Michał Pstrucha „Pod podłogą”. Nie ufaj nawet samemu sobie.

PSTRUCHA Michał_Pod podłogą FRONT.indd
Tytuł: Pod podłogą
Autor: Michał Pstrucha
Ilość stron: 468
Wydawnictwo: Oficynka

 

Łódź. Pewnego dnia siedemnastoletni chłopak, zostaje znaleziony nieprzytomny na ulicy. Okazuje się, że młodzieniec cierpi na amnezję i nie pamięta niczego. Zostaje zatem skierowany do Domu Dziecka, gdzie przychodzi mu spędzić rok. Po osiągnięciu pełnoletności, okazuje się, że chłopakowi zostawiono nieco zaniedbany dom w dobrej dzielnicy Łodzi. Wyalienowany, całkowicie zamknięty w swoim świecie, nie nawiązuje bliższych relacji, jest obiektem plotek i drwin wścibskich sąsiadów, którym nie pasuje jego wyobcowanie. Mężczyzna nie ma rodziny, a jedyną bliską osobą, która wydaje się go rozumieć jest Kasia, koleżanka z pracy, która sama boryka się z demonami przeszłości. Całe monotonne życie Łukasza komplikuje się kiedy na podjeździe jego domu znajdują samochód bezwzględnego mordercy. Coraz częstsze wizyty policji, koszmary, które ręczą Łukasza…wszystko to sprawia, że jego życie przestaje być monotonne i wkrada się do niego więcej dramatu i bólu niż kiedykolwiek…czy mężczyzna da radę sobie z tym wszystkim poradzić? Jaka prawdę przyjdzie mu poznać kiedy w końcu odzyska pamięć?

 

Michał Pstrucha napisał mocny thriller psychologiczny, osadzony na jego podwórku. Autor ukazuje zawiłość ludzkiego umysłu, który jest trawiony przez różne schorzenia. Łukasz jest zagubiony przez zanik pamięci, nie chce się do nikogo zbliżać i okazuje się, że ktoś czyha na jego życie. Mnóstwo postaci przewija się przez książkę, na brak akcji nie można narzekać. Można jednak narzekać na zakończenie całości, o którym za chwilę. Łukasz chce określić siebie. Znaleźć spokój. Dręczące go koszmary tylko komplikują całą sprawę. W którymś momencie pojawia się Natalia – swoją drogą, dziewucha z poważnymi problemami, aż trąci to od jej postaci – która usiłuje pomóc mężczyźnie. O ile jej intencje wydają się być dobre, tak przekracza wszelkie granice i spotyka ją za to kara.

Głównym problemem książki, o ile mogę to tak nazwać, jest nawał dramatyzmu, choć tak to powinno wyglądać. Łukasz nie wie co ze sobą począć, a na domiar złego wszystko wskazuje na to, że nic nie jest takie, jak sądził, że będzie. Jego matka, której również nie pamięta, zostaje zamordowana, o czym potem się dowiaduje. Kobietą, która nad wszystkim zdaje się panować i jako jedyna szuka chłopaka, to jego babcia ( tak przynajmniej to odebrałam ). Finalnie facet trafia pod stałą opiekę psychiatry i książka kończy się dość dramatycznie. Sam styl autora jest przystępny, choć momentami ma się wrażenie, że wszystko było pisane na wyrost. Zgrzytało mi szczególnie w momencie, w którym pokazały się wilki. Jednak to była naprawdę jedyna nieścisłość, która wprawnego czytelnika może uwierać.

Całość to naprawdę imponujący debiut, który jak najbardziej jest warty uwagi każdego wiernego czytelnika thrillerów. Trzeba mieć jednak na uwadze, że w porównaniu do mnie, powinno się podejść do książki z większym dystansem.

Nie oczekujcie ode mnie ocen w gwiazdkach, nie oceniam tak książek. W końcowej opinii Pod podłogą to naprawdę porządny debiut, nasycony mrocznym klimatem i wywołujący niepokój w czytelniku.

 

Gorąco polecam.

 

Za książkę dziękuję wydawnictwu Oficynka.

 

 

Hasacz.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Michał Pstrucha „Pod podłogą”. Nie ufaj nawet samemu sobie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s