Ken Liu „Królowie Dary”. Tom pierwszy epickiego cyklu „Pod sztandarem Dzikiego Kwiatu”.

image

Tytuł: Królowie Dary
Autor: Ken Liu
Ilość stron: 585
Wydawnictwo: Sine Qua Non [imaginatio]

Cwany i czarujący hulaka Kuni Garu oraz stanowczy i nieustraszony Mata Zyndu są zupełnymi przeciwieństwami. Jednak pomimo tego kiedy niezależnie od siebie występują przeciwko cesarzowi, w mgnieniu oka stają się przyjaciółmi. Walka ze wspólnym wrogiem oraz wielki upór w dążeniu do celu to tylko nieliczne z wielu łączących ich podobieństw budujących ich mocną przyjaźń. Tyle, że kiedy w końcu dochodzi do obalenia władzy…przyjaźni mocno się chwieje. Każdy z nich ma różne wizje nowego świata, po obaleniu cesarza. I każdy z nich… ma całkowicie inne pojęcie sprawiedliwości. Co tak naprawdę kieruje tymi dwoma? Czy ich drogi, które rozeszły się tak dramatycznie, połączą się na powrót by ich przyjaźń znów stała się prawdziwym orężem?

Ken Liu to zdecydowanie nazwisko,  które powinien znać każdy miłośnik zarówno fantastyki jak i powieści o potężnej więzi jakim jest braterstwo. Historia, którą śledzi czytelnik w Królach Dary to tylko część tego co zaplanował autor, jednak jest to niesamowicie skonstruowana i doskonale poprowadzona historia z genialną narracją, która pozwala wczuć się w każdą kolejną sytuację, w jakiej przyjdzie się znaleźć bohaterom. Geniusz Liu polega głównie na egzotyczności świta wykreowanego przez niego. Jako wielki miłośnik kultury azjatyckiej, z naciskiem na Japonię, byłam zachwycona każdym detalem, każdym słowem, które choć w najmniejszym stopniu pobrzmiewało w tym języku. Do tego opisy i Kuni oraz Mata. Para genialnych postaci, która sprawiała, że nie mogłam się oderwać od lektury, nawet kiedy och losy naprawdę się skomplikowały, a drogi rozeszły w dramatyczny sposób.

To co tak naprawdę boli jeśli chodzi o Królów Dary to konieczność oczekiwania na kolejne tomy. Ken Liu oficjalnie ląduje na półce z ulubionymi książkami i dostaje order genialnego powieściopisarza. Będę z niecierpliwością wyczekiwała kolejnych jego powieści z serii Pod sztandarem Dzikiego Kwiatu. To zdecydowanie fantastyka z wysokiej półki, a nie znać Kena Liu, będzie taką samą ujmą na honorze książkoholika jak nie znać Tolkiena czy Lovecrafta.

Za książkę dziękuję wydawnictwu Sine Qua Non.

Hasacz.

Advertisements

3 uwagi do wpisu “Ken Liu „Królowie Dary”. Tom pierwszy epickiego cyklu „Pod sztandarem Dzikiego Kwiatu”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s