Beatrix Gurian „Stigmata. Prawda wyjdzie na jaw”. Głupoty nie było końca.

stigmata.jpgTytuł: Stigmata. Prawda wyjdzie na jaw
Autor: Beatrix Gurian
Ilość stron: 382
Wydawnictwo: Muza S.A.

Przeszłość na pewno cię dopadnie. Zawsze…

Niedługo po tajemniczej śmieci matki Emma dostaje tajemniczą przesyłkę. Zawiera ona w sobie czarno białe zdjęcie małego dziecka oraz polecenie by niezwłocznie zaczęła szukać morderców swojej matki. Wszystko, każda najmniejsza wskazówka i trop mówią dziewczynie, że sprawców owej tragedii znajdzie na elitarnym obozie młodzieżowym, mieszczącym się w starym zamku w górach. Na miejscu dziewczynie wpadają w ręce kolejne zdjęcia, które z całą pewnością mają związek z przeszłością jej matki. Tymczasem na terenie obozu dochodzi do dziwnych wydarzeń, w których biorą udział uczestnicy obozu, a Emma zostaje wciągnięta w niebezpieczną grę, której stawką może być jej własne życie. Czy uda się jej we właściwy sposób odczytać znaki i ocalić swoje życia.

 

Kiedy dodałam zdjęcie tej książki na instagram, komentowaliście ją w różny sposób. Ale co do jednego muszę się z wami zgodzić. Po pierwsze główna bohaterka Emma jest głupia jak but i okładka jest przepiękna. Po takiej książce jakim był dla mnie Promyczek, naprawdę trudno było się zderzyć z kolejną heroiną, która jest durna i bardziej naiwna niż pięciotygodniowy szczeniak. Do tego dochodzi jeszcze marny styl autorki, który trudno było przetrawić. O ile świetnie się to wszystko zaczęło, to od momentu kiedy Emma zaczyna szukać morderców…jest po prostu źle.

Nie chcę się tu rozwodzić nad tym, że autorka usiłowała pisać jak Charlotte Bronte czy Jane Austen, osadzając całość w niewygodnych do określeniach czasach i dziwnych realiach. Może problem leżał we mnie bo jak wiadomo, ja się źle znoszę kiepskie historie dla młodzieży. Albo autorka rzeczywiście kuleje i powinna jednak pisać tylko książki dla dorosłych – o ile pisać w ogóle. Chociaż nie powinnam tak narzekać. Zawsze trzeba doceniać zapał. Szkoda tylko, że Beatrix Gurian sprawiła, że po skończeniu jej książki, miałam opuchnięte policzki od strzelania się w nie za każdym razem, kiedy autorka wtrącała akcje czy kwestie w żaden sposób nie pasujące do historii.

Nie wiem czy powinnam się przyznawać, ale spodziewałam się czegoś bardziej porywającego. Opis mnie zaciekawił i to bardzo – tutaj się przyznaję bez bicia. Ale jeśli chodzi o wykonanie całości było naprawdę słabo. Oczywiście jest to tylko moja subiektywna opinia i nie musicie się z tym zgadzać. A jeśli opis wyda się wam ciekawy, to sięgnijcie po tę książkę i dajcie znać co wy o niej sądzicie.

 

Za książkę dziękuję wydawnictwu Muza.

 

 

Hasacz.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s