Małgorzata Rogala „Dobra matka” czyli dlaczego ochrona danych osobowych jest taka ważna. [PATRONAT]

malgorzata-rogala-dobra-matka-cover-okladka
Tytuł: Dobra matka
Autor: Małgorzata Rogala
Ilość stron: 351
Wydawnictwo: Czwarta Strona
W Lesie Kabackim zostaje znaleziona młoda kobieta, matka kilkuletniej dziewczynki. Kobieta została zastrzelona. Niedługo po odnalezieniu zwłok i rozpoczęciu śledztwa, w podobnych okolicznościach ginie druga kobieta – także matka. Obie ofiary dzieliły się prywatnością swoją i swoich pociech. Do tego tuż przed śmiercią każda z nich dostała wiadomość o dziwnej treści „bądź dobrą matką”. Sprawę bada policyjny duet Agata Górska i Sławek Tomczyk. Śledztwo komplikuje się w miarę odkrywania kolejnych tropów i tajemnic, które są o wiele bardziej niebezpiecznie niż ktokolwiek przypuszczał. Do tego podczas śledztwa starsza aspirant Agata Górska będzie musiała się zmierzyć ze swoją przeszłością…
Pierwsze spotkanie z twórczością Małgorzaty Rogali, patronat medialny przyjęłam bo opis brzmiał na prawdę intrygująco. Jak było? Czy autorka podołała? Ano podołała. Początkowo nie miałam specjalnych aspiracji do chwalenia tej książki, bo początek naprawdę wydawał mi się mocno przeciętny. Jednak im dalej w las tym lepiej. Akcja rozwija się stopniowo, ma swoje tempo i chociaż sprawa przedstawiona w książce nie jest specjalnie skomplikowana, to naprawdę czyta się całość świetnie i książka jest godna polecenia.

Jest coś w stwierdzeniu, że kobieta kobiety nie zrozumie ( przysłowia mojego ojca, takie na czasie ). Przyznaję się bez bicia, że postać Górskiej to jakaś życiowa pomyłka. Nie potrafiłam jej współczuć, nie umiałam jej zrozumieć ani przyzwyczaić się do faktu, ze to główna postać żeńska. Momentami miałam ważenie, że kobieta powinna się najpierw udać na porządną terapię z dobrym psychologiem, a dopiero potem pracować w policji – przepraszam bardzo, jaki psycholog po badaniach ją dopuszczał do wykonywania zawodu?

Poza tym, całość była dobrze skonstruowana. Książka jest na jedno posiedzenie i zapewnia naprawdę dobrą rozrywkę. Dodatkowo jeśli ktoś jest tak wrażliwy na temat pedofilii jak ja, to polecam się mocno uzbroić po kły w melisę, ziołowe tabletki uspakajające czy cokolwiek macie w domu, bo bez tego to się za nim nie obejdzie. Dawno już nie miałam takiej ochoty rzucać książką tak bardzo, jak w pewnych momentach Dobrej matki.

 

Książkę polecam i to jak najbardziej – nie, nie dlatego, że jej patronuję.

 

Za książkę dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona.

 

 

Hasacz.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s