala sobie w kaszę dmuchać. Ponownie pojawienie się Logana w jej życiu początkowo jest tylko dodatkowym utrapieniem w zmianach jakich chce dokonać. Chociaż…czy Grace naprawdę jest w stanie zrezygnować z chłopaka, który zawrócił jej w głowie tak bardzo? Czy Logan jest w stanie wykonać każde polecenie Grace by ją odzyskać?

Z Elle Kennedy spotkałam się pierwszy raz przy okazji lektury Układu, który był chyba najlepszą młodzieżówką z jaką się zetknęłam, a nie miała jakiegoś niemożliwego do ogarnięcia głębokiego przekazu. Perypetie Garretta i Hannah były genialnie pogmatwane i urocze w swojej nieporadności. Oczywiście było zaplecze tragiczne w życiu jednej postaci i tak dalej. Ale to wcale nie bolało tak bardzo. Dało się zrozumieć tą postać. Jednak w drugiej części serii Kennedy powraca z genialnym humorem, typowo uniwersyteckim zachowaniem starszych studentów i językiem tak ciętym, że poczułam się jak w domu.

Autorka nie udaje, że młodzież nie przeklina, nie pije i nie uprawia seksu. Świetnie kreuje postaci, które są wręcz tak samo prawdziwe jak każdy typowy imprezujący student amerykańskiego uniwersytetu. Oczywiście scen łóżkowych nie brakuje, jest ich wręcz na pęczki, ale ich opisy nie przyprawiały mnie o mdłości, a wręcz przeciwnie – czego gratuluję autorce. I tłumaczowi. Ale do rzeczy…

Postać Johna Logana jest przeuroczo nieporadna i zdecydowanie można podawać go jako przykład osoby, która nie rozumie własnych uczuć i potrzeb. Zagłusza to hucznym imprezowaniem, zaliczaniem przypadkowych i oczywiście chętnych dziewczyn, chcąc tym samym zapomnieć o przyszłości i swoich uczuciach do dziewczyny przyjaciela. Jednak jak się okazuje nie wszystko złoto co się świeci i chłopak ma przed sobą trochę drogi, żeby zrozumieć siebie i zdobyć tą, którą naprawdę kocha.

Z kolei Grace Ivers to najbardziej urocza i nieśmiała dziewuszka jaką spotkałam w swojej całkiem długiej karierze czytelniczej. Nie dość, ze dziewczyna mnie od siebie nie odrzucała sposobem bycia, to jeszcze okazała się być naprawdę świetną osobą, która przejmuje się ukochanym mimo tego, że pierwotnie miała w założeniu odtrącenie go po tym co zrobił. Jej zmiana jest uzasadniona nie tylko ze względu na to co zrobił Logan, ale i ze względu na całe inne bagno w jakie wpakowała ją inna bliska osoba.

Podczas lektury Błędu śmiałam się jakbym wypiła za dużo kawy czy innego energetyka. Były tez momenty, w których bałam się o ulubione postaci i nie wiedziałam jak to się skończy. Przyznam się szczerze, że jeśli ktoś by mi kiedyś powiedział, że książka z serii Young Adult przyniesie mi tyle emocji i w ogóle wszystkiego…to bym go wyśmiała. Dosłownie. Tymczasem okazuje się, że Elle Kennedy to jedna z tym autorek, które piszą tak jakbym chciała, żeby autorki pisały, skoro już tworzą książki ukazujące prawdziwe uniwersytety i tak dalej.

Książkę gorąco polecam, bo naprawdę warto przeczytać Błąd chociażby po to, żeby sobie dostarczyć dobrej rozrywki. Oczywiście jest to też prawdziwa gratka dla fanów twórczości samej autorki.

Za możliwość przeczytania książki przed premierą i objęcia ją patronatem dziękuję wydawnictwu Zysk i Ska.

Hasacz.

Advertisements

7 uwag do wpisu “Przedpremierowo: Elle Kennedy „Błąd” [Off-Campus #2]. O zrozumieniu własnych uczuć i walce o lepszą przyszłość. [Patronat]

  1. […] Po pierwsze wątek z byciem zaklętym w wilka przez całą zimę nie jest taki zły jak się wydaje być. Sam przez całą książkę był przeuroczym i zmartwionym chłopakiem, któremu niesamowicie zależało na ukochanej dziewczynie – wiem, brzmi ckliwie, ale kiedy się to czyta, wcale tak nie jest. Serio. Mówi wam to Hasacz, bestia, która jest wybredna bardziej od francuskiego pieska. Oficjalnie znalazłam chyba ulubioną postać książkową po Johnie Loganie z Błędu Kennedy. […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s