Przedpremierowo: Scott Ian & Jon Wiedehorn „I’m the man. Autobiografia tego gościa z Anthrax”.

18330
Tytuł: I’m the man. Autobiografia tego gościa z Anthrax
Autor: Scott Ian & Jon Wiedehorn
Ilość stron:412
Wydawnictwo: InRock
Data premiery: marzec 2016

I’m the Man nie jest kolejną typową autobiografią gwiazdy rocka. Mimo, że Scott Ian w zawrotnym tempie i z dużą dozą poczucia humoru opowiada o swoim udziale w wielu zabawnych sytuacjach, jak choćby o swoich doświadczeniach z narkotykami czy o szalonym imprezowaniu, książka skupia się jednak i w odświeżający, drobiazgowy sposób opowiada o muzyce, a zwłaszcza o muzyce Anthraxu, jednego z zespołów tzw. Wielkiej Czwórki – obok Metalliki, Megadeth i Slayera. To opowieść o tym, jak udało im się zmienić bieg ciężkiej muzyki, kierując go z dala od hair metalu lat 80., a to głównie za sprawą ciężkiej pracy, woli i wytrwałości. Pełen energii i pasji, miłośnik komiksów i żywiołowości na scenie, ale i oddany mąż i ojciec ma co opowiadać. A fani znajdą tu szczere, bez lukrowania opowieści zza kulis nie tylko Anthraxu, ale i całej sceny metalowej. Oto zdumiewająca opowieść utalentowanego łysego gościa z kozią bródką.

Scott Ian przedstawia historię swojego życia, mówiąc też o swoich kumplach po muzycznym fachu – nie oszczędza nikogo, szczególnie samego siebie. Bo po co? Począwszy od młodzieńczych latki, kiedy jako młody Żyd – całkowicie niepopularny wśród rówieśników, mieszkał w Queens, przez pierwsze muzyczne objawienia i inspiracje – kończywszy na najświeższych wspomnieniach i wydarzeniach – w tym życie w rodzinie, której daleko było do dobrej czy kochającej. Oczywiście przedstawia także pełną historię Anthraxu – od czasu założenia zespołu, aż do jego obecnej pozycji, umocnionej dzięki takim klasycznym thrashmetalowym albumom, jak „Spreading the Disease”, „Among the Living” i notowaną w Top 20 – „State of Euphoria”. To chyba jedna z niewielu autobiografii, gdzie muzyk przyznaje się do kłopotów w sądzie z byłymi kochankami i żoną – swoją drogą jak się już balowało, to nie musiał się dziwić. Muzyk przyznaje się do wszystkich błędów, słabości i opisuje drogę jaką przeszedł oraz zmiany jakie w nim zaszły do momentu stania się dorosłym człowiekiem. Opowiedział również o tym jak wielki wpływ na niego miały narodziny pierwszego syna i o tym jak poznał prawdziwe znaczenie i wartość rodziny.

Całość książki jest dopełniona mini komiksem Dotrzymać kroku Lemmy’emu. Opowiada to o tym jak Scott poznał samego Kilmistera i chęć osiągnięcia tego co on sam. Książka jest doskonałą pozycją dla osób lubujących się w muzyce zespołu.

Zero cenzury, żadnego wstydu. Tylko prawda.

 

Za książkę dziękuje wydawnictwu In Rock.

 

 

Hasacz.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s