Dan Simmons „Terror”czyli słów kilka o tragicznej w skutkach wyprawie badawczej.

terror-dan-simmons-recenzja
Tytuł: Terror
Autor: Dan Simmons
Ilość stron: 668 [ + dodatek graficzny ]
Wydawnictwo: Vesper

HSM Erebus i HSM Terror to dwa statki, które pod dowództwem doświadczonego żeglarza, sir Johna Franklina, wyruszyły na niebezpieczną misję badawczą ku północnym wybrzeżom Kanady, celem odnalezienia Przejścia Północno-Zachodniego. Jest to ciąg przesmyków pomiędzy wyspami Archipelagu Arktycznego, gdzie od kilkuset lat próbowano odnaleźć krótszą drogę opłynięcia Ameryki Północnej. Szukanie owej drogi kosztowało życie setek ludzi, ale to rejs HSM Erebusa i HSM Terroru stał się najgłośniejszy, bo nawet dzisiaj nieznany jest los niektórych uczestników wyprawy. Teoretycznie mieli wrócić z wyprawy cało. Zapasy, wyposażenie pomagające przedzierać się przez lód, a mimo to do tej pory nie jest jasne co się stało i dlaczego mimo przygotowań, wyprawa zakończyła się porażką.

 

Brną przez kry na zachód od Davisa zimnych wrót,
Szlakiem tych, których bogactwa wiodły na Daleki Wschód.
Sławę zdobyć chcieli, został po nich tylko proch,
Białe kości popłynęły gdzieś na dno.

Spróbuj chociaż raz north-westowe przejście zdobyć,
Znajdź miejsca gdzie zimował Franklin u Beauforta Wrót,
Wykuj własny szlak przez kraj dziki i surowy,
Przejdź drogą Północ-Zachód poza lód.

Ryczące Dwudziestki – North West Passage

Historia Franklina to materiał na doskonałą powieść. I Terror jaki zaserwował czytelnikowi Dan Simmons to doskonałe odzwierciedlenie jego przypuszczeń odnośnie wyprawy Franklina. Fakt, że autor jest niekwestionowanym mistrzem w kreowaniu monumentalnych powieści, nie jest niczym nowym – już wcześniej udowodnił to cyklem Hyperion. Jednak Terror nie jest dla każdego. Powieść oparta na faktach zniszczyła mnie całkowicie. Czytając dzieło Simmonsa czuje się smród gnijących ciał, odczuwa się grozę 70 stopniowych mrozów, które zabijają, mrożąc dosłownie krew w żyłach. Jednak głównym czynnikiem grozy w powieści, którą wysnuł autor jest przestrzeń morska skuta w bezkresnej lodowej połaci. Z kart powieści bije strach uwięzionych żeglarzy, odór śmierci i klęska jaką poniosła nadzieja na powrót do domu.

Jednocześnie podczas lektury czuje się niemoc ludzką. Kiedy zamiary przerosły możliwości człowieka i każda kolejna próba zdobycia dzikiego przejścia kończy się fiskiem. Nawet kolejne wyprawy badawcze, które miały na celu wyjaśnienie niepowodzenia Franklina, nie były w stanie wyjaśnić co tak naprawdę się wydarzyło. Elementy mityczne/ fantastyczne zostały ograniczone do przywołania koszmaru z pradawnej eskimoskiej wiary, stawiając bohaterów przed obliczem utożsamiającego czyste zło stwora, tropiącego nieszczęsnych członków załogi obydwu statków, karmiącego się ich strachem i złem w nich samych. Ogromny zachwyt wzbudziło we mnie skonstruowanie drobiazgowej, przytłaczającej atmosferą i przerażającej okrucieństwem fikcyjnej opowieści na tylko kilku znanych faktach. Simmons zrobił to tak sprawnie, że cała ta historia, gdyby nie była w dużej mierze horrorem…stałaby się niemal prawdziwa.

Za książkę dziękuję wydawnictwu Vesper.

Szczególnie podziękowania dla Pana Bartosza. Teraz już wiem, dlaczego tak Pan zachwala tę powieść.

Notkę dedykuję zespołowi szanotwemu Ryczące Dwudziestki i zapraszam na ich stronę.

Hasacz.

Reklamy

9 uwag do wpisu “Dan Simmons „Terror”czyli słów kilka o tragicznej w skutkach wyprawie badawczej.

    • Wiesz, to kwestia gustu czytelniczego i jak zauważyłaś wciągnięcia się w historię. Ja jestem z tych, którzy kochają wszystko co związane z historią i morzem, a już ekspedycje na North-West Passage w ogóle 😀 ❤

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s