Elżbieta Rodzeń „Dziewczyna o kruchym sercu”. O tym jak autorka zrobiła ze mnie miazgę.

imageTytuł:  Dziewczyna o kruchym sercu.
Autor: Elżbieta Rodzeń
Ilość stron: 565
Wydawnictwo:  Zysk i Ska

 

Było ich dwoje. On – Janek. Chłopak towarzyski, uczynny, wzorowy uczeń, wolontariusz. Chłopak z poczuciem misji. Anioł bez skrzydeł, piękny prezent  dla niej. Ona – Ula. Dziewczyna, która z niewiadomych dla ogółu przyczyn, opuszcza dużo lekcji w szkole, przez co ma duże zaległości w szkole. Oboje są w klasie maturalnej. Janek, typowo dla siebie zgłasza się na ochotnika by pomóc dziewczynie w nad robieniu materiału. Problem tkwi w dwóch rzeczach. Janek odczuwa coraz większe przywiązanie do dziewczyny, a ona odrzuca go od siebie, jest opryskliwa, nieufna i zdystansowana. Wszystko wskazuje na to, że dziewczyna nie może mu zaufać, jakby wyczuwała od niego złe intencje. Pytanie tylko czy Ula naprawdę nie chcę by Janek się do niej zbliżał czy problem leży zupełnie gdzie indziej?

Ostatnio mam bardzo zły czas w pisaniu dla was notek, chociaż książki czytam na bieżąco. Dziewczynę o kruchym sercu zawdzięczam nie tylko wydawnictwu, ale i własnej słabości. Ostatnio coraz więcej czytam historii obyczajowych i nie wiem co z tym faktem poczynić. Elżbieta Rodzeń funduje czytelnikowi taką bombę uczuć podczas czytania tej pozycji, że przez długą chwilę po zakończeniu książki musiałam się zastanowić czy to zakończenie jest dobre czy nie.

Zostaje nam przedstawiony chłopak o sercu ze złota, który chce robić dużo dobrego i jeszcze więcej. Janek to postać, którą uwielbia się od pierwszych stron, gdzie się pojawia czyli w zasadzie od pierwszej – so obvious, bo jest narratorem powieści – i do samego końca ta sympatia nie gaśnie. To kawał chłopa, który jest wręcz chodzącym promyczkiem dla każdemu, komu zdecyduje się pomagać. Z drugiej strony jest też Ula, dziewczyna, która cierpi. W redna, opryskliwa, chcąca odrzucić od siebie wszystkich i wszystko. Z jakiegoś powodu bardzo się z dziewczyną utożsamiłam i polubiłam równie mocno, co postać Janka. Oboje czegoś chcą, oboje mają swoje cele. Każde z nich chce żyć. Pytanie tylko czy oboje będą mogli to przeżyć?

Tak naprawdę nie wiem co powinnam napisać o tej książce. Wyłam jak dziecko, choć nie powinnam. Uwielbiam parę głównych bohaterów i z wielką chęcią przeczytałabym kontynuacje,  chociaż wszystko wskazuje na to, że autora pisała w zamyśle powieść jednotomową.  Jak nienawidzę książek z narracją w pierwszej osobie, tak tutaj się po prostu zakochałam i nie wiem czym było to spowodowane. Po prostu zostałam kupiona przez książkę i tyle. Już sam opis krzyczał do mnie z maila z premierami od wydawnictwa.

Dlatego polecam książkę wszystkim miłośnikom książek młodzieżowych, książek obyczajowych z dozą dramatu i napięcia. Świetnie napisana historia o pewnej dziewczynie i jej aniele, który zagubił się w swojej roli.

Za książkę dziękuję wydawnictwu Zysk i ska.

Hasacz.

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Elżbieta Rodzeń „Dziewczyna o kruchym sercu”. O tym jak autorka zrobiła ze mnie miazgę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s