Magdalena Knedler „Nic oprócz strachu” czyli kiedy autorka strzela hasacza w pysk.

Magdalena-Knedler_Nic-oprocz-strachu-300-dpi-RGB-337x535
Tytuł: Nic oprócz strachu
Autor: Magdalena Knedler
Ilość stron: 534
Wydawnictwo: Czwarta Strona

Szwecja. Miasto Ystard. To właśnie tutaj mieszka Anna Lindholm, komisarz szwedzkiej policji. Kobieta buduje swoją karierę policyjną i żyje u boku kochającego męża. Wszystko jest dobrze do momentu, kiedy…sprawy służbowe stają się sprawami prywatnymi, a jej mąż…ulega wypadkowi. W skutek zdarzenia mężczyzna traci sprawność w nogach, a kobieta dostaje list z więzienia w którym stoi, że winny wypadku jej męża jest Narcyz, seryjny morderca, do skazania, którego przyczyniła się Lindholm. Nie udaje się tego potwierdzić, ponieważ morderca zostaje otruty, a komisarz zaczyna dostawać od tajemniczego nadawcy cytaty z utworów Oscara Wilde’a.

 

I NADEJSZLI! Miałam zrobić epicki filmik na jutuby, gdzie powiedziałabym wam o tej książce, ale moje zdrowie i wygląd pyska sprawiły, że plan nie wypalił. Dlatego nadchodzę z tekstem. Magdalenę Knedler poznaliśmy przy okazji premiery jej pierwszej książki Pan Darcy nie żyje, która również ukazała się nakładem wydawnictwa Czwarta Strona. Potem na rynku pokazała sie Winda od wydawnictwa Janka.

Wracając jednak do bieżącej książki. Znając już nieco styl autorki, spodziewałam się historii kryminalnej okraszonej porządnym humorem, jak na gatunek, może nawet wisielczy i jakąś tam lekką sprawę w tle. Tymczasem autorka strzeliła mnie w pysk książką i okazało się, że niema rzeczy, której by Knedler dobrze nie napisała. Ja się pytam skąd się biorą tacy ludzie?! Nie dość, że dostajemy rasowy kryminał z porządnie rozbudowanym tłem społeczno-obyczajowym to jeszcze kreacje postaci, które stworzyła autorka są po prostu genialnie prawdziwe i tak pełnowymiarowe, że ma się wrażenie jakby to byli nasi znajomi.

Jednak niezależnie czego się spodziewacie po tej książce, porzućcie wszelkie nadzieje. Magdalena Knedler daje nam, czytelnikom, genialny kryminał, tajemnice do rozwiązania i zaskakujące zwrotu akcji. Oraz tragedie, której stawić czoła musi komisarz Lindholm.

Nadziwić się nie mogę jak zdolna jest Magdalena Knedler, która co książkę zaskakuje czymś innym. W Darcym była żałosna intryga, która pokazała tylko jak słabi są ludzie. Całość była okraszona cudownym poczuciem humoru. Winda zmuszała do przemyśleń, wpędzała prawie w ból świata i kazała mieć na uwadze z kim przychodzi nam żyć. A tutaj? Tutaj nawet Leckberg się chowa. Nic oprócz strachu to lektura obowiązkowa dla każdego miłośnika kryminału.

 

Za książkę dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona.

 

 

Hasacz.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s