Robert Foryś „Gambit hetmański „. Kiedy silni mężczyźni stają się pionkami przebiegłych kobiet.

image

Tytuł:  Gambit hetmański
Autor: Robert Foryś
Ilość stron: 1030
Wydawnictwo: Otwarte

„Prawdziwa władza kryje się w cieniu.”

Rok 1671, Francja. Marysieńka Sobieska spotkała się z kardynałem de Bonzim, ministrem spraw zagranicznych Ludwika XIV i jednocześnie jej zwierzchnik. Jak się okazuje żona hetmana wielkiego koronnego jest francuskim zpiegiem i prowadzi w Polsce swoją własną grę,  tuż pod nosem męża,  który tak naprawdę…jest tylko pionkiem w rękach swojej ukochanej żony. Kobieta ma na celu zdetronizować Michała Korybuta Wiśniowieckiego.

Silni i niezależni władcy są tak naprawdę tylko piosenkami na historycznej szachownicy. To kobiety prowadzą niebezpieczne rozgrywki, a czy przy tym poleje się krew, czy przyjdzie im zapłacić więcej niż zazwyczaj….to już nie ma znaczenia. Cel ma zostać osiągnięty.

Gambit hetmański to zebrane w jeden tom trzy książki z cyklu o tym samym tytule, na który składają się Bóg, honor, ojczyzna, Krew, ogień i łzy oraz Złoto i tron. Nie trzeba  być Francisem Urquhartem z House od Cards,  żeby zrozumieć jak mocną sugestią są sam w tytuły wybrane dla poszczególnych tomów.

Nie było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Forysia. Swoją przygodę zaczęłam książką Początek nieszczęść królestwa,  która przez długi czas pozostawała moim osobistym koszmarkiem i bałam się dotykać czegokolwiek co wyszło spod ręki autora. Na szczęście człowiek uczy się całe życie i po kilku latach od nie dającego się przełknąć pierwszego spotkania, usłyszałam o wydaniu Gambita hetmańskiego przez Wydawnictwo Otwarte. Im bliżej do premiery, tym bardziej się zastanawiałam jak wyszło autorowi wysunięcie się spod skrzydeł Fabryki Słów i przejście do bardziej profesjonalnego wydawnictwa.

Okazuje się, że czas nie tylko leczy rany, ale i łagodzi spory – szczególnie te wewnętrzne – dzięki czemu na czysto podeszłam do lektury. Czas pokazał, że Foryś rozwinął się jako autor i człowiek, który powinien snuć opowieść o bezwzględności i malwersacji w lekki sposób, który zachęciłby  czytelnika do lektury. Jak mu to wyszło? 

Mistrzowsko. Snując opowieść lekko i z niesamowitym klimatem, Foryś niczym Stirlitz, pokazał wszystkim niewiernym język po oblizaniu łyżeczki z herbaty, udowadniając tym samym swoim czytelnikom, że powieść historyczna to coś wspaniałego.  Przedstawił dzieje historyczne na swój sposób (tutaj drogie dzieci z bólem tej części ciała, gdzie plecy tracą swoją szlachetną nazwę, pojawia się taka piękna rzecz jak swoboda twórca,  którą autorzy machają wam przed nosami, ale ey tego nie widzicie, bo jesteście za głupie  ) i pokazując,  że ukochana Sobieskiego wcale nie pozostała niewinną Marysieńką, żoną króla. Była silną i bezwzględną kobietą.  To właśnie na to jest położony największy nacisk przy przedstawieniu najważniejszych kobiecych postaci. Są silne, charakter na, a ich mężowie bądź kochankowie to tylko pionki w ich rękach.

Snując ową historię,  czytelnik nie jest w stanie się oderwać od całości.
Czyta się to z zapartym tchem i momentami w głowie się nie mieści,  że tak naprawdę nie wiadomo (przynajmniej ja nic o tym nie wiem) czy Marysieńka czasami nie była szpiegiem na usługach jakiegoś kardynała. Oczywiście przez całość przewijają się przeróżne historyczne postacie, które możecie znać z lekcji historii i nie tylko, ale czy warto o tym wspominać,  skoro Sobieska wyszła na taką równą babkę?

Całościowo Gambit hetmański to doskonała lektura historyczna z wątkami szpiegowskimi, romantycznymi, a może i thrillera? Genialne i tyle. Nie wiem po co wy to jeszcze czytacie…kupujcie to tomiszcze, a nie czytacie nieskładne wypociny hasacza.

Za książkę dziękuję wydawnictwu Otwarte.

Hasacz.

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Robert Foryś „Gambit hetmański „. Kiedy silni mężczyźni stają się pionkami przebiegłych kobiet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s