„Zdrada. Spotlight. Kryzys w Kościele katolickim”. Śledztwo przeprowadzone przez dziennikarzy Boston Globe.

spotlight_-zdrada_9788327621443Tytuł: Zdrada. Spotlight. Kryzys w Kościele katolickim.
Autor: publikacja zbiorowa dziennikarzy Spotlight
Ilość stron: 409
Wydawnictwo: Harper Collins Polska

 
UWAGA! KSIĄŻKA MOŻE MIEĆ TREŚCI KONTROWERSYJNE DLA OSÓB WIERZĄCYCH. TEKSY ZAWIERA RÓWNIEŻ SUBIEKTYWNE ZDANIE AUTORA BLOGA, WIĘC WSZELKIE UWAGI PROSZĘ KIEROWAĆ DO FORMULARZA KONTAKTOWEGO W ZAKŁADCE W GÓRNYM PASKU STRONY W KATEGORII KONTAKT.

 

Wiele było sytuacji, w których instytucja jaką jest kościół i jego szeroko pojęci „pasterze” byli stawiani w złym świetle przed wiernymi. Pisząc instytucja nie usiłuję poniżyć żadnej osoby wierzącej czy samego Kościoła, w który wierzą ludzie. Wszystko zależy od perspektywy człowieka. Dla jednych kościół i Kościół to jedno i to samo. A rozgraniczenie jest wielkie. Pewien człowiek napisał kiedyś, że księża to banda onanistów w sutannach. I po tym co przeczytacie poniżej…właściwie można przyznać temu racje.

Większość rodziców kocha swoje dzieci i zrobi wszystko by je chronić. Co jednak kiedy takie dziecko jest sierotą i szuka wsparcia w wierze? Kiedy schronieniem przed życiową patologią jest kościół i wcześniej wspomniani paserze, którzy dla wielu dzieci są jak rodzice? Dbają, opiekują się nimi. Zdobywają ich zaufanie. A potem zapraszają ich do pokoju. Zaczyna się niby niewinnie. Od filmu dla dorosłych. Dalej jest jednak coraz gorzej. Aż dochodzi do czynu, gdzie taki opiekuńczy ksiądz namówi dziecko do seksu oralnego czy analnego. A dziecko nie odmówi. Bo się boi. Bo myśli, że tak naprawdę to wyróżnienie. Bo ksiądz to obrońca. Co jednak dzieje się z takim dzieckiem gdy dorośnie i zda sobie sprawę, że tak naprawdę to wszystko było koszmarem? I tak naprawdę nikt go nie chciał chronić, tylko zaspokoić na nim swoje chore żądze?

Powyższy tekst to interpretacja pewnej ofiary księdza pedofila. Wielu jest, którzy się z tym nie zgodzą. Jeszcze więcej poszłoby pod plebanię z pochodniami, żeby dokonać samosądu. Jednak dzieci jeszcze dwie, trzy dekady temu nie potrafiły powiedzieć rodzicom czy opiekunom w domach dziecka, że ksiądz ich dotykał czy zmusił do czegoś odrażającego. Choć czasy się zmieniały, problem pozostał i nadal nikt nie potrafi z tym walczyć. Grupa dziennikarzy Boston Globe, zwana Spotlight jakiś czas temu poruszyła ten temat. Na przestrzeni miesięcy prowadzili śledztwo w sprawie księży-pedofilów w samym tylko Bostonie. Dziennikarze rozmawiali osobiście oraz za pośrednictwem przedstawicieli czy samych adwokatów z – dorosłymi już – ofiarami molestowania. Tymi, którzy przetrwali. Warto wspomnieć, podobnie jak zostało to przedstawione w książce, że nie każda ofiara molestowania potrafiła żyć dalej i kończyło się to samobójstwem.

Początkowo Spotlight otrzymało od innej ofiary molestowania listę osób uczęszczających na spotkania grupy wsparcia. Starali się nawiązać kontakt z tymi osobami, jednak jedni odmawiali, drudzy mówili o tym niechętnie, a jeszcze innych nie było już na świecie. Jak się okazało, nawet adwokaci broniący takich księży usiłowali naprowadzać dziennikarzy na odpowiednie tory myślenia, nie łamiąc przy tym tajemnicy zawodowej. Dopiero po ukazaniu się artykułu przedstawiającego sprawę, nad którą pracował zespól dziennikarzy, do biura Spotlight zaczęły wydzwaniać ofiary, które chciały również opowiedzieć swoją historię.

Książka była inspiracją dla Toma McCarthy’ego i Josha Singera do nakręcenia oskarowego obrazu jakim był film Spotlight. To książka mówiąca o bólu, trzymaniu w sobie tragedii, która powoli wyniszcza człowieka od środka. To ból ludzi, którzy zaufali i zostali zdradzeni. To dziennikarstwo, którego już nie ma. Rzetelne, odpowiedzialne, dokładne, odważne.

Poniżej dodaję zwiastun filmu Spotlight.

Za książkę i możliwość przedstawienia jej dziękuje wydawnictwu Harper Collins Polska.

 

Hasacz.

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “„Zdrada. Spotlight. Kryzys w Kościele katolickim”. Śledztwo przeprowadzone przez dziennikarzy Boston Globe.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s