Robert Cichowlas & Łukasz Radecki „Zombie.pl” czyli polskie Dying Light.

4e2ca67454
Tytuł: Zombie.pl
Autor: Robert Cichowlas & Łukasz Radecki
Ilość stron: 434
Wydawnictwo: Zysk i Ska

 
Karol Szymkowiak miał wszystko czego mógł chcieć. Pieniądze, piękną żonę, wspaniałego syna. Właśnie otworzył nową restaurację i zgodnie ze staropolską tradycją wyprawił imprezę, potężnie zakrapianą alkoholem. Rankiem przywitało go coś więcej niż kac morderca.
Polskę opanowana epidemia zombizmu. Żywe trupy zalały ulice miasta. Ich przysmakiem jest ludzkie mięso. Do tego zaczęły siać krwawy terror w mieście i mało kto ocalał. Jedynym ratunkiem dla Karola jest przyłączenie się do grupki ocalałych, którzy schronili się w kościele Świętego Wojciecha na Zaspie. Czy uda mi się uzyskać pomoc i udać się do Poznania, by mógł wrócić do rodziny? Czy zaufanie i pomoc to puste pojęcia w świecie pogrążonym w chaosie? Rozpoczęła się tragiczna walka o przetrwanie…przetrwają najsilniejsi.

 

Cichowlas i Radecki stworzyli coś, co bardzo przyjemnie połechtało moją potrzebę przeczytania tytułu z tematyki o zombie. Generalnie w temacie zombie jestem całkowitym nowicjuszem, bo mam za sobą jedynie Dying Light. Aleja koszmarów Raymonda Bensona ( plus jakieś opowiadania podesłane przez znajomą ). Książka nie dość, że jest pisana lekko, przyjemnie i niesamowicie realistycznie – mam na myśli wulgaryzmy, a nie większość książek z apokalipsą w tle, a jedyne ostre słowo to dupa. Mocno, brutalnie, krwawo, bezwzględnie. Podejrzewam, że taki był zamysł autorów, żeby książka była wzorowana na Dying Light i wyszło im to wręcz ZAWODOWO! Genialne opisy, siarczyste dialogi i niesamowita akcja, która trzyma się czytelnika do samego końca. Trochę mnie ruszyło zakończenie, ale przecież to jest apokalipsa zombie, do diabła! Rozpływałam się podczas lektury i powiem szczerze, że książka jest naprawdę dopracowana i nie bardzo mam się do czego przyczepić. Czytając Zombie.pl czułam się jakbym grała w Dying Light osadzone w realiach polskich miast. Po prostu miód na moją duszę sadysty/ barbarzyńcy/ wikinga. Ubóstwiam i żywię wielkie nadzieje, że powstaną kolejne tomy z tego uniwersum(?). NAWET jeśli Michał nie był odpowiednią postacią, którą można było polubić, nadal trzymam kciuki, żeby panowie uraczyli nas dalszymi częściami!

 

UWAGA! Książka to doskonały prezent dla miłośników gier na konsolę lub PC z serii Dying Light! Wciąga na godziny, jeśli nie dni ( wszystko zależy od tego jak szybko czytacie). Książka ocieka krwią, posoką i złem. Śmierdzi trupem i prochem, a momentami słychać ryk Behemota za plecami, więc…uważajcie!

 

Za książkę dziękuję wydawnictwu Zysk i Ska.

 

 

 

Hasacz.

Reklamy

6 uwag do wpisu “Robert Cichowlas & Łukasz Radecki „Zombie.pl” czyli polskie Dying Light.

  1. Pomijając fakt, że nie podobała mi się książka „Dying light” (ale pewnie gra jest lepsza), to brzmi to wszystko bardzo dobrze i już się nie mogę doczekać lektury 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s