Bergsveinn Brigisson „Czarny wiking”.

okladka-200
Tytuł: Czarny wiking
Autor: Bergsveinn Birgisson
Ilość stron: 493
Wydawnictwo: Poznańskie

Geirmund Heljarskinn to postać zupełnie odmienna, od tych wikingów, których wykreowała popkultura czy autorzy w książkach fantasy bądź history fantasy. Tutaj czytelnik dostaje niekoloryzowaną biografię nietypowego wikinga, który przez swój wygląd, już w dniu narodzin zyskał miało czarnego wikinga. Od trudnego dzieciństwa, przez dorastanie, żeglowanie po surowym morzu, po samą śmierć Heljarskinna, autor prowadzi czytelnika nie ubarwiając niczego. Spekuluje jednak i prowadzi narrację barwniejszą niż nie jedna powieść fantastyczno- przygodowa. Tutaj spekulacje oddzielone są skrupulatnie od prawdy potwierdzonej i niepodważalnej. Od genetyki, przez legendy, historię i najtrudniej dostępne skrypty o wikingu.

Łapiąc się za tę pozycję, jarałam się tym jak kościoły w Norwegii. Dlaczego? Bo ubóstwiam wikingów, Skandynawię i wszystko co związane z wojownikami Odyna. Oczywiście mój zapał umarł w momencie, kiedy ktoś mi powiedział, że generalnie ta książka jest słaba – nie wiem dlaczego uwierzyłam, skoro sama dostałam ją jakiś czas przed premierą.

Kiedy zapał padł, przyjemność czytania była jeszcze lepsza, bo każda strona zaskakiwała, wciągałam się bardziej niż w ukochane kryminały czy powieści historyczne. Genialnie napisana książka, którą pożarłam w pierwszej wolnej chwili od nauki. Żarłam i nie mogłam się nadziwić jak można łączyć historię ze spekulacjami i finalnie okrasić to tak barwną narracją, że człowiek nie wie dokładnie czy czyta biografię czy powieść historyczną. Czytelnikowi przychodzi śledzić losy  czarnego wikinga oraz rozwijającej się zimnej krainy, która zaskakuje i kusi, nawet jeśli czasy z książki dawno minęły.

Jest to pozycja obowiązkowa dla każdego miłośnika wikingów i krajów skandynawskich. Gwarancja dobrej zabawy i wciągającej lektury zapewniona przez nazwisko autora oraz jego kunszt narracji. Polecam i zachęcam do przeczytania, bo drugiej takiej książki jeszcze nie udało mi się przeczytać.

 

Za książkę dziękuję wydawnictwu Poznańskie.

 

Hasacz.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s