Alyson Noël „Niezrównani”. Dlaczego nie warto pchać się w światło jupiterów.

niezrownani-b-iext33165772Tytuł: Niezrównani
Autor: Alyson Noël
Ilość stron: 334
Wydawnictwo: Harper Collins Polska

Sunset Boulveard najlepiej przemierza się z niedorzecznie grubym portfelem i w okularach od znanego projektanta. Jeśli jakimś cudem załapiesz się na listę VIP-ów, wejdziesz do najlepszych nocnych klubów LA, wypchanych po brzegi młodymi, stylowymi i często zapatrzonymi w siebie młodych celebrytów. Jednak wstąpienie do hedonistycznego nieba dla młodych i bogatych to kosztowa impreza, która może kosztować cię nie tylko moralność i godność, ale i to co masz najcenniejszego…twoje życie.

Pewnego dnia trójka osiemnastolatków, Layla, Aster i Tommy, cudem wchodzi w krąg wybrańców. Zgłaszają się oni do konkursu, gdzie za zadanie mają przyciągnąć do klubu najbardziej rozchwytywanych celebrytów, szczególnie Madison Brooks. Najpopularniejszą młodą gwiazdę Hollywood. Nagroda to niebotyczna suma pieniędzy, która zapewniłaby nie jednemu sielskie życie. Kiedy wydaje się, że jeden z konkurentów jest już blisko osiągnięcia celów, młoda celebrytka znika w niewyjaśnionych okolicznościach…Co stało się z Madison? Ktoś jej pomógł zniknąć?

 

Alyson Noël nie jest mi szczególnie znaną autorką. Podobno była na liście bestsellerów New York Times, ale czy to czyni z niej dobrą autorkę, której książki rzeczywiście są tak genialne, że wszyscy powinni się nimi zachwycać? Miałam wrażenie, że znowu mnie coś omija. Szczególnie, że Niezrównani to taka jakby bardziej dopracowana i skrócona wersja Pretty Little Liars? Coś koło tego. Chociaż z tej serii przeczytałam tylko dwie książki i stwierdziłam, że nie będę marnowała czasu.

Tutaj głównymi bohaterami są Layla, Aster i Tommy, trójka osiemnastolatków, którzy chcieli sięgnąć po grubszą forsę, jednocześnie poznając celebrytów Hollywood. Z jednej strony całkiem dobra historia, szczególnie biorąc pod uwagę tą zagadkę w tle ze zniknięciem jednej Madison. Ale poza tym to historia taka jak inne. Niby książka młodzieżowa i tak dalej, ale nie było to nic szczególnego. Nie ma co się rozwodzić nad kolejną oklepaną fabułą, ani nad słabą kreacją postaci, które zwyczajnie mnie znudziły. Co więcej z tego co zauważyłam, chociaż nie wiem czy to był zabieg celowy, tytuły rozdziałów to tytuły piosenek całkiem znanych artystów typu Taylor Swift czy The Rolling Stones. To chyba jedna rzecz godna uwagi, biorąc pod uwagę fakt, że książka nie tylko jest uboga w treść ( bo co to jest 334 strony), ale i przekazu za dobrego nie niesie.

Finalnie książka jest dobra dla ludzi, którzy lubią właśnie Plotkarę czy inne tego typu rzeczy. Bardzo możliwe, że cała zagadka nie była dla mnie taka porywająca, bo czytam za dużo literatury kryminalnej i oglądam za dużo programów o tajemniczych zaginięciach…Borze dziękuję ci za ID.

 

Za książkę dziękuję wydawnictwu Harper Collins Polska.

 

 

Hasacz.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s