Premiera: Alessio Puleo „Moje serce należy do ciebie”. O tym jak nienawidzę mieć racji.

moje-serce-nalezy-do-ciebie
Tytuł: Moje serce należy do ciebie
Autor: Alessio Puleo
Ilość stron: 382
Wydawnictwo: Muza S.A.

Zaczęło się jak typowa miłość, którą opisywało już wielu autorów. On ma osiemnaście lat, ona dopiero została przeniesiona do jego klasy. Chłopak zaczyna się o nią starać, ale dziewczyna z jakiegoś powodu trzyma go na dystans i nie chce by chłopak coś do niej czuł. W końcu jednak uczucie okazuje się silniejsze niż dziewczyna by tego chciała. Oboje są szczęśliwi. Kochają się mocno i to uczucie staje się silniejsze z  dnia na dzień. Jednak okrutny los niszczy ten wielki cud młodzieńczej miłości. Okazuje się, że dziewczyna jest śmiertelnie chora i jedyna rzecz jaka ją ratuje to przeszczep serca. W dniu egzaminu maturalnego, chłopak odbiera telefon, że jego ukochana jest w stanie krytycznym w szpitalu. Wybiega na ulicę nie myśląc o niczym…poza swoją ukochaną…

 

Nienawidzę sytuacji, kiedy moje przypuszczenia są trafne. Uczucie, kiedy po samym tytule domyślasz się zakończenia książki, ale i tak płaczesz przez godzinę w kącie i plujesz krwią, bo jednak boli. Takich historii jest całe mnóstwo, albo im podobnych. Jednak jest w tym coś takiego co ujmuje i czaruje mimo języka autora, który w ogóle mi nie pasował. Odchodząc od stylu autora, przedstawienie bohaterów i charakterów było świetne. Tak jak niektóre dialogi, które ratowały moje trochę wisielcze podejście do tytułu.

Chociaż autor jest Włochem i podejrzewam, że jego książka ukazała się wcześniej, nadal miała silne skojarzenia z Dziewczyną o kruchym sercu Elżbiety Rodzeń. Oczywiście książki różnią się od siebie, ale jednak nie mogłam oprzeć się uczuciu, że już gdzieś to czytałam. Jednak tak jak książka Elżbiety Rodzeń, tak Alessio Puleo zdobyli mnie historią i tym jak historia się skończyła. Czytałam to z zapartym tchem i nie wiedziałam czy to wina książki czy po prostu robię się za stara.

Pewne jest jednak to, że Moje serce należy do ciebie to historia dla każdej miłośniczki historii wyciskającej łzy i zostawiającą czytelnika z wielkim pytaniem DLACZEGO?!
Gorąco polecam książkę Alessio Puleo, nawet jeśli nie lubicie łzawych historii.

 

Za książkę dziękuję wydawnictwu Muza S.A.

 

Hasacz.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s