Karolina Wilczyńska „Jeszcze raz, Nataszo”oraz przedpremirowo „Dasz radę, Nataszo”.

Tytuł: Jeszcze raz, Nataszo ; Dasz radę, Nataszo
Autor: Karolina Wilczyńska
Ilość stron: 300; 273
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Premiera Dasz radę, Nataszo: 3 marca 2016

 
Kobiet pokroju Nataszy jest wiele. Idealne życie, kwitnąca wręcz kariera, cudowny mąż, własna agencja reklamowa. I tak było w jej przypadku. Było idealnie. Tylko, że wszystko co dobre w końcu mija. Mawia się, że związek to nieustająca walka, droga gdzie trzeba pójść nie raz na kompromis. Kiedy po osiemnastu latach, kończy się małżeństwo Nataszy, przychodzi ten stan, którego wszyscy chcą uniknąć. Kobieta powoli traci wszystko, a bez męża nic nie jest już takie jak było kiedyś…Czy Natasza sobie poradzi?

Okazuje się, że jest jeszcze wiele niespodzianek w życiu Nataszy, które mają ją nie tylko zadziwić, ale i uszczęśliwić. Natasza chce rozpocząć kolejny rozdział w swoim życiu. Po przeanalizowaniu przeszłości i rozliczeniu się z nią , kobieta popada w stan marazmu i jest o krok od powrotu do nałogu. Cudem jednak znajduje w sobie siłę by z walczyć o siebie. Rzuca się w wir pracy, by nie myśleć o samotności i przeszłości. Zakłada fundację, która ma pomagać kobietom. Jednak Co dziwniejsze wszystko wskazuje na to, że kolejnym mężczyzną w jej życiu ma być nie kto inny…a jej własny, były mąż. Czy tym razem im wyjdzie? Jak poradzi sobie Natasza, wchodząc drugi raz do tej samej rzeki?

 

Całe szczęście, że nie jestem nowicjuszem w starciu z twórczością pani Wilczyńskiej, bo pewnie bym do końca się wykończyła. Nie chodzi o poziom książek autorki, bo te są naprawdę dobre – o ile dobre mogą być powieści obyczajowe dla kobiet, których nie mogę znieść. Oczywiście tak jak w przypadku serii Stacja Jagodno, tak i u Nataszy trafiały się kwiatuszki, które działały mi na nerwy do tego stopnia, że chciałam rzucać książką. Natasza to silna kobieta, która w chwilach słabości naprawdę wątpi w siebie. I popada w stan marazmu – uwielbiam to słowo, niezależnie od jego znaczenia. Kobieta jednak chce o siebie walczyć i o swoje, bądź co bądź nowe życie. Przejmująca i nawet przyjemna historia, która kończy się raczej tak jak kończyć się mogą takie lektury.

W stylu autorki cenię lekkość pisania i swobodę w tworzeniu nastroju, który nie przytłacza czytelnika. Wiecie jak to może być. Chwila załamania u głównej bohaterki mogła być przerysowana, przeładowana mrocznymi myślami i tak dalej, a tymczasem nienachalnie treść działa na  czytelnika i sprawia, że można postawić się w jej sytuacji i poczuć trochę tej empatii. Nie jest nic wymuszone, jak to bywa w przypadku takich powieści.

W drugim tomie Natasza staje przed nieco trudniejszym zadaniem, jakim jest ułożenie sobie od nowa życia. Mimo wszystko, tych całych zawirowań w życiu, Natasza trafia znowu w ramiona swojego byłego męża. Czy ten związek się udał? Odpowiedzcie sobie sami. Warto przeczytać obie te książki, nawet jeśli nie jesteście specjalnie obeznani w gatunku.

Karolina Wilczyńska pisze swobodnie, lekko i niesamowicie przypadła mi do gustu, choć czysto teoretycznie nie powinna – właściwie jej powieści. Gorąco polecam oba tytuły, a nawet jeśli nie chcecie czytać wy, wiecie co kupić swojej mamie/ siostrze czy żonie.

 

Za książki dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona.

 

 

Hasacz.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s