Faye Kellerman „Pętla”. Kulisy bestialstwa.

Petla-Faye-Kellerman
Tytuł: Pętla
Autor: Faye Kellerman
Ilość stron: 495
Wydawnictwo: Harper Collins Polska

 

Nic nie jest tym czym wydaje się być…

Tym razem Peter Decker musi rozwiązać zagadkę morderstwa pewnej kobiety – szanowanej, spokojnej pielęgniarki, która jak się okaże posiadała też mroczniejszą stronę.

Nastały naprawdę trudne czasy dla detektywa Deckera. Jego przyjaciółka poprosiła go o przysługę, a po tym ślad po niej zaginął. Po pewnym czasie znika również mąż kobiety, który swego czasu parał się mordowaniem na zlecenie. Małżeństwo ma syna – czternastolatka, którego detektyw bierze pod swoje skrzydła, zapewniając mu między innymi dach nad głową. W międzyczasie prowadzi śledztwo w sprawie morderstwa Adrianny Blanc – pielęgniarki ze szpitala św. Tymoteusza, którą znaleziono powieszoną na kablu w budynku na przedmieściach.
Początkowo Decker nie może ustalić ani jednej przyczyny, dla której ktoś miałby zamordować w tak bestialski sposób pielęgniarkę. Adrianna miała duże grono przyjaciół, była niemal wzorową pracownicą. Nigdy nie złamała prawa i nikt nie przypuszczał, że mogła mieć jakichkolwiek wrogów. Wkrótce jednak okazuje się, że spokojna i ułożona za dnia, nocą prowadziła szalone i ryzykowne życie. Im bardziej w las, tym bardziej Decker zdawał sobie sprawę, że tak naprawdę kobietę mógł zabić każdy, kogo przesłuchiwał podczas trwania śledztwa.

 

Faye Kellerman stworzyła thriller, w którym nic nie jest pewne do samego końca. Napięcie rośnie z każdą kolejną stroną, a kiedy wszystko zmierza do końca…no właśnie. Książka zapowiadała się tylko OKAY, kiedy czytało się samą zapowiedź. Jednak kiedy dostałam ją w swoje łapy tuż po premierze – dokładnie dwa dni później – spodziewałam się ogromnego rozczarowania. Lepiej przeżywać dobre zaskoczenia niż rozczarowania. Dlatego czytając Pętle bałam się rozczarowania – tak mimo zapisania się na recenzencki i tak dorwałam książkę wcześniej. Na szczęście nie było rozczarowania, było tylko trochę nudy. Jak na mój gust za bardzo rozwinięte tło społeczno- obyczajowe, a Decker jakiś taki trochę wypluty. Nie przekonał mnie specjalnie do czegokolwiek, ale sama historia zyskuje przy bliższym zapoznaniu się.
Zbrodnia i jej rozwiązanie nie są takie oczywiste, ale mimo to było to przytłoczone problemami detektywa, który był trochę za bardzo zamyślony i nie bardzo potrafił skupić się na śledztwie.

Jednak książka jako całość nie ma za wiele minusów i jeśli ktoś jest mniej wymagającym czytelnikiem pod względem akcji i rozbudowania fabuły, to jest to tytuł dla niego. Szybka, nie koniecznie wymagająca ogromu myślenia historia z drugim dnem.

 

Za książkę dziękuję wydawnictwu Harper Collins Polska.

 

 

Hasacz.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s