Stefan Türschmid „Mrok i mgła”. Koszmar komunizmu i zakazana miłość.

mrok-i-mgla-stefan-turschmid-ksiAZka_midi_453747_0001
Tytuł: Mrok i mgła
Autor: Stefan Türschmid
Ilość stron: 449
Wydawnictwo: Dom wydawniczy REBIS

Leningrad, Listopad 1934r. Siedemnastoletnia Sonia Buriagina właśnie ukończyła liceum i została przyjęła w poczet kandydatów do partii. Została wychowana na komunistycznych ideałach, wierzy w nieomylność Stalina i jego słowa. Dziewczyna jest piękna i zdolna, przez co jej przyszłość ryzuje się w jasnych barwach. Tyle, że jej życie ma zmienić się w prawdziwy koszmar,  a wszystko to za sprawą tego w co tak bardzo wierzyła.
Śmierć narzeczonego, aresztowanie rodziców, wybuch wojny i blokada Leningradu oraz wyjazd do Murmańska – całość sprawi, że Sonia zrozumie czym naprawdę jest komunizm i jakim potworem jest naprawdę towarzysz Stalin, w którego tak ślepo wierzyli wszyscy w Rosji i poza nią.

Moskwa, Styczeń 1934r. Józef Stalin ponownie zostaje wybrany na sekretarza generalnego partii. W tym momencie jego władza – i tak wielka staje się absolutna. Od tej chwili nikt nie może czuć się bezpieczny. Jedno słowo dyktatora i zginą miliony ludzi – niewinnych.

 

O Stefanie Türschmidcie słyszałam wiele. O samej książce jeszcze więcej. Głównie nasłuchałam się jaka to powieść okropna, zła i nadająca się jedynie na podpałkę. Jedna osoba była nawet skora twierdzić, że jeśli powieść mi się spodoba, to zerwie ze mną kontakty. Cóż…dobrze, że wcześniej to zrobiła. Ponieważ czytając Mrok i mgłę nie tylko doświadczyłam przynajmniej części okrucieństwa wojny i komunistycznego ustroju, który przecież i Polskę objął, a miałam szczęście ( w nieszczęściu) , że urodziłam się już w kraju, który z tego się rzekomo podnosił  – to jeszcze powieść podobała mi się tak bardzo, jak podobać się może powieść traktująca o okrucieństwie, głodzie, zniszczeniu i śmierci jaką niósł ze sobą Stalin i jego chore idee. Ojej kontrowersja goni kontrowersję. Ale taka jest prawda.

Równolegle w książce toczą się dwa wątki fabularne. Ten dotyczący Soni, która straciła wszystko, musi walczyć z ustrojem, w który tak ślepo wierzyła przez to co jej powtarzano, aż w końcu przychodzi jej uwierzyć, że Stalin nie da niczego poza głodem, śmiercią i zniszczeniem. A na domiar złego wybucha wojna. Okrucieństwo zostaje przedstawione przez autora w tak obrazowy sposób, że nie można tego po prostu czytać, jakby to był horror, szczególnie kiedy ma się świadomość prawdziwości tych wydarzeń.

Często słyszy się, że wielu młodych ludzi, którzy nie doświadczyli głodu, wszechobecnej śmierci i zniszczenia jakie przyniosła ze sobą II wojna światowa i komunizm czy faszyzm, nie potrafi tego zrozumieć. Prawda jest taka, że jeśli nikt nam tego dobrze nie przedstawi, nie da się tego zrozumieć. Jednak jeśli książka jest dobrze napisana i autor potrafi przekazać dobrze realia tamtych czasów, można wiele wynieść z lektury. Tym bardziej jeśli powieść jest fabularyzowana – często właśnie takie powieści przyswaja się szybciej niż książki będące zbiorem suchych faktów.

 

Stefan Türschmid doskonale operuje faktem i fikcją literacką łącząc wszystko w powieść przerażającą, cuchnącą rozkładającymi się zwłokami martwych żołnierzy i emanującą bezwzględnym barbarzyństwem Stalina. Znajdą się tacy, którzy stwierdzą, że przesadziłam, jeszcze inni może się ze mną zgodzą, ale w końcu chodziło o to żebym napisała co sama sądzę. Książkę gorąco polecam. Bo jest co. Kawał porządnej literatury, która wgniata w fotel i daje potężnie do myślenia. Gratuluję autorowi.

 

Za książkę dziękuję wydawnictwu REBIS.

 

 

 

Hasacz.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s