Przedpremierowo: Chelsea Cain „Unik”. Kiedy chęć zemsty budzi stare demony. [PATRONAT]

CAIN Chelsea_Unik front.indd
Premiera: 16.03.2016

Tytuł: Unik
Autor: Chelsea Cain
Ilość stron: 351
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Premiera: 16 marca 2016

 

Kick Lannigan, mimo młodego wieku, przeżyła w życiu koszmar, z którego wielu nie byłoby w stanie wrócić do normalnego życia. Gdy miała zaledwie sześć lat, przepadła bez wieści, uprowadzona w biały dzień. Po kilku miesiącach poszukiwań mało kto wierzył w szczęśliwe zakończenie tej historii. Dlatego kiedy po latach okazało się, że dziewczynka żyje – ludzie przecierali oczy ze zdumienia i uważali to za cud. W pierwszych miesiącach po uwolnieniu, dziewczyna przechodziła katorgę na spotkaniach z terapeutami, psychiatrami, a liczne terapie, w których musiała brać udział tylko pogarszały sprawę. Całość komplikował dodatkowo zespół stresu pourazowego. To co przyniosło jej ulgę i pomogło jej uporać się z demonami było najmniej oczywistą rzeczą. Wysiłek fizyczny i nauka walki. Kick zaczyna trenować boks, łucznictwo i szkoli się w walce wręcz. Uczy się również rzucać nożem i strzelać do celu. Poprzysięgła sobie bowiem, że nigdy więcej nie będzie ofiarą…

Dlatego kiedy w ciągu miesiąca w Portland zostaje uprowadzona dwójka małych dzieci, uzbrojona po zęby Kick rusza na poszukiwanie zaginionych dzieci i nie odstrasza jej nawet tajemniczy Bishop, który staje na jej drodze. Dziewczyna rzuca się w wir poszukiwań, zupełnie nieświadoma, że wszystkie drogi prowadzą do niej i jej przerażającej przeszłości…

 

Wpakowawszy się w patronat – po samym opisie, brawo ja – przyszedł czas na wrażenia. Chelsea Cain to nazwisko, które za cholerę niczego mi nie mówiło, kiedy sięgałam po Unik. Sam styl autorki jest świetny, prosty i jednocześnie na tyle dojrzały, żeby ta prostota nie uwierała w oczy i mózg. Akcja też jest świetna. Trzyma w napięciu, które jest budowane stopniowo, w bardzo zadowalający sposób. Dalej są bohaterowie. Kick to kobieta z przeszłością, której raczej nikt z nas nie chciałby mieć. Okazuje się jednak być silniejsza niż jej lęki i ból, który trawi ją przez traumę. Ciężki trening, niezdrowe wręcz postanowienie, że nie będzie więcej ofiarą. To buduje dziewczynę, która koniec końców i tak nie jest tak twarda jak chciałaby być. Mimo tego jest postacią świetnie nakreśloną, nieirytującą i w zasadzie gdyby nie zagadkowy Bishop, który trąci złem, naprawdę byłaby jedyną postacią, która przyprawiała mnie o nerwowe mamrotanie pod nosem kiedy czytałam książkę.

Cała historia, kiedy czyta się opis, bez specjalnych oczekiwań trochę trąci thrillerem młodzieżowym, ale wiadomo. Wydawnictwo nie para się takimi specyfikami, dlatego po przeczytaniu można skreślić młodzieżówkowe domysły i dostajecie thriller psychologiczny – dużo oddziaływania na podświadomość ofiary, wspomnienia, traumatyczne przeżycia i sesje u psychiatry. Po prostu śmietanka na kawie.

Reasumując: Unik to porządny thriller psychologiczny ( jeśli się pomyliłam, błagam poprawce – może źle odebrałam ), który ma doskonale wyważoną akcję, fabułę i charaktery postaci. Doskonała zabawa dla czytelników lubiących dobre, mocne książki.

 

Pamiętajcie, żeby 16 marca iść do księgarni/ trafić na czytam.pl bądź inną stronę, gdzie będziecie mogli zakupić książkę.

 

Za swój egzemplarz dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona.

 

 

Hasacz.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Przedpremierowo: Chelsea Cain „Unik”. Kiedy chęć zemsty budzi stare demony. [PATRONAT]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s