Robert Galbraith i jego trylogia z Cormoranem Strikiem [Wołanie kukułki, Jedwabnik, Żniwa zła].

Tytuł: Wołanie kukułki; Jedwabnik; Żniwa zła
Autor: J. K. Rowling jako Robert Galbraith
Ilość stron: 451; 476; 495
Wydawnictwo: Dolnośląskie

 

O trylogii z Cormoranem Strikiem słyszałam wiele opinii. Mniej lub bardziej pochlebnych. Głośno było o tym, że Rowling po Harrym Potterze chciała spróbować się w innym gatunku. Jednych zachwyciła, innych odstraszyła.  Jedni mówili, że powinna zostać przy świecie czarodziejów, inni stwierdzili, że książki z Cormoranem Strikiem to coś świeżego i niesamowitego. Tymczasem jak ja to przeżyłam?

Z tego co wiem, zaczęłam całkiem chronologicznie bo od Wołania kukułki. Tam dopiero poznajemy prywatnego detektywa, który nazywa się Cormoran Strike – i już zaczyna się dziwie. Mężczyzna jest weteranem wojny w Afganistanie, gdzie odniósł nie tylko rany fizyczne, ale i psychiczne. Na domiar wszystkiego poza kłopotami finansowymi, opuściła go jeszcze kobieta życia. Dlatego kiedy supermodelka Luli Landry popełnia samobójstwo, zostaje zatrudniony przez jej brata, który nie wierzy w oficjalną przyczynę śmierci siostry. Cała sytuacja dla mężczyzny wydaje się dobrą okazją do odbicia się od życiowego dna i wyjścia z marazmu. Jednak im głębiej Cormoran wchodzi w sprawę, tym gorzej dla niego i im bliżej rozwiązania jest, tym bardziej się naraża.

Następnie przysiadłam do Jedwabnika, który w zasadzie nie był wcale taki przerażający, jak ostrzegało mnie kilku znajomych spoza blogosfery. W tej części prywatny detektyw prowadzi śledztwo w sprawie zaginięcia pisarza Owena Quine’a. Żona pisarza początkowo sądziła, że mężczyzna szukając inspiracji podczas pisania kolejnej książki po prostu zniknął na kilka dnia, jak to zwykle bywało. Sprawa jest jednak o wiele bardziej skomplikowana niż wydawało się na początku. Pisarz w zasadzie dopiero ukończył rękopis książki będącej jadowitym portretem wielu jego znajomych, a gdyby doszło do publikacji, zrujnowałaby ona nie jedno życie. Podejrzanych jest więc dość długa lista i nie jeden człowiek źle mu życzył. Wkrótce jednak okazuje się, że mężczyzna rzeczywiście został brutalnie zamordowany, do czego doszło w naprawdę dziwnych okolicznościach. Strike stara się rozwikłać zagadkę bezwzględnego mordercy, z jakim nigdy wcześniej się nie spotkał…

Po całej burzy związanej z najnowszą powieścią Galbraitha, złapałam się za Żniwa zła. I ku mojemu zdziwieniu, znowu nie było tak źle jak wszyscy twierdzili. W trzeciej książce z cyklu o prywatnym detektywie. Kolejna zagadka kryminalna dla Cormorana Strike’a.
Robin Ellacott otrzymuje tajemniczą przesyłkę, w której z przerażeniem znajduje odciętą kobiecą nogę. Szef dziewczyny, prywatny detektyw Cormoran Strike, jest równie zaskoczony, choć nieco mniej przerażony. Przychodzą mu na myśl tylko cztery osoby, które mogłyby być zdolne do takiej brutalności. Policja podejrzewa jednego mężczyzna, w którego winę wątpi Strike, a na dodatek policja w jego mniemaniu podąża fałszywym tropem. Dlatego zaczyna prowadzić śledztwo na własną rękę, ze swoją asystentką.

 

Póki co…po lekturze trzech części o Strike’u, mogę napisać, że Rowling świetnie sobie poradziła w kryminale – jako gatunku literackim. Postać Cormorana to całkiem udany zabieg, biorąc pod uwagę to jak zmienia się na przestrzeni fabularnej trzech – póki co – wydanych części serii. Jego fenomen…właśnie tego nie jestem w stanie skomentować. Czyżby mnie coś ominęło? Owszem bardzo podobała mi się każda książka, choć jedna od drugiej się nieco różniła i były wahania w konstrukcji. Jednak ogólnie książki są porządnie napisane i bardzo chętnie sięgnę po kolejne części z detektywem. Zakończenia były całkiem zaskakujące i naprawdę dobre.

Stąd moje zaskoczenie kiedy ludzie ostrzegali mnie, że Rowling jako Galbraith zupełnie się nie popisała i powinna zostać przy fantastyce dla młodzieży. W ogóle się z tym nie zgadzam, szczególnie po Żniwach zła, które póki co są moją ulubioną częścią – zakończenie było cudowne i nie mogę się wręcz doczekać kontynuacji.

 

Książki mogę polecić wszystkim, którzy nie boją się wkroczyć w świeży świat wykreowany przez swoją ( możliwe, że nie tylko ) ulubioną autorkę przygód młodego czarodzieja. Czy uwiedzie was dorosły, doświadczony przez życie weteran?

 

Za książki dziękuję Grupie Wydawniczej Publicat.

 

 

Hasacz.

Reklamy

12 uwag do wpisu “Robert Galbraith i jego trylogia z Cormoranem Strikiem [Wołanie kukułki, Jedwabnik, Żniwa zła].

  1. Ja też słyszałam już tyle opinii, że wypadałoby się przekonać na własnej skórze 😀 Powiedz mi, czy jest jakiś magiczny sposób, żeby dodać Twojego bloga do obserwowanych?

  2. serdecznie polecam wszystkie książki z tej serii:)już wszystkie przeczytałam i czekam na kolejne są zajefajne:) PROSZĘ O WIĘCEJ

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s